• Home
  • PLK
  • Stelmet – Stal: Przedwczesny finał dla mistrza

Stelmet – Stal: Przedwczesny finał dla mistrza

Share on facebook
Share on twitter

Dwie najmocniejsze drużyny pozostałe w walce o tytuł spotykają się już w półfinale – spodziewamy się mocnej walki otrzaskanych weteranów i wygranej Stelmetu prowadzonego przez Łukasza Koszarka.

Łukasz Koszarek (fot. basketballcl.com)

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

Stelmet Zielona Góra (2) – Stal Ostrów Wlkp. (3)

Pierwsze mecze w Zielonej Górze: piątek (19 maja), poniedziałek (22 maja) – oba o 17.45

Atut Stelmetu: Doświadczenie. Ale nie tylko to wynikające z wieku i bogatych karier graczy mistrza Polski. Bardziej chodzi o fakt, że oni już tu byli. W półfinałach i finałach, gdy prowadzili i wygrywali łatwo, ale też gdy przegrywali i musieli odrabiać straty. Przy szerokich rotacjach i gwiazdach, które mają obie drużyny, to właśnie otrzaskanie w walce o medale może być w tej serii kluczowe.

Znak zapytania: czy będzie przewaga pod koszem? W większości rywalizacji byłby to wielki atut zielonogórzan, ale akurat przeciwko Stali Vladimir Dragicević, Adam Hrycaniuk, Nemanja Djurisić i Jarosław Mokros mogą nie górować nad Shawnem Kingiem, Szymonem Szewczykiem, Christo Nikołowem, Robertem Tomaszkiem i Mateuszem Kostrzewskim. A wygrana walka pod tablicami może być kluczem do zwycięstwa w serii.

Bohater drugie planu: Przemysław Zamojski. Po kontuzji szybko wrócił na swój dobry poziom, w ćwierćfinale z Polpharmą zdobywał „swoje” 9,5 punktu, trafił 50 proc. trójek. Ale ze Stalą najważniejsza będzie jego obrona, szczególnie na Marcu Carterze. Z takim obrońcą świetny ostatnio Amerykanin w ćwierćfinale się nie spotkał.

Atut Stali: Marc Carter. Był gwiazdą serii z Dąbrową Górniczą, zagrał na takim poziomie, jak Kyle Weaver i Chavaughn Lewis. Wielkie doświadczenie, odczytywanie zamiarów obrony, świetna skuteczność, zimna krew w najważniejszych momentach. Amerykanin raz już Stelmet pokonał, ciekawe, jak mistrzowie przygotują się na niego tym razem.

Znak zapytania: Shawn King. 28 punktów i 14 zbiórek w trzech meczach ćwierćfinału ponawia pytanie o jego formę fizyczną po urazie barku w Słupsku. King niby był, niby grał dobrze, ale też momentami jakby go nie było. Podkoszowa dominacja spadła do poziomu „solidność”, a przecież w starciu z mistrzem potrzebne będzie dużo więcej.

Bohater drugiego planu: Emil Rajković. Starcie doświadczonych zespołów z szeroką rotacją może zmienić się w szachy trenerskie. Macedończyk ma większe doświadczenie niż Artur Gronek i inny, bardziej ekspresyjny styl prowadzenia zespołu. Możliwe, że zaskoczy przeciwnika jakimś ciekawym ustawieniem, bo przecież wszechstronność graczy Stali (Carter, Kostrzewski, Majewski, Szewczyk) pozwala na takie manewry.

Wniosek z dwumeczu: Stelmet – obroną, Stal – atakiem. Obie drużyny są w ligowej czołówce, jeśli chodzi o efektywność defensywy, ale rozegrały pod tym względem dwa różne mecze. W Zielonej Górze mistrzowski walec pozwolił gościom na tylko 27 punktów po przerwie, Stelmet wygrał 76:65. W ostrowiskim gimnazjum Stal zdobyła aż 27 punktów w czwartej kwarcie, w której odrobiła straty i dzięki popisom Cartera wygrała 90:85. To były dwa różne mecze.

Typ PolskiKosz.pl: 3-1 dla Stelmetu. Mistrz pokazał w ostatnich tygodniach trochę słabości, ale wciąż ma wielkie atuty z kochającym wyzwania kapitanem Łukaszem Koszarkiem oraz czarnogórskimi walczakami na czele. Stal też ma oczywiście swoje gwiazdy, ale doświadczenie, rotacja i przewaga boiska są jednak po stronie zielonogórzan.

Redakcja PolskiKosz.pl

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>