• Home
  • PLK
  • Stelmet – Polski Cukier: Nie wygrasz czterech meczów z mistrzem

Stelmet – Polski Cukier: Nie wygrasz czterech meczów z mistrzem

Share on facebook
Share on twitter

Zielonogórzanie byli pewniakiem do finału od zakończenia poprzednich rozgrywek, na Polski Cukier tak naprawdę nie stawiał nikt – nawet, gdy torunianie mieli bilans 13-0. W zaskakującej grze o złoto będziemy więc konsekwentni – stawiamy na 4-1 dla Stelmetu.

Adam Hrycaniuk i Krzysztof Sulima (fot. Paweł Skraba/Plk.pl)

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

Stelmet Zielona Góra (2) – Polski Cukier Toruń (4)

Pierwsze mecze w Zielonej Górze: czwartek (1 czerwca), sobota (3 czerwca) – oba o 17.45

Atut Stelmetu: Ławka rezerwowych. James Florence +39, Adam Hrycaniuk +39, Przemysław Zamojski +28 – taką różnicę robiła ta trójka w półfinale ze Stalą. Poza będącym w bardzo dobrej formie Armanim Moorem, to właśnie ten tercet w największym stopniu poprawiał obronę i atak Stelmetu, odrabiał straty lub powiększał przewagę. Ich odpowiednikami w Cukrze są Łukasz Wiśniewski, Jure Skifić oraz Aleksander Perka i różnicy w możliwościach tych trójek chyba nie trzeba tłumaczyć.

Znak zapytania: Czarnogórcy. O Nemanji Djurisiciu można napisać po ostatnich meczu jedno – nie ma gościa. Natomiast Vladimir Dragicević nie pomaga zespołowi tak, jak zwykle. Gdy jest na boisku, Stelmet broni słabiej, szczególnie akcje pick and roll. Czarnogórzec się frustruje, zdarza mu się popełniać głupie faule – w meczu nr 5 ze Stalą Dragicević grał tylko 19 minut, z czego niewiele w drugiej połowie, kiedy Stelmet odjechał rywalom. I to raczej nie przypadek, coś z jego formą jest nie tak.

Bohater drugiego planu: Armani Moore. Statystyki (11,6 punktu, 58 proc. z gry, 5,0 zbiórki, 2,2 asysty) nie oddają jego dobrej gry w półfinale, bo skuteczne i dynamiczne akcje Amerykanina po obu stronach boiska podrywały zespół i gasiły rywali. Moore jest skrzydłowym, którego stać na zagrania właściwe rzucającemu i podkoszowemu – niby wiedzieliśmy o tym od początku sezonu, ale regularnie oglądamy to dopiero teraz. No i ten jego atletyzm…

Atut Polskiego Cukru: Kyle Weaver, ale to tak oczywiste, że skupmy się na zbiórkach w ataku. Torunianie w play-off zbierają po 10,6 piłki w ofensywie, a 53 proc. zbiórek na atakowanej desce w całym sezonie, to jeden z najlepszych wyników w PLK. Poza Krzysztofem Sulimą o zbiórki walczą też Weaver, Bartosz Diduszko, Jure Skifić i Cheikh Mbodj – jeśli Dragicević i Djurisić się nie obudzą, to mogą mieć rywali na głowach. Nikt w zespole Polskiego Cukru nie będzie czuł przed nimi respektu.

Znak zapytania: Jednowymiarowa gra. To uproszczenie, ale jednak torunianie bardzo często grają do kosza, rzucają z obszaru wewnątrz łuku, atakują pole trzech sekund. Co jednak się stanie, gdy Stelmet postawi tam ścianę, pokaże swoją firmową obronę? Polski Cukier oddaje najmniej trójek w lidze (średnio 17,6 na mecz), a 34,5 proc. skuteczności to też raczej dolne rejony. W finale poprawa może być konieczna.

Bohater drugiego planu: Cheikh Mbodj. Choć „bohater” to pewnie za duże słowo. Nie sposób jednak nie docenić wkładu Senegalczyka w znów dobrą obronę torunian – jego 16 bloków w play-off (średnia 2,6 na mecz) robi wrażenie, Mbodj, który w ataku jest drewniany, a także nie dominuje na tablicach, świetnie chroni obręcz i pole trzech sekund. Ułatwia też walkę Sulimie, który korzysta nie tylko ze świetnych podań Weavera, ale także obecności Mbodja.

Wniosek z dwumeczu: Dragicević kluczem. W trzech meczach, bo przecież Stelmet z Cukrem spotkały się także w ćwierćfinale Pucharu Polski, zielonogórzanie mają bilans 2-1. Wygrali 83:67 w CRS i 79:55 w Warszawie, przegrali 69:81 w Toruniu, gdzie grali bez chorego wówczas Vladimira Dragicevicia. Byli słabsi w zbiórkach, zdobyli tylko 16 punktów z pomalowanego. Tymczasem w dwóch zwycięskich meczach, z Czarnogórcem, Stelmet w punktach spod kosza wygrał 82:46. Ale uwaga, są tutaj zastrzeżenia – Dragicević obecnie jest w gorszej formie, natomiast Cukier wzmocniony Mbodjem lepiej pilnuje pola trzech sekund.

Typ PolskiKosz.pl: 4-1 dla Stelmetu. Jacek Winnicki ma dobre pomysły, jego gwiazdy świecą mocno i Cukier gra momentami świetny basket, ale sorry – to jest Stelmet. Wciąż najlepszy, najbardziej wyrównany, najbardziej doświadczony zespół w kraju. Możesz wygrać z nim raz, a nawet dwa razy. Ale czterokrotnie w serii? Nie ma szans. Na dodatek Cukier nie ma atutu, który miała Stal – gorącej, trudnej do zdobycia hali.

ŁC

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

Terminarz finału PLK:

Stelmet – Polski Cukier, mecz 1 w dniu 1 czerwca (czwartek), godz. 17.20 (studio), 17.45 (mecz), Polsat Sport
Stelmet – Polski Cukier, mecz 2 w dniu 3 czerwca (sobota), godz. 17.20 (studio), 17.45 (mecz), Polsat Sport Extra
Polski Cukier – Stelmet, mecz 3 w dniu 6 czerwca (wtorek), godz. 17.20 (studio), 17.45 (mecz), Polsat Sport
Polski Cukier – Stelmet, mecz 4 w dniu 8 czerwca (czwartek), godz. 17.20 (studio), 17.45 (mecz), Polsat Sport
Stelmet – Polski Cukier, ew. mecz 5 w dniu 10 czerwca (sobota), godz. 11.30 (studio), 12.00 (mecz), Polsat Sport
Polski Cukier – Stelmet, ew. mecz 6 w dniu 13 czerwca (wtorek), godz. 17.20 (studio), 17.45 (mecz), Polsat Sport
Stelmet – Polski Cukier, ew. mecz 7 w dniu 15 czerwca (czwartek), godz. 17.20 (studio), 17.45 (mecz), Polsat Sport Extra