PRAISE THE WEAR

Stelmet ciut lepszy od Kinga – Florence ratuje mecz

Stelmet ciut lepszy od Kinga – Florence ratuje mecz

Dużo kontrowersji sędziowskich, mało obrony. Stelmet po nerwowej końcówce pokonał 103:100 w Zielonej Górze Kinga Szczecin. James Florence zdobył 31 punktów.

James Florence (fot. basketballcl.com)

adidas Harden Vol. 2 – w tych butach James Harden idzie po MVP >>

Wysoki wynik pierwszej połowy (50:48) sugerować może kiepską obronę i trochę tak było, ale przede wszystkim był to jednak efektowny popis dwóch świetnie dysponowanych strzelców. W Stelmecie błyszczał Przemysław Zamojski, który trafił aż 5 trójek (5/9) i do przerwy miał na koncie już 21 punktów.

Po drugiej stronie szmer podziwu na trybunach wzbudzał Paweł Kikowski, który w pierwszej połowie zgromadził 19 punktów, trafiając też świetne 4/6 z dystansu. Goście ze Szczecina zdecydowanie dominowali fizycznie, wygrywając zbiórki. W Stelmecie brakowało Borisa Savovicia, który nie zagrał z powodu nagłej niedyspozycji.

Goście mieli jednak problem z nadmiarem przewinień – drobiazgowe sędziowanie było bardziej na rękę Stelmetowi, który wypracował sobie minimalną przewagę, gdy komplet zespołowych fauli uniemożliwiał gościom agresywniejszą obronę. Umiejętnie wykorzystywał to m.in. James Florence.

W trzeciej kwarcie kilka bardzo dobry akcji w ataku pokazał Jarosław Mokros (15 pkt. 6/7 z gry), wciąż przewagę robił Florence, ale gospodarze nie mogli zbudować większej przewagi z powodu powtarzających się gaf w obronie.

Po rzucie za 3 punkty z kolanka na koniec 3. kwarty Kikowskiego Stelmet prowadził tylko 80:78.

Końcówka to wiele nerwów, chaosu i problematycznych decyzji sędziów, którzy łącznie odgwizdali 54 przewinienia. Arbitrzy mieli też m.in. zastrzeżenia do zachowania publiczności, nastąpiła kilkuminutowa przerwa – najprawdopodobniej (?) chodziło o machanie flagami zbyt blisko boiska.

Mimo utraty Dragicevicia – kolejno 4 i 5 faul, przy ryzyku trenera Urlepa z pozostawieniem go na boisku – próbę nerwów ciut lepiej wytrzymał Stelmet, ale było to zwycięstwo bardzo szczęśliwe. Pomogły żelazne nerwy i ważne trafienia Florence’a oraz błędy Carlosa Medlocka, który w ostatniej minucie zaliczył ważną stratę i nie trafił jednego z rzutów wolnych.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

adidas Harden Vol. 2 – w tych butach James Harden idzie po MVP >>




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Po tygodniu przerwy powróciła najlepsza liga świata, fundując nam dwanaście spotkań już pierwszej nocy po przerwie na Weekend Gwiazd. W hitowym starciu na zachodzie Oklahoma City Thunder rozbiła Los Angeles Clippers 127:105 i umocniła się na drugiej pozycji w konferencji. Historycznych rzeczy dokonał natomiast Nikola Jokic, zapisując 21pkt/19zb/15as na 100% skuteczności z gry, a jego Denver Nuggets pokonali Washington Wizards 130:110.
23 / 02 / 2024 9:55
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
W meczach kończących fazę grupową europejskich rozgrywek regionalnych, w środę zagrają MKS Dąbrowa Górnicza i Start Lublin. W ramach rozgrywek Alpe Adria Cup rywalem MKS-u będzie czeski zespół Sluneta Usti nad Labem (początek o 18:00), a ostatnim rywalem Startu w rundzie grupowej rozgrywek ENBL będzie holenderski zespół Landstede Hammers Zwolle (mecz o 19:00). Transmisje na kanałach YouTube rozgrywek.