Start nie dał się dogonić – ważna wygrana w Sopocie

Start nie dał się dogonić – ważna wygrana w Sopocie

Share on facebook
Share on twitter
Świetnie dysponowani ofensywnie gracze Startu rzucili Treflowi po przerwie 53 pkt i zasłużenie wygrali w Sopocie 95:82.
Start Lublin / fot. Elbrus Studio

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Po pierwszych akcjach Trefl prowadził 6:0 i wyglądał na drużynę, którą trudno będzie zatrzymać. Paweł Leończyk ogrywał każdego przeciwnika po kolei, a obrona strefowa ustawiona zaraz na początku przez graczy Trefla zaskoczyła nieco gości, którzy potrzebowali trochę czasu, zanim zaczęli grać zespołowo i złapali rytm w ataku. 

Jeszcze na początku drugiej kwarty szybkie 7 pkt dla gospodarzy rzucił Michał Kolenda, ale lublinianie szybko odpowiedzieli dwoma trójkami – jak się okazało, jedną z ich głównych broni w tym meczu. A gdy to trener Dedek zaordynował strefę, to z kolei Trefl wpadł w kłopoty. Gospodarze zanotowali aż 7 strat w samej drugiej części gry i do przerwy przegrywali 38:42.

Gdy na początku trzeciej kwarty Start uciekł na 9 oczek, Trefl był jeszcze w stanie dogonić rywala. Na drugi atak już nie był w stanie odpowiedzieć. Bardzo trudne rzuty trafiał Martins Laksa (22 pkt, 4/8 za 3), a zwykle dominującego w strefie podkoszowej Nanę Foullanda zdominował w drugiej połowie Jimmie Taylor.

W czwartej kwarcie ważne punkty zdobywał Brynton Lemar i zwykle wygrywający w tym sezonie trudne końcówki Trefl po raz pierwszy w własnej hali musiał pogodzić się z przegraną.

Trener Marcin Stefański po meczu narzekał na małą agresywność swojej drużyny: „W żadnej kwarcie nie mieliśmy problemów z faulami, przez 40 minut zaliczyliśmy tylko 1 przechwyt. Może za dużo wygrywaliśmy i pomyśleliśmy, że jesteśmy dobrzy”. 

W drużynie Startu zadebiutował Grzegorz Grochowski (4 as. w 12 min), który przeszedł z wycofanego z I ligi Polfarmexu Kutno. 

Pełne statystyki znajdziesz TUTAJ.

Michał Świderski, Sopot 

POLECANE

Rasta Vechta, która nie dała szans Anwilowi w pierwszej rundzie, to na dziś główny rywal Anwilu do miejsca w pierwszej czwórce grupy Ligi Mistrzów. Włocławianie myśląc o awansie muszą zrobić wszystko by wygrać, a idealnym scenariuszem byłoby odrobienie 13-punktowej straty z pierwszego spotkania.

tagi

NBA

Oglądając koszykówkę Golden State Warriors, momentami można odnieść wrażenie, że w klubie z San Francisco pod względem stylu gry niewiele się zmieniło. Wciąż pojawia się dużo ścięć, akcji po koszyczku czy po zasłonach – w każdej z tych kategorii Dubs znajdują się w top-5 – a drużyna, mimo nieporównywalnie gorszych wykonawców, nadal chce robić to samo. 
12 / 12 / 2019 11:24
W Toronto był to wieczór pełen okrzyków „M-V-P” oraz uwielbienia dla Kawhiego Leonarda, któremu kibice Raptors zgotowali fantastyczne przyjęcie i podziękowali za zdobyte mistrzostwo. A on potem wygrał tam mecz ze swoimi LA Clippers.
12 / 12 / 2019 9:30
W najnowszym odcinku podcastu Kamila Chanasa gośćmi są młodzi zawodnicy Sląska Wrocław – Aleksander Dziewa i Jakub Musiał. Czym zaskoczyła ich ekstraklasa i jak widzą swoje koszykarskie kariery?

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Oglądając koszykówkę Golden State Warriors, momentami można odnieść wrażenie, że w klubie z San Francisco pod względem stylu gry niewiele się zmieniło. Wciąż pojawia się dużo ścięć, akcji po koszyczku czy po zasłonach – w każdej z tych kategorii Dubs znajdują się w top-5 – a drużyna, mimo nieporównywalnie gorszych wykonawców, nadal chce robić to samo. 
12 / 12 / 2019 11:24
W Toronto był to wieczór pełen okrzyków „M-V-P” oraz uwielbienia dla Kawhiego Leonarda, któremu kibice Raptors zgotowali fantastyczne przyjęcie i podziękowali za zdobyte mistrzostwo. A on potem wygrał tam mecz ze swoimi LA Clippers.
12 / 12 / 2019 9:30
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.
2 / 12 / 2019 10:08
Rasta Vechta, która nie dała szans Anwilowi w pierwszej rundzie, to na dziś główny rywal Anwilu do miejsca w pierwszej czwórce grupy Ligi Mistrzów. Włocławianie myśląc o awansie muszą zrobić wszystko by wygrać, a idealnym scenariuszem byłoby odrobienie 13-punktowej straty z pierwszego spotkania.