Stary, dobry Dylu – Trefl lepszy w derbach Trójmiasta!

Stary, dobry Dylu – Trefl lepszy w derbach Trójmiasta!

Share on facebook
Share on twitter

Efektowna gra w ataku, pojedynki gwiazd na rozegraniu i Filip Dylewicz jak za najlepszych lat. Trefl wygrał prestiżowy mecz z Asseco 94:79 i wciąż po cichu marzy o playoff.

Filip Dylewicz, fot. Trefl Sopot

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >> 

Najpierw potężny wsad od linii końcowej, chwilę później blok na Mikołaju Witlińskim, sprint do kontry i punkty po dwutakcie. Na takiego Filipa Dylewicza liczono, zatrudniając go w Sopocie. Weteran naszych parkietów zaliczył w derbach jeden z najlepszych meczów sezonu, notując ostatecznie 17 punktów (3/6 z dystansu), 9 zbiórek i 2 bloki. Pociągnął drużynę wówczas, gdy najbardziej tego potrzebowała.

Jak na pojedynek lokalnych rywali przystało, na parkiecie nie brakowało ostrych spięć. Iskrzyło zwłaszcza na rozegraniu, gdzie Anthony Ireland rywalizował z Krzysztofem Szubargą m.in. o miano najlepszego strzelca PLK. W tym meczu zagrali mniej więcej na remis, Polak miał 16 punktów, a Amerykanin 15.

Obok „Dyla” rewelacyjny mecz dla Trefla zagrał również Piotr Śmigielski. Wszechstronny, odważnie atakujący kosz, trafiający ważne rzuty. Zdobył aż 21 punktów I to on właśnie trafił kluczową trójkę w końcówce, która powstrzymała ostatni pościg Asseco. Nikola Marković miał trochę kłopotów ze skutecznością, ale dodał 13 punktów i 7 zbiórek.

W Asseco wyróżniał się Przemysław Żołnierewicz – agresywny, pewny w rzutach z dystansu, wygrywający bezpośrednie pojedynki. Miał 18 punktów, 5 zbiórek i 5 asyst. Po sezonie z pewnością ustawi się po niego długa kolejka chętnych klubów.

Gdynianie, mimo serca tradycyjnie zostawionego na parkiecie, przegrali już 10 mecz z rzędu. Trefl – nawet po tej ważnej wygranej – wciąż jest w trudnej sytuacji i raczej musi wygrać pozostałe 3 spotkania (Start, King, Anwil), by liczyć na miejsce w ósemce. Ale wygrana w derbach to już jest coś, co kibice w Trójmieście docenią i zapamiętają.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

RW

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >> 

POLECANE

tagi

Jest najlepszym strzelcem Enei Astorii, tylko raz zdobył mniej niż 12 punktów, a przecież dopiero ma 23 lata i jest to jego pierwszy sezon w profesjonalnej koszykówce. Kris Clyburn wyrasta na jedno z największych transferowych odkryć tego sezonu.
9 / 12 / 2019 18:41

NBA

Najpierw złapał faul techniczny pod koniec pierwszej kwarty, a potem próbował jeszcze dyskutować z sędziami. Nie podobała mu się też decyzja arbitrów pod koniec spotkania. Luka Doncić przyznaje dziś, że emocje w stosunku do sędziów ponoszą go zbyt często.
9 / 12 / 2019 15:23
Serbsi gigant jest naprawdę zwariowanym gościem. Dallas Mavericks przejechali się w sobotę po New Orleans Pelicans, tym razem wygrywając 130-84 (to już ich trzecie zwycięstwo nad Pels w tym sezonie), a sporo minut dostał m.in. Boban Majranović i rewelacyjnie je wykorzystał.
8 / 12 / 2019 14:40
W najnowszym odcinku podcastu Kamila Chanasa gośćmi są młodzi zawodnicy Sląska Wrocław – Aleksander Dziewa i Jakub Musiał. Czym zaskoczyła ich ekstraklasa i jak widzą swoje koszykarskie kariery?

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Jest najlepszym strzelcem Enei Astorii, tylko raz zdobył mniej niż 12 punktów, a przecież dopiero ma 23 lata i jest to jego pierwszy sezon w profesjonalnej koszykówce. Kris Clyburn wyrasta na jedno z największych transferowych odkryć tego sezonu.
9 / 12 / 2019 18:41
Serbsi gigant jest naprawdę zwariowanym gościem. Dallas Mavericks przejechali się w sobotę po New Orleans Pelicans, tym razem wygrywając 130-84 (to już ich trzecie zwycięstwo nad Pels w tym sezonie), a sporo minut dostał m.in. Boban Majranović i rewelacyjnie je wykorzystał.
8 / 12 / 2019 14:40
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.
2 / 12 / 2019 10:08
Było 6 punktów przewagi na niecałą minutę przed końcem drugiej dogrywki. Polski Cukier Toruń zaliczył wówczas katastrofalną serię strat i błędów, wypuszczając wygraną w Belgii z rąk. Ostenda skorzystała z prezentu i zwyciężyła ostatecznie 105:103.