Stelmet przegrywa z Jenisejem – Sokołowski słabo w VTB

Share on facebook
Share on twitter

W trzecim meczu rozgrywanym w ciągu sześciu dni, Stelmet Enea BC Zielona Góra przegrał z Jenisejem Krasnojarsk 72:83. Kolejne słabe spotkanie w lidze VTB rozegrał Michał Sokołowski, który trafił tylko 2 z 7 rzutów i miał 4 straty.

Przemysław Zamojski i Michał Sokołowski / fot. Dorota Murska, MKS Dąbrowa

Nike Kyrie 5 „Bred” –  w takich butach się teraz gra! >>

Stelmet zaczął dobrze, aktywni w ataku byli Gabe DeVoe i Darko Planinić. Spora część ofensywy zielonogórzan była oparta na akcjach dwójkowych z zasłoną, po których akcje wykańczali z lepszym, bądź gorszym skutkiem podkoszowi. Jenisej w pierwszej kwarcie miał spore problemy ze skutecznością, jednak kiedy piłka zaczęła wpadać z dystansu Amerykanom z zespołu rosyjskiego, goście zaczęli budować przewagę.

Po dwie trójki trafili Alex Young i D’Angelo Harrison, a Jenisej w połowie drugiej kwarty prowadził już ponad 10 punktami. Również sporo problemów defensywa Stelmetu miała z bardzo szybkim Johnem Robersonem, który do 6 punktów w pierwszej połowie dołożył 5 asyst. Po stronie gospodarzy wynik ratowały trafienia DeVoe. Amerykanin do przerwy uzbierał 11 oczek.

Trzecia kwarta zaczęła się od strat i fatalnych decyzji Stelmetu. Szansę od początku drugiej połowy otrzymał Filip Matczak, ale zaliczył słabiutkie wejście, czym raczej swojej pozycji w rotacji Igora Jovovicia nie poprawił. Przewaga rosyjskiego zespołu stopniała do 7 punktów po udanych akcjach Markela Starksa, który jednocześnie był najlepszym graczem zielonogórzan tego dnia.

Amerykanin zdobył w tym spotkaniu 16 punktów, przy 6 celnych rzutach na 10 oddanych. Stelmet zwiększył intensywność w obronie, czym wybił z rytmu gości. Gdyby Łukasz Koszarek zamienił czyste pozycje na trójki, zielonogórzanie mogli nawet prowadzić, a tak po 3 kwartach było 57:65.

W czwartej kwarcie, podobnie jak w drugiej, wrócił problem skuteczności, a Jenisej dorzucał kolejne trafienia za 3. Szczególnie raziły pomyłki spod samego kosza Planinicia, który po wygraniu pojedynku z obrońcą, nie trafiał z najbliższej odległości. Przewaga była na tyle wysoka (16 punktów), że mecz był rozstrzygnięty już na kilka minut przed jego końcem. Ostatecznie goście z Krasnojarska wygrali, 83:72.

Znów ciche spotkanie w VTB rozegrał Michał Sokołowski (6 punktów, 4 straty w 30 minut). Jeden z najpoważniejszych kandydatów do MVP polskiej ligi w ataku był dość bierny, nie trafiał w sytuacjach, które zazwyczaj zamienia na punkty. To kolejny mecz, który podważa liderowanie Sokoła. Poszukiwanie gracza na obwód i to takiego, który potrafiłby, mówiąc kolokwialnie, zrobić coś z niczego, jest jak najbardziej uzasadnione.

Jednak nie należy także traktować tej porażki, jako realne odzwierciedlenie siły zielonogórzan. To był trzeci mecz w ciągu 6 dni dla Stelmetu, który gra 10-osobową rotacją, przy czym doliczeni do tej dziesiątki są grający niewiele Jarosław Mokros i Filip Matczak.

Grzegorz Szybieniecki, @gszyb

Nike Kyrie 5 „Bred” –  w takich butach się teraz gra! >>



POLECANE