PRAISE THE WEAR

Stelmet lepszy od Rosy – 3 gwoździe z dystansu

Stelmet lepszy od Rosy – 3 gwoździe z dystansu

Niesamowita strzelanina w końcówce dla mistrzów Polski. Stelmet Zielona Góra, po bardzo ofensywnym meczu, pokonał Rosę Radom 104:97 i objął prowadzenie 1:0 w ćwierćfinale. Vladimir Dragicević zdobył 29 punktów.

Vladimir Dragicević (fot. Andrzej Romański/Plk.pl)

Wielkie obniżki na wszystkie produkty NBA – tylko do 27 kwietnia! >>

Stelmet zaczął od kilku błyskotliwych minut. Po udanych akcjach w ataku Przemysława Zamojskiego i dobrej obronie Filipa Matczaka było już nawet 11:2 dla gospodarzy. Rosa była zagubiona także po kilku, niekorzystnych dla niej, błędnych decyzjach arbitrów.

Goście szybko odżyli jednak po wejściu na boisku Patrika Audy. Czeski skrzydłowy z dziecinną łatwością ogrywał kolejnych obrońców. Już w pierwszej kwarcie miał na koncie 15 punktów, przy 6/6 z gry. Rosa dogoniła i przegoniła Stelmet, na początku 2. kwarty prowadziła 28:24.

Mecz stopniowo się wyrównywał. Grę mistrzów dobrze prowadził Łukasz Koszarek, a błędy obwodowej obrony radomian prowadziły do czystych pozycji pod koszem dla Vladimira Dragicevicia, który do przerwy zgromadził już 17 oczek. Po drugiej stronie z dystansu trafiał jednak AJ English i do przerwy było 46:46, a Rosa trafiła aż 60% rzutów z gry.

Radomianie i po przerwie grali dobrze w ataku, wyszli nawet na prowadzenie 58:53. Broniąc na różne sposoby nie potrafili jednak znaleźć metody na Dragicevicia. Kilka dynamicznych wejść zaliczył też James Florence i Stelmet po 3 kwartach prowadził 71:67, a gościom bardzo skomplikował sprawę 4. faul Michała Sokołowskiego, po jednej z dość licznych, kontrowersyjnych decyzji arbitrów.

Na początku ostatniej części gry zmiennicy Rosy zupełnie zatrzymali się w ataku i po kolejnych akcjach rozpędzonego Florence’a zrobiło się już 76:67 dla zielonogórzan i przez solidne kilka minut wydawało się, że mecz jest już pod kontrolą. Wówczas kilkoma rewelacyjnymi akcjami po obu stronach boiska popisał się Ryan Harrow i na niecałe 2 minuty przed końcem zrobiło się już tylko 92:93.

Odpowiedź Stelmetu była jednak miażdżąca – 3 trójki z rzędu, trafione przez Koszarka, Florence’a i Zamojskiego zamknęły mecz. Rosa na taką serię nie była już w stanie odpowiedzieć.

Stelmet wygrał, mając więcej talentu w ataku, jego obrona nadal nie wyglądała dobrze. Dragicević skończył z 29 punktami (11/14 z gry), Florence miał 15, Koszarek zanotował 9 punktów i 9 zbiórek.

W Rosie doskonały mecz zagrał English, który miał 27 punktów, na skuteczności 7/11. Auda zdobył 22 punktów w 22 minuty. Niesamowicie finiszujący Harrow miał 20 punktów i 5 asyst, ale można do niego mieć wile zastrzeżeń, jeśli chodzi o obronę.

Stelmet prowadzi w serii 1:0, następny mecz w sobotę, również w Zielonej Górze. Gra się do 3 zwycięstw.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

Wielkie obniżki na wszystkie produkty NBA – tylko do 27 kwietnia! >>




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami