PRAISE THE WEAR

Stal zdobywa Włocławek – w finale PLK mamy 1:1

Stal zdobywa Włocławek – w finale PLK mamy 1:1

Doskonała obrona w 2. połowie i zimna krew w końcówce. BM Slam Stal w drugim meczu we Włocławku pokonała Anwil 83:77 i wyrównała stan serii na 1:1.

Aaron Johnson / fot. A. Romański, plk.pl

Buty UNDER ARMOUR CURRY 5 – prawdziwy hit! >>

Skoro Stal w pierwszym meczu miała problem z grą rezerwowych, trener Emil Rajković przemeblował pierwszą piątkę. Za Holta i Łapetę w wyjściowym składzie pojawili się Chyliński i Marković. Efekt? Dla odmiany to wyjściowy zestaw ostrowian zaczął grać słabo, szczególnie w obronie.

Anwil zaczął od prowadzenia 11:3, potem miał 18:7. Na całym parkiecie dominował, imponujący atletyzmem i boiskową inteligencją Quinton Hosley, dobrze grał też Jaylin Airington.

Stal obudziła się w drugiej kwarcie. Do skutecznego Holta ze zdobywaniem punktów dołączył Nikola Marković, goście zaliczyli serię 8:0 i zrobiło się tylko 24:22 dla włocławian.

Wówczas znów kilka znakomitych minut zaliczył Hosley. Gdy z dystansu trafili Jarosław Zyskowski i Jakub Wojciechowski, a pod koszem Josip Sobin kilka razy ograł Łapetę – Anwil odskoczył aż na 41:27. Do przerwy prowadził dość pewnie 46:38.

Drugą połowę Stal zaczęła w swoim najmocniejszym możliwym ustawieniu – Johnson, Holt, Kostrzewski, Marković, Łapeta i zaczęła w końcu lepiej bronić. Ale i ta obrona okazała się bezradna, gdy moc w ataku poczuł Michał Nowakowski. Zdobył 8 punktów z rzędu, w tym trafił trójkę z solidnych 8 metrów.

Anwil prowadził 57:48, a na boisko wszedł po raz pierwszy od ponad 3 miesięcy – fetowany przez publiczność – Szymon Szewczyk. Gospodarze zaliczyli chwilę rozprężenia i na koniec 3. kwarty prowadzili już tylko 60:59. Chwilę potem – po trafieniu za 3 pkt. Markovicia, Stal wyszła na pierwsze w meczu prowadzenie 62:60.

Na 4 minuty przed końcem było już nawet 74:64 dla gości – Anwil pogubił się w ataku, zaliczając kolejne straty (niefrasobliwy Ivan Almeida…), a doświadczeni gracze Stali spokojnie punktowali.

Chwilę później Almeida poprawił się na moment, zdobywając 4 arcyważne punkty, trójkę po przechwycie (firmowa strefa na całym boisku) trafił Kamil Łączyński i Anwil wrócił do gry  – Stal prowadziła tylko 74:71.

Wówczas nastąpił przełomowy moment mecz – sędziowie (raczej słusznie) odgwizdali faul Łączyńskiego przy rzucie za 3 Markovicia (17 pkt.). Zbudowanej rzutami wolnymi przewagi Stal nie oddała już do końca. W drugiej połowie Anwil zdobył tylko 31 punktów.

W finale mamy 1:1, czas na 2 mecze w Ostrowie.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

Buty UNDER ARMOUR CURRY 5 – prawdziwy hit! >>




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami