Stelmet idzie po awans – Nymburk do zdobycia

Share on facebook
Share on twitter

Mistrzowie Czech to zespół solidny, ale w obecnej formie są nim także zielonogórzanie. W Nymburku Stelmet – poza podtrzymaniem skutecznego ataku – musi zdecydowanie lepiej zagrać w obronie, CEZ to szybka, ofensywna ekipa.

Thomas Kelati (fot. basketballcl.com)

Doskonałe buty Nike Zoom KD 10 Black/White – już dostępne! >>

Środowy mecz ostatniej kolejki (godz. 18.30, transmisja w Eleven Sports 2) nie jest spotkaniem, które Stelmet Enea musi wygrać, by awansować. Ale tylko zwycięstwo w Nymburku gwarantuje mistrzom Polski pozostanie na czwartym miejscu. Żeby tę pozycję utrzymać w razie porażki, zielonogórzanom będzie potrzebna przegrana Sidigasu Avellino w Bonn.

Nie ma jednak, co kalkulować. Zwycięstwo jest realne – jeśli przez miesiąc ogrywasz Besiktas Stambuł, Sidigas Avellino, Ostendę, Nanterre, czołowe zespoły z lig lepszych (Turcja, Włochy, Francja) lub porównywalnych do polskiej (Belgia), to nie możesz bać się mistrza Czech. Choć Nymburk to właściwie zespół eksportowy, który w krajowej lidze dominuje totalnie (obecny bilans 19-0, a wcześniej 549-33 w 14 mistrzowskich sezonach), więc wszystko podporządkowuje pucharom.

I nieźle na tym wychodzi, w tym sezonie w Lidze Mistrzów ma bilans 9-4 (lepszy mają w tej chwili tylko Monaco, Iberostar, Ludwigsburg i Besiktas), od kilku kolejek jest pewny awansu do fazy pucharowej. Nymburk ma 13. ORtg (Stelmet – 16.) i 11. DRtg (Stelmet – 21.). Mistrzowie Czech nie rzucają za dobrze za trzy (tylko 33 proc. skuteczności), ale grają szybko, zdobywają wiele łatwych punktów, średnio rzucają po 82,2.

Najgroźniejsi gracze Nymburka? W Lidze Mistrzów po 13,7 punktu rzuca doskonale nam znany Dardan Berisha, skuteczni są też Kendrick Ray (13,5), Petr Benda (11,8) oraz rozgrywający Eugene Lawrence (10,9). Nie można też zapominać o Wojciechu Hrubanie, który zaprezentował się jako groźny strzelec w Zielonej Górze (6/9 z gry, 16 punktów), gdzie Nymburk wygrał w grudniu 88:82.

Czescy rywale Stelmetu biegają, szybko podejmują akcje rzutowe, nieźle atakują deskę po własnych rzutach… Ale czy właśnie tak nie gra ostatnio mistrz Polski? O żadnym lekceważeniu nie może być mowy, ale Stelmet grający w Nymburku tak, jak z Besiktasem, Sidigasem, Ostendą czy długimi momentami z Nanterre, spokojnie może w środę wygrać i nie oglądać się za siebie.

ŁC

Doskonałe buty Nike Zoom KD 10 Black/White – już dostępne! >>