Start najlepszy we Włocławku – 2 porażki Anwilu

Share on facebook
Share on twitter
Start Lublin dość pewnie pokonał w sobotę Anwil Włocławek 79:70 i potwierdził, że także w tym sezonie będzie gotów walczyć o czołowe lokaty w PLK. Gospodarze dla odmiany zaliczyli drugie z rzędu, niezbyt udane spotkanie sparingowe.
David Dedek / fot. Start Lublin, Elbrus Studio

PZBUK – kursy i transmisje meczów NBA! >>

Trener Dejan Mihevc zmienił piątkę w porównaniu do piątkowego starcia z Asseco Arką Gdynia, pojawił się McKenzie Moore, co zwiastowało chęć fizycznej dominacji nad rywalami z Lublina. Tego osiągnąć się jednak nie udało – Start nie przestraszył się rosłych obwodowych gospodarzy i szybko wyszedł na prowadzenie pozwalając Anwilowi na 2 punkty w 4 pierwsze minuty.

Start dobrze szukał otwartych pozycji. Trójki tym razem trafiał Sherron Dorsey-Walker, a bardzo dobre wejście (ponownie!) zaliczył Armani Moore, który wyraźnie jest w formie. Anwil dał radę jednak wrócić, głównie za sprawą Deishuana Bookera, który jako jedyny gracz Anwilu wyglądał dynamicznie i dość świeżo. Start skończył za to pierwszą połowę serią 15:2 i znów odskoczył Anwilowi – 46:33 po 20 minutach.

Gospodarze zaraz po przerwie zabrali się za odrabianie strat, a zapoczątkował to wszystko nie kto inny jak Booker. Gospdarze mozolnie odrabiali straty, efektowną akcję zaliczył Garlon Green, a spod kosza swoje firmowe haczyki trafiał Ivica Radić. Podkoszowi Anwilu mieli za to ogromne problemy w obronie, gdzie byli mijani z łatwością przez niższych rywali.

Czwarta kwarta rozpoczynała się z 5-punktowym prowadzeniem Startu. Niskie ustawienie lublinian z Kacprem Borowskim bardzo dobrze radziło sobie z dziurawą i grającą na stojąco obroną Anwilu. Trener Dejan Mihevc próbował te kłopoty w defensywie maskować obroną strefową, ale i o niej zbyt wiele dobrego powiedzieć nie można. Start w ataku w pewnym momencie też jednak się zatrzymał, a konsekwentnie dokarmiany pod koszem Radić punktował dla Anwilu.

Na 2 minuty przed końcem goście prowadzili już tylko 3 punktami. Trener David Dedek obniżył w końcówce piątkę, jako silny skrzydłowy grał Martins Laksa, który bezlitośnie wykorzystywał przewagę nad wolnym Lichodiejem. 30 sekund do końca i +6. Chwilę później Dorsey-Walker, kompletnie niepilnowany, dobił Anwil.

Ostatecznie 79:70, dla ekipy z Lublina, która zwyciężyła w turnieju Anwil Basketball Cup 2020.

GS

Nie 28 kwietnia, a już w czwartek 22. rozpocznie się rywalizacja Legii Warszawa i Śląska Wrocław o brązowy medal koszykarskich mistrzostw Polski. Podobnie, jak to miało miejsce w półfinałach, mecze zostaną rozegrane w „bańce” w Ostrowie Wlkp., a 3. miejsce zdobędzie zespół, który jako pierwszy wygra dwa spotkania.
19 / 04 / 2021 20:05

NBA

Aż 24 razy zmieniało się prowadzenie podczas poniedziałkowego starcia między Phoenix Suns a Milwaukee Bucks. W jednym z najlepszych meczów sezonu, Słońca zgarneły wygraną 128:127 po dogrywce, a Chris Paul przegonił Magica Johnsona na liście najlepiej podających w historii.
20 / 04 / 2021 10:33
Profesjonalny obóz koszykarski w wakacje. Do Ustki na PolskiKosz.pl Camp już w lipcu zapraszają trener główny Mihailo Uvalin oraz Kamil Chanas. Codziennie treningi pod okiem fachowców, świetna atmosfera i pobyt w atrakcyjnej miejscowości nad morzem. Trwają zgłoszenia, są jeszcze wolne miejsca!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Aż 24 razy zmieniało się prowadzenie podczas poniedziałkowego starcia między Phoenix Suns a Milwaukee Bucks. W jednym z najlepszych meczów sezonu, Słońca zgarneły wygraną 128:127 po dogrywce, a Chris Paul przegonił Magica Johnsona na liście najlepiej podających w historii.
20 / 04 / 2021 10:33
Z powodu kontuzji Mateusz Ponitka najprawdopodobniej nie pojawi się już na parkiecie w tym sezonie. Zagrożony jest również występ 27-latka podczas kwalifikacji do igrzysk olimpijskich w Tokio, które rozpoczną się 29 czerwca – podał litewski dziennikarz Donatas Urbonas.
20 / 04 / 2021 15:41
Zenit Sankt Petersburg rozgromił w zaległym meczu Panathinaikos Ateny 112:83 i w bardzo efektownym stylu wywalczył pierwszy w historii klubu awans do czołowej „8” Euroligi. Znakomity Mateusz Ponitka był całkiem blisko bardzo rzadko spotykanego triple double – reprezentant Polski zanotował 11 punktów, 8 zbiórek i aż 7-krotnie przechwytywał piłkę.
Zespół Kinga Szczecin zakończył występy w obecnych rozgrywkach PLK po ćwierćfinałowej porażce 1-3 przeciwko Legii Warszawa. Grać dalej chce jednak Maciej Lampe (211 cm, 36 lat), który związał się umową z francuskim Limoges CSP.