Start lepszy od Trefla – kto trójkami wojuje…

Share on facebook
Share on twitter
Trefl trafił do przerwy aż 9 trójek (5/5 Gruszeckiego), ale w drugiej połowie znów zaciął się w ofensywie. Pszczółka Start miała z kolei spore problemy z atakiem przed przerwą, ale w końcówce zdołała uciec sopocianom – dzięki celnym trójkom.Goście z Lublina wygrali 76:70.
Kamil Łączyński / fot. Elbrus Studio, Start Lublin

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Do Sopotu na mecz z zaliczającym dobry początek sezonu Treflem przyjechał jeden z faworytów tego sezonu, Pszczółka Start Lublin. Miało to być wielkie wydarzenie dla kibiców, jednak ze względu na obostrzenia związane z pandemią koronawirusa (od soboty Sopot znajduje się w strefie czerwonej) fani koszykówki do Ergo Areny nie zostali wpuszczeni.

Trenerzy Marcin Stefański i David Dedek postanowili pozaskakiwać się nawzajem – w Treflu w pierwszej piątce pojawił się Witalij Kowalenko, z kolei w pierwszych minutach już dwóch akcji 1na1 przeciwko Dominikowi Olejniczakowi spróbował Roman Szymański. 

To nie były zresztą jedyne zaskoczenia – mecz, który zapowiadał się naprawdę interesująco, w pierwszej połowie był nudny i przepełniony błędami z obu stron. Gospodarze próbowali dużo grać przez strefę podkoszową, jednak lublinianie właśnie tam skupili swoją uwagę w obronie – w efekcie ryzykowne podania często nie dochodziły do celu i goście mogli cieszyć się z wybronionej akcji bądź wyprowadzić kontrę.

W drugiej kwarcie Trefl zaczął wykorzystywać swój potencjał na obwodzie – dobrze kolegów na wolnych pozycjach znajdował Łukasz Kolenda (4 asysty), a ci byli dziś nieźle dysponowani w rzutach z dystansu (już do przerwy 9/17). Na rekord szedł Karol Gruszecki, który w 16 minut trafił wszystkie 5 rzutów za 3. Schodząc do szatni, Trefl prowadził 38:27.

O tym, że przewaga zbudowana trójkami jest mało warta, przekonał się Trefl w trzeciej kwarcie. Skuteczni lublinianie trafili m.in. dwa razy w dwóch pierwszych akcjach (Laksa i Dorsey-Walker) i szybko zniwelowali stratę. Kilka akcji efektownie wykończył Joshua Sharma i po trzech kwartach Start przegrywał tylko 51:52.

Czwarta kwarta stała pod znakiem gry seriami – najpierw Trefl uciekł na wydawałoby się już bezpieczne 9 punktów (60:51), żeby na 3 minuty przed końcem przegrywać już 63:64. Wśród sopocian ponownie zabrakło lidera, który uspokoiłby grę w ofensywie. Zniknął zupełnie Gruszecki, w ataku znów było za dużo Paliukenasa, a na ławce za dużo Michała Kolendy.

Z kolei po drugiej stronie parkietu ciężar gry na siebie wziął Sherron Dorsey-Walker (15 pkt po przerwie!), który indywidualnymi akcjami nękał obronę sopocian.

.

Treflowi w końcówce nie pomogły niepotrzebne faule TJ Hawsa, który przedwcześnie zakończył mecz. Dobrze kontrolujący tempo gry w pierwszej połowie Łukasz Kolenda w drugiej znów grał zachowawczo i w ostatnich minutach nie zorganizował praktycznie żadnej udanej akcji w ataku.

A mecz rozstrzygnęły… trójki – mimo że goście trafili ich 8, czyli o jedną mniej niż Trefl w pierwszej połowie. Najpierw bardzo ważny rzut trafił Kamil Łączyński, potem drugą trójkę dołożył Dorsey-Walker i Pszczółka Start Lublin pokonała Trefla Sopot 76:70.

Zwycięstwo cenne, szczególnie że osiągnięte w meczu, w którym wicemistrzowie Polski grali przez długi okres co najmniej średnio. Jednak Trefl w końcówkach cały czas boryka się ze zbyt dużym nakładem braku doświadczenia, co nie po raz pierwszy wykorzystali rywale.

Michał Świderski, Sopot

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

NBA

Zespół ambasadorów zakładów bukmacherskich Superbet wzmocnili dziś kolejni po m.in. Jerzym Dudku reprezentanci. Marka nawiązała współpracę z polskim mistrzem federacji UFC, charyzmatycznym piłkarzem oraz przedstawicielką mediów sportowych. Rozszerza także współpracę z dziennikarką Izabelą Koprowiak oraz youtuberem Konradem Szymańskim. Hity transferowe mają być mocnym uderzeniem na początek prawdziwej ekspansji firmy na polskim rynku.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Elektrobud-Investment ZB Pruszków pokonał Dziki Warszawa 78:72 i odniósł już 8. z rzędu zwycięstwo. Ta znakomita seria zaprowadziła koszykarzy Znicza na 7. pozycję w tabeli i są oni niewątpliwie największym zaskoczeniem obecnego sezonu Suzuki 1. ligi.
21 / 01 / 2021 20:11
Grupa Sierleccy-Czarni Słupsk pokonali po pasjonującym meczu Energa Kotwicę Kołobrzeg 114:107. Słupszczanie do wygranej potrzebowali aż dwóch dogrywek, a także triple-double Adriana Kordalskiego. Lider Czarnych zakończył mecz z dorobkiem 33 punktów, 12 zbiórek i 12 asyst.
20 / 01 / 2021 23:48