PRAISE THE WEAR

Start najlepszy we Włocławku – 2 porażki Anwilu

Start najlepszy we Włocławku – 2 porażki Anwilu

Start Lublin dość pewnie pokonał w sobotę Anwil Włocławek 79:70 i potwierdził, że także w tym sezonie będzie gotów walczyć o czołowe lokaty w PLK. Gospodarze dla odmiany zaliczyli drugie z rzędu, niezbyt udane spotkanie sparingowe.
David Dedek / fot. Start Lublin, Elbrus Studio

PZBUK – kursy i transmisje meczów NBA! >>

Trener Dejan Mihevc zmienił piątkę w porównaniu do piątkowego starcia z Asseco Arką Gdynia, pojawił się McKenzie Moore, co zwiastowało chęć fizycznej dominacji nad rywalami z Lublina. Tego osiągnąć się jednak nie udało – Start nie przestraszył się rosłych obwodowych gospodarzy i szybko wyszedł na prowadzenie pozwalając Anwilowi na 2 punkty w 4 pierwsze minuty.

Start dobrze szukał otwartych pozycji. Trójki tym razem trafiał Sherron Dorsey-Walker, a bardzo dobre wejście (ponownie!) zaliczył Armani Moore, który wyraźnie jest w formie. Anwil dał radę jednak wrócić, głównie za sprawą Deishuana Bookera, który jako jedyny gracz Anwilu wyglądał dynamicznie i dość świeżo. Start skończył za to pierwszą połowę serią 15:2 i znów odskoczył Anwilowi – 46:33 po 20 minutach.

Gospodarze zaraz po przerwie zabrali się za odrabianie strat, a zapoczątkował to wszystko nie kto inny jak Booker. Gospdarze mozolnie odrabiali straty, efektowną akcję zaliczył Garlon Green, a spod kosza swoje firmowe haczyki trafiał Ivica Radić. Podkoszowi Anwilu mieli za to ogromne problemy w obronie, gdzie byli mijani z łatwością przez niższych rywali.

Czwarta kwarta rozpoczynała się z 5-punktowym prowadzeniem Startu. Niskie ustawienie lublinian z Kacprem Borowskim bardzo dobrze radziło sobie z dziurawą i grającą na stojąco obroną Anwilu. Trener Dejan Mihevc próbował te kłopoty w defensywie maskować obroną strefową, ale i o niej zbyt wiele dobrego powiedzieć nie można. Start w ataku w pewnym momencie też jednak się zatrzymał, a konsekwentnie dokarmiany pod koszem Radić punktował dla Anwilu.

Na 2 minuty przed końcem goście prowadzili już tylko 3 punktami. Trener David Dedek obniżył w końcówce piątkę, jako silny skrzydłowy grał Martins Laksa, który bezlitośnie wykorzystywał przewagę nad wolnym Lichodiejem. 30 sekund do końca i +6. Chwilę później Dorsey-Walker, kompletnie niepilnowany, dobił Anwil.

Ostatecznie 79:70, dla ekipy z Lublina, która zwyciężyła w turnieju Anwil Basketball Cup 2020.

GS

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami