Start wygrywa w hicie – przegapiona szansa Anwilu

Share on facebook
Share on twitter
Goście z Włocławka mieli 10 punktów przewagi w 4. kwarcie, ale po serii strat i złych decyzji wypuścili szansę z rąk. Ambitny Start wygrał ostatecznie 78:74.
Roman Szymański, fot. TBV Start Lublin

Zarejestruj się w Premium – graj w Fantasy Ligę i typery! >>

Szybko kilkupunktową przewagę wypracowali sobie gospodarze, którzy po trafieniach efektownego Kacpra Borowskiego prowadzili 8:0. Start wyglądał na początku meczu lepiej niż Anwil, przede wszystkim w ofensywie, gdzie dobrą formę z ostatniego spotkania podtrzymywał Sherron Dorsey-Walker.  

Przełamanie dla włocławian przyniosły punkty Ivicy Radicia, ale Anwilowi w pierwszej połowie było bardzo trudno o jakiekolwiek punkty czy nawet pozycje do rzutu. Dobrze kryty był Deishuan Booker, który nie mógł złapać swojego rytmu.

Start po kilku minutach też jednak się zaciął i Anwilu po trójkach Przemysława Zamojskiego zdołał wyrównać. Ostatnie minuty pierwszej połowy należały jednak do gospodarzy – punktowali Martins Laksa i Dorsey-Walker (15 punktów w pierwszej połowie), którego podaniem znalazł debiutujący tego dnia w barwach Startu, Kamil Łączyński – 35:31 po dwóch kwartach.

.

Mecz nieco rozruszał się po dynamicznym wejściu po linii końcowej Kacpra Borowskiego. Anwil wtedy także  przyspieszył, a do głos doszedł duet liderujący w sparingach, czyli Deishuan Booker i Krzysztof Sulima. Podkoszowy Anwilu zdobył 6 punktów w krótkim odstępie czasu i na tablicy był znów remis.

Lublinianie mieli ogromne problemy ze zdobyciem punktów z gry, ratowały ich jedynie rzuty wolne. W ekipie gości rozkręcali się za to Amerykanie – do Bookera dołączył Garlon Green, który zdobył 5 punktów z rzędu. Po 30 minutach Anwil prowadził 58:51 (trudna trójka Bookera na koniec).

Goście powoli zaczęli kontrolować to spotkanie, a kolejni gracze łapali pewność siebie na parkiecie. Przełamał się Tre Bussey, a swoje punkty dorzucił także Walerij Lichodiej i było +10.

Start cierpiał przez faule swoich podkoszowych – szybko po 4 przewinienia złapali Borowski i Szymański. Kolejne bardzo słabe spotkanie rozgrywał Lestera Medforda, ale do czwartej kwarty, bowiem Amerykanin w końcu przełamał się, przez co Start wrócił do tego meczu.

Po faulu niesportowym Lichodieja strata zmalała zaledwie do 2 oczek, a po trójce Metforda był remis. Anwil w kolejnych akcjach dostarczał piłkę do Radicia, który rzucał sobie za 3 pkt., kontrowersyjny faul obok akcji popełnił Booker. 

Po drugiej stronie za to wpadła trójka Armaniego Moore’a, a zaraz w kontrze punkty zdobył Mateusz Dziemba i Start wyrwał to spotkanie Anwilowi. Gospodarze skorzystali z okazji, a Anwil przegapił wielką szansę.

GS

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

Drugie pod względem renomy w Europie międzynarodowe koszykarskie rozgrywki klubowe, 7DAYS EuroCup ogłosiły wczoraj listę drużyn, które powalczą o trofeum w sezonie 2021/2022. Wśród 20 zaprezentowanych klubów znalazł się brązowy medalista PLK, WKS Śląsk Wrocław.
19 / 06 / 2021 14:02

NBA

To była prawdziwa wojna w meczu numer siedem między Bucks a Nets. Nie starczyło 48 punktów Kevina Duranta. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka, a w niej lepsi okazali się gracze z Milwaukee, którzy wygrali 115:111 i wyrzucili zawodników Brooklynu za burtę w play-off.
20 / 06 / 2021 11:48
Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
To była prawdziwa wojna w meczu numer siedem między Bucks a Nets. Nie starczyło 48 punktów Kevina Duranta. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka, a w niej lepsi okazali się gracze z Milwaukee, którzy wygrali 115:111 i wyrzucili zawodników Brooklynu za burtę w play-off.
20 / 06 / 2021 11:48
Hapoel Holon, w którym od niedawna z powodzeniem występuje Michał Sokołowski, pokonał w trzecim meczu ćwierćfinału play-off izraelskiej Winner League 85:76 Ironi Ness Ziona. Wygrana w serii do dwóch zwycięstw dała drużynie “Sokoła” awans do strefy medalowej, a skrzydłowy znów był jedną z ważniejszych postaci na parkiecie.