• Home
  • PLK
  • Start masakruje słabeusza – Czarna rozpacz

Start masakruje słabeusza – Czarna rozpacz

Share on facebook
Share on twitter

„Kończ waść, wstydu oszczędź” – mogli powiedzieć słupszczanie po kilkunastu minutach meczu w Lublinie. TBV Start zdemolował Czarnych 107:50, 21 punktów rzucił dla zwycięzców Chavaughn Lewis.

Uros Marković (fot. Strart Lublin)

Buty, w których wymiana Kyrie Irving – możesz je mieć! >>

Nie był to mecz, o którym da się napisać więcej niż kilka zdań. Czarni powalczyli w Warszawie z mającą podobny potencjał Legią, ale Start – szczególnie z ostatnich tygodni – to drużyna już zdecydowanie poza ich zasięgiem, walcząca przecież o play-off. Lublinianie prowadzili od pierwszych minut spotkania, byli zdecydowanie lepsi niż słupszczanie, którzy do meczu – z wiadomych względów – zdołali wystawić tylko dziewięciu graczy.

22:12, 24:12, 32:10… Tak wyglądały kolejne kwarty, Start dominował w każdym elemencie gry – trafił 50 proc. rzutów z gry (rywal tylko 30 proc.), walkę o zbiórki wygrał 54:30.

To był taki mecz, że Chavaughn Lewis mógłby rzucić 40 punktów, a Roman Szymański zaliczyć double-double (i tak był bliski, miał 8 punktów i 13 zbiórek w niespełna 15 minut), ale David Dedek słusznie ogrywał głębokie rezerwy i w czwartej kwarcie grali syn prezesa i wyróżniający się junior Startu Bartłomiej Pelczar (4 punkty) oraz klubowy weteran Paweł Kowalski (9) . I nic się nie zmieniło – Start ostatnią część wygrał 29:16.

Najwięcej punktów dla Startu zdobył Lewis (21), potem najskuteczniejsi byli James Washington i Jakub Zalewski – po 14. Dla Czarnych najlepiej punktował Drew Brandon – zdobył 14 „oczek”, ale miał tylko 5/17 z gry.

Pełne statystyki z meczu – TUTAJ.

Buty, w których wymiana Kyrie Irving – możesz je mieć! >>