Stelmet wygrywa bitwę z Anwilem – Starks na zwycięstwo

Stelmet wygrywa bitwę z Anwilem – Starks na zwycięstwo

Walka jak w playoff, szalone tempo i emocje. Minimalnie lepszy, i spokojniejszy w końcówce, okazał się Stelmet, który wygrał w Zielonej Górze z Anwilem Włocławek 93:91.

Markel Starks / fot. A. Romański, plk.pl

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>

Mecz zaczął się korzystniej dla Stelmetu (9:4), ponieważ od początku „gorący” był Przemysław Zamojski, który już w pierwszych minutach meczu trafił 3 razy z dystansu.

Anwil zdołał się szybko podnieść, dzięki skutecznym wejściom na kosz, gdy gospodarze mieli problem z odczytaniem zagrań dwójkowych na obwodzie. Jak w masło wchodzili pod obręcz Jarosław Zyskowski oraz (co dość zaskakujące) Kamil Łączyński.
Michał Sokołowski wygrywał kolejne pojedynki z – kiepsko broniącym – Ivanem Almeidą, więc sytuacja się wyrównywała. Po 1. kwarcie było 27:25 dla gości z Włocławka.

Anwil odskoczył wyraźnie, gdy zaczął bronić wysoko, ustawiając w pierwszej linii strefy Aarona Broussarda, Chase’a Simona i Almeidę. Trójki trafiali Szymon Szewczyk (m.in. z 9 metrów) i Michał Ignerski, doskonałą zmianę dał Broussard (5/5 z gry do przerwy) i goście mieli już nawet 13 oczek (41:28) przewagi.




Stelmet potrafił jednak przejąć inicjatywę, gdy Igor Milicic musiał dokonać zmian w ustawieniu. Zielonogórzanie potrafili też wykorzystać dziury (w rogach boiska) w strefie gości, trafiając trójki z czystych pozycji. Udały się twarde wejścia pod kosz Zamojskiego i Sakicia, do przerwy było 52:49 dla gospodarzy.

Po nieudanej I połowie w końcu do pracy po obu stronach boiska zabrał się Almeida i Anwil zaczął wyglądać wyraźnie lepiej. Jedynie „zaczął”, bo mecz przerwało olbrzymie zamieszanie –  w walce o piłkę na parkiecie najpierw Darko Planinić nadmiernie machał nogami w Michała Ignerskiego, a potem Polak oddał celowym kopnięciem i zasłużenie został usunięty z boiska.

W ogólnym chaosie i szarpaninie lepiej odnajdował się Stelmet, który znów odzyskał prowadzenie. Zielonogórzanie lepiej bronili na obwodzie i ładnie znajdowali pozycje do rzutów z dystansu (rozkręcił się Markel Starks), a trener Milicić na dziwnie długo zamroził, świetnie dysponowanego, Broussarda. Po 30 minutach było 79:74 dla gospodarzy.

W ostatniej części długo wydawało się, że Stelmet słabnie fizycznie, a Anwil w ataku ciągnęli Zyskowski, Broussard i Simon. Gospodarze ratowali się jednak trójkami Łukasza Koszarka i bezcennymi trafieniami Starksa. Na minutę przed końcem był remis 91:91.

Najważniejszy rzut meczu z półdystansu trafił świetny (18 pkt. 10 asyst)  Starks. Anwil miał jeszcze w ostatnim posiadaniu szansę na wyrównanie lub nawet zwycięstwo, ale Ivan Almeida podjął dziwaczną decyzję o podaniu, zamiast samemu kończyć akcję. Mecz zatem dla Stelmetu – w nagrodę za dobra obronę i lepsze decyzje w końcówce.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

TS

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>




POLECANE

Początek września przejdzie do historii polskiej koszykówki. Mamy nadzieję, że również ze względu na zwycięstwa biało-czerwonych w mistrzostwach Europy. Jesteśmy pewni, że ze względu na najlepszy wyjazd koszykarski, jaki fani polskiego basketu kiedykolwiek widzieli – „EuroBasket Trip 2022”.

tagi

Już w poniedziałek o godz. 17:30 w hali COS Torwar koszykarze Legii Warszawa zainaugurują rozgrywki fazy grupowej elitarnej Ligi Mistrzów! Legioniści zmierzą się z mistrzem Izraela, Hapoelem Holon, który w ubiegłym sezonie dotarł do fazy Final Four.
2 / 10 / 2022 22:42
Jeremy Sochan zadebiutował w poniedziałkową noc na parkietach NBA. Polak zagrał przez 17 minut i 14 sekund przeciwko Houston Rockets. Zdobył 5 punktów, miał 4 zbiórki i aż 3 bloki.
3 / 10 / 2022 10:42

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Już w poniedziałek o godz. 17:30 w hali COS Torwar koszykarze Legii Warszawa zainaugurują rozgrywki fazy grupowej elitarnej Ligi Mistrzów! Legioniści zmierzą się z mistrzem Izraela, Hapoelem Holon, który w ubiegłym sezonie dotarł do fazy Final Four.
2 / 10 / 2022 22:42