Stelmet pewnie w Warszawie – Sokołowski znów najlepszy

Stelmet pewnie w Warszawie – Sokołowski znów najlepszy

Share on facebook
Share on twitter

Michał Sokołowski, który zdobył 17 punktów, poprowadził drużynę Stelmetu  Enea BC Zielona Góra do zwycięstwa nad Legią Warszawa 76:59. Zielonogórzanie zanotowali na początku 4. kwarty serię 13:0, czym ustawili wynik tego spotkania.

Michał Sokołowski / fot. VTB

Kolekcja Mitchell & Ness – NBA za jakim tęsknisz! >>

Legia znów zaczęła mecz w Arenie Ursynów ospale, jakby stremowana większą halą i klasą przeciwnika. 8 punktów w 7 minut to marny wynik, szczególnie, że Stelmet popełniał proste błędy kilkukrotnie wyrzucając piłkę w aut do siedzącego na końcu ławki kierowcy klubowego autobusu, pana Tomka. Sennie również było na trybunach, dopiero pod koniec pierwszej połowy pojawiła się zorganizowana grupa kibiców, który zaczęła prowadzić doping. Po pierwszych 10 minutach było 26:17.

W drugiej kwarcie pierwszy raz na parkiet wybiegł nowy nabytek Stelmetu, Eric Griffin. Zaczął od wykorzystania przewagi warunków fizycznych nad Omarem Prewittem, potem agresywnie mijał i wymusił faul. Już tak niewielka próbka pokazuje atletyczny potencjał tego zawodnika.

Pomimo tego, że wynik do przerwy nie był dla Legii fatalny, 31:39, to jednak przepaść w jakości obu zespołów była wyraźnie widoczna. Warszawiacy mieli spore problemy z konstruowanie akcji w ataku pozycyjnym, a obrona Stelmetu przy wolnej grze działała bez zarzutu. W ataku dominował Michał Sokołowski, który po 20 minutach miał już 13 punktów na koncie.

Po przerwie mecz został zdominowany przez niecelne rzuty z jednej i z drugiej strony. Obie drużyny zamiast grać do kosza, grał od jednej linii bocznej do drugiej. Przerywali to jako jedyni Sokołowski i Prewitt, którzy decydowali się na agresywniejsze akcje w kierunku obręczy. Ten drugi zdobył nawet 9 punktów z rzędu, co zniwelowało prowadzenie Stelmetu zaledwie do 3 punktów, 49:52 dla gości po 3 kwartach.

Na starcie ostatniej części meczu zielonogórzanie zaliczyli serię 13:0 i tym samym ustawił ten mecz już na dobre. Na 4 minuty przed końcem meczu było 67:51 dla Stelmetu, a na Tane Spasev na parkiet posłał Patryka Nowerskiego, Romana Rubinsztejna i Mariusza Konopatzkiego, czym chyba pokazał, że w tym meczu nie widzi już szans dla swojego zespołu. Ostatecznie skończyło się wynikiem 76:59 dla gości.

W Stelmecie, tak jak i od początku sezonu, nie zawodził Michał Sokołowski. Reprezentacyjny skrzydłowy zdobył 17 punktów z 11 rzutów.

Kolejny dobry mecz zaliczył także Żelijko Sakić, który niejednokrotnie swoim cwaniactwem ogrywał rywali. W tym spotkaniu zdobył 14 punktów i miał 6 zbiórek.

Mecz ze Stelmetem był najlepszym w barwach Legii Keanu Pindera. Australijczyk zdobył 6 punktów i miał 2 zbiórki, ale przede wszystkim przebywał aż 20 minut na parkiecie. Dołożył do tego wszystkiego efektowny wsad i dwa bloki. Wydaje się, że już na stałe wygryzł z rotacji Patryka Nowerskiego.

W następnej kolejce Legia pojedzie do Gliwic, a Stelmet do Krosna.

Grzegorz Szybieniecki

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

Kolekcja Mitchell & Ness – NBA za jakim tęsknisz! >>




POLECANE

tagi

NBA

Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Poprzedni sezon dla Energa Kotwicy Kołobrzeg nie był udany – „Czarodzieje z Wydm” zajęli ostatecznie 14., ostatnie miejsce w 1. lidze. W nadchodzących rozgrywkach zespół nie zamierza znów pałętać się na dole tabeli, a pomóc mają w tym solidne transfery.
8 / 07 / 2020 10:53
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34