Stelmet mało europejski – drugi sezon z rzędu

Stelmet mało europejski – drugi sezon z rzędu

Share on facebook
Share on twitter

Wpadka z Nymburkiem przesądziła o bilansie 2-5 i jednoznacznej ocenie pierwszej rundy Ligi Mistrzów w wykonaniu mistrzów Polski – było słabo.

James Florence (fot. basketballcl.com)

Koszulki, buty, bluzy – nowa NBA już w Sklepie Koszykarza >>

0:11 – pamiętacie stelmetowską inaugurację tego sezonu Ligi Mistrzów w Salonikach? Zero obrony, zostawianie strzelców na obwodzie i ślamazarny atak – tak wyglądał początek meczu z Arisem, a potem tak kiepskie fragmenty oglądaliśmy praktycznie we wszystkich meczach mistrzów Polski.

Uogólniając – w pierwszej rundzie rozgrywek Europa raczej Stelmetowi odjeżdżała, a ten nie potrafił jej dogonić.

Szczególnie bolały porażki u siebie z Nymburkiem, ale także przegrana w Ostendzie. Zielonogórzanie zawalili też końcówkę w Stambule, choć akurat wygrana z Besiktasem byłaby czymś ponad miarę.

Kontynuacja starych grzechów

Główne problemy? Zacząć można od kontuzji Borisa Savovicia, która wyłączyła potencjalnie najlepszego gracza zespołu na pięć spotkań. Ale nawet bez niego Stelmet był w stanie wygrać co najmniej o dwa mecze więcej. Przegrywał przez własne słabości.

A te na poziomie europejskim pozostają niestety niezmienne od roku – słaba obrona, kiepska organizacja gry, totalna nieumiejętność wygrywania na wyjazdach. I dziwne przestoje na początku meczów czy kwart.

To wszystko boli tym bardziej, że Stelmet ma pożądaną zwykle kontynuację w składzie – ten sam sztab szkoleniowy oraz kręgosłup drużyny. Z drugiej strony można jednak zapytać – skoro w poprzednim sezonie podobny zespół miał 4-10 w Lidze Mistrzów, a z 1/8 finału FIBA Europe Cup wymiotła go Cibona Zagrzeb, to dlaczego teraz oczekiwać wyników lepszych?




Wyjazdowa klątwa

Zielonogórzanie niby w żadnym z przegranych meczów nie byli wyraźnie słabsi, pięć spotkań przegrywali średnio różnicą 6,8 punktu. Praktycznie w każdym meczu wracali do gry, odrabiali większe straty. No ale właśnie – zadziwiająca dekoncentracja czy też po prostu słabość na początku meczów (Aris, Nymburk), połów (Ostenda) lub w końcówkach (Stambuł), niweczyła myśli o wygranej.

O żadnym z graczy Stelmetu nie można powiedzieć, że w Lidze Mistrzów jest w dobrej formie. Owszem, Vladimir Dragicević zdobywa po 16,3 punktu (świetne 66 proc. z gry), ale też często pęka (niecelne wolne, nadmiar fauli, słabsza obrona). A pozostali nawet, jeśli robią swoje, to nie robią różnicy. To, co starcza na PLK, to za mało na Ligę Mistrzów. Szczególnie w obronie.

Na szczęście dla Stelmetu grupa D jest na tyle wyrównana, że szanse na awans absolutnie nie są przekreślone. Poza zasięgiem może być rozkręcający się Besiktas (bilans 6-1), natomiast pozostałe zespoły (Nanterre, Nymburk, Sidigas, Aris, Ostenda i Telekom) są w zasięgu mistrzów Polski – oczywiście pod warunkiem grania na dużo lepszym poziomie niż w pierwszej rundzie.

Dodatkowa szansa, to terminarz – w drugiej rundzie Stelmet 4 z 7 meczów rozegra u siebie (Aris, Besiktas, Ostenda, Nanterre). To ważne, bo mistrzowie Polski z Arturem Gronkiem na ławce poza własną halą w Europie nie wygrali – od początku poprzedniego sezonu mają bilans 0-12.

ŁC

Koszulki, buty, bluzy – nowa NBA już w Sklepie Koszykarza >>




POLECANE

Patrick Beverley zaangażowaniem, umiejętnościami i charakterem zapracował na reputację jednego z czołowych specjalistów od defensywy w NBA. Gdyby jednak chcieć z Beva usnąć, jak z cebuli, wierzchnią warstwę – w tym przypadku generowanego wokół siebie szumu – jakim obrońcą byłby wtedy?

tagi

W ostatnich dwóch meczach trafił rewelacyjne 13 z 16 trójek, a ostatni mecz poniżej 15 punktów zaliczył 11 listopada. Raymond Cowels jest w świetnej formie, a jego PGE Spójnia zbliża się do miejsca w pierwszej ósemce.
22 / 01 / 2020 16:15

NBA

Wiemy już oficjalnie, że Dwight Howard (Los Angeles Lakers) oraz Derrick Jones Jr. (Miami Heat) przyjęli zaproszenie do tegorocznego konkursu wsadów podczas Meczu Gwiazd w Chicago. Howard planuje już nawet sobie występ, a do pomocy chciałby zwerbować… Kobiego Bryanta.
23 / 01 / 2020 15:02
Dopiero co wrócił do gry Kristaps Porzingis, a w Dallas już mają kolejne zmartwienie. We wtorek Mavericks nie dali rady Los Angeles Clippers (było 107:110) i na domiar złego kontuzji doznał Dwight Powell, który najprawdopodobniej zerwał Achillesa.
22 / 01 / 2020 10:19
Ciekawostki z Anwilu, dużo o nowym Stelmecie, trenerzy Tabak i Milicić, wspomnienie „TEGO” meczu playoff Anwil vs. Stelmet, tajemnica świetnej formy – Jarosław Zyskowski jr zdradza mnóstwo intrygujących faktów o swojej karierze i ostatnich sezonach w PLK.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Wiemy już oficjalnie, że Dwight Howard (Los Angeles Lakers) oraz Derrick Jones Jr. (Miami Heat) przyjęli zaproszenie do tegorocznego konkursu wsadów podczas Meczu Gwiazd w Chicago. Howard planuje już nawet sobie występ, a do pomocy chciałby zwerbować… Kobiego Bryanta.
23 / 01 / 2020 15:02
Dopiero co wrócił do gry Kristaps Porzingis, a w Dallas już mają kolejne zmartwienie. We wtorek Mavericks nie dali rady Los Angeles Clippers (było 107:110) i na domiar złego kontuzji doznał Dwight Powell, który najprawdopodobniej zerwał Achillesa.
22 / 01 / 2020 10:19
Patrick Beverley zaangażowaniem, umiejętnościami i charakterem zapracował na reputację jednego z czołowych specjalistów od defensywy w NBA. Gdyby jednak chcieć z Beva usnąć, jak z cebuli, wierzchnią warstwę – w tym przypadku generowanego wokół siebie szumu – jakim obrońcą byłby wtedy?
21 / 01 / 2020 12:22
Do pierwszego spotkania eliminacyjnego z Izraelem został już niecały miesiąc, ale nie wszyscy kadrowicze z mundialu są w optymalnej formie. To idealna okazja do wprowadzenia do reprezentacji nowych graczy jak Jarosław Zyskowski czy Aleksander Dziewa, którzy w lidze spisują się świetnie.
22 / 01 / 2020 20:24
Doświadczony rzucający Stelmetu ma już zgodę klubu na wyjazd z reprezentacją Polski 3×3 na turnieje kwalifikacyjne przed Tokio 2020. – Występ na igrzyskach olimpijskich byłby zwieńczeniem mojej kariery – mówi Przemysław Zamojski.
21 / 01 / 2020 17:30