Stelmet wygrywa atakiem – co za debiut Geceviciusa!

Share on facebook
Share on twitter

23 punkty Vladimira Dragicevicia, 17 Martynasa Geceviciusa i ciężko powiedzieć, który z nich podobał się bardziej. Najważniejsze, że Stelmet pokonał Sidigas Avelino 90:79 i po czterech kolejkach Ligi Mistrzów ma bilans 2-2.

Artur Gronek (fot. Paweł Skraba/Plk.pl)

PLK, NBA – obstawiaj na UNIBET i wygrywaj kasę! >>

Po transferze Martynasa Geceviciusa, utytułowanego strzelca z Litwy, zastanawialiśmy się – doceniając klasę zawodnika – czy to na pewno gracz, którego potrzebuje mistrz Polski, czy bardziej nie przydałby się ktoś pod kosz. Po wtorkowym meczu z Sidigasem te rozważania można zakończyć – świetnie, że Gecevicius jest w Zielonej Górze, czekamy na Borisa Savovicia.

Litwin zdobył 17 punktów, trafił 5 z 6 rzutów za trzy, podejmował odważne decyzje, próbował też grać dwójkowe akcje ze środkowymi. Był niesamowicie efektywny w trakcie 21 minut na boisku.

Podobnie jak Vladimir Dragicević (10/12 z gry, 23 punkty), który wykorzystywał przewagę techniki, sprytu, a często i wzrostu pod koszem. Czarnogórzec wykorzystał fakt, że Sidigas ma problemy z wysokimi, brakuje kontuzjowanych Kyryło Fesenki i Shane’a Lawala. Hamady N’Diaye zaliczył co prawda aż 6 bloków w pierwszej połowie, ale w drugiej połowie, gdy Stelmet budował przewagę, był niewidoczny.

Do przerwy było tylko 42:38, potem Stelmet podkręcił intensywność gry w obronie i zaczął trafiać z dystansu. Dobrze grą kierował Łukasz Koszarek (11 punktów, 7 asyst), wiele wnosili zmiennicy – poza Geceviciusem także Adam Hrycaniuk czy Jarosław Mokros.

Trzecią kwartę Stelmet wygrał 22:15, w czwartej kontrolował mecz. Zielonogórzanie, którzy na razie wygrali na zespół obrony, nieoczekiwanie zwyciężyli przeciętnych we wtorek Włochów atakiem. Zagrali najlepszy mecz w sezonie.

Po czterech meczach w grupie D mistrzowie Polski mają bilans 2-2, 7 listopada zagrają w Ostendzie. Belgowie na razie wygrali 1 z 3 spotkań.

ŁC

PLK, NBA – obstawiaj na UNIBET i wygrywaj kasę! >>