Twarda Stal zgniotła miękki Turów

Share on facebook
Share on twitter

Zaczęło się od 11:2, a później przez długie minuty nie było czego z Turowa zbierać. W końcówce zgorzelczanie się podnieśli, ale i tak Stal Ostrów Wlkp. była lepsza pod każdym względem i zasłużenie pokonała wyżej notowanego rywala 82:71.

(fot. Jakub Janecki/BM Slam Stal)
(fot. Jakub Janecki/BM Slam Stal)

NBA, PLK – znasz się na koszu, wygrywaj w zakładach! >> 

Jeszcze dwa takie mecze i PGE Turów Zgorzelec będzie notowany w środku tabeli. Z taką grą jak w sobotę, jak w większości meczów wyjazdowych, na więcej nie zasługuje.

Stal zaczęła mocno, zdecydowanie, skutecznie. Szybko w tym spotkaniu zobaczyliśmy akcję, która była reprezentatywna dla całego meczu – Aaron Johnson wyrwał piłkę z rąk Davida Jacksona, popędził z kontrą na kosz rywala, podał pod nogami do Shawna Kinga, a ten wsadem dał prowadzenie 8:2. Chwilę później Łukasz Majewski trafił za trzy na 11:2.

I trudno w to uwierzyć, ale było po meczu. No dobra, prawie.

Stal grała bardzo dobrze, a Turów długo był bezsilny. Dopiero w trzeciej kwarcie coś drgnęło, bardzo dobry, a momentami nawet świetny Michał Michalak (21 punktów, 6/9 z gry, 7/8 z wolnych) zmniejszał straty, z 54:30 dla gospodarzy zrobiło się 64:51 po trzech kwartach.

W ostatniej części Stal na moment stanęła, a Turów – rzeczywiście już twardszy w porównaniu z mięciutką wersją z pierwszej połowy – jeszcze podgonił. Obudził się niewidoczny wcześniej Denis Ikovlev, który trafił za trzy z faulem, a potem dorzucił kolejną trójkę.

Turów zbliżył się nawet na 65:69, ale wtedy z wejścia trafił Marc Carter, a potem akcję za trzy punkty wykonał Łukasz Majewski. Gdy dobitkę spod kosza zaliczył Szymon Szewczyk, gospodarze wrócili do kontroli nad wynikiem. Wygrali 82:71.

Chwalić ich koszykarzy można długo – Johnson od początku dobrze organizował grę, rozgrywał mądrze i sprytnie, a jego błyskotliwe akcje nie zawsze znajdowały swoje miejsce w statystykach (w sumie miał 5 punktów, 9 asyst i 4 straty). Szewczyk w pierwszej połowie miał 4/5 za trzy, a w sumie zdobył 14 punktów. 17 „oczek” i 10 zbiórek miał Majewski, Carter dorzucił 14 punktów, a King do 10 dodał 15 zbiórek.

I po tym spotkaniu Stal ma bilans 8-7, a Turów – 8-6. A jeszcze niedawno wydawało się, że oba zespoły są na przeciwnych biegunach PLK.

Pełne statystyki z meczu – TUTAJ.

NBA, PLK – znasz się na koszu, wygrywaj w zakładach! >> 

ŁC

POLECANE

Zespół z Gdyni, licząc PLK i EuroCup, przegrał 5 meczów z rzędu, a w ostatnich 4 nie zdobył nawet 70 punktów. Brak drugiego rozgrywającego mocno się teraz odbija na zmęczeniu i grze pozostałych zawodników, jednak – naszym zdaniem – decyzja o zatrudnieniu Armaniego Moore’a ma sens.

tagi