Stephen Curry z kolejnym rekordem

Share on facebook
Share on twitter

MVP trafił już 1600 rzutów za trzy punkty i dokonał tego najszybciej w historii NBA. Wyraźnie zdeklasował nawet samego Raya Allena.

(Fot. Wikipedia)
(Fot. Wikipedia)

W takich butach gra Stephen Curry >>

Golden State Warriors rozegrali dopiero trzy spotkania w nowym sezonie, a Stephen Curry już zdążył pobić kolejny rekord. Oczywiście rzutowy.

W piątkowym starciu z New Orleans Pelicans trafił 4 z 10 oddanych prób z dystansu, dzięki czemu dobił już do 1600 celnych trójek w karierze.

Potrzebował na to zaledwie 497 spotkań. Zaledwie, bo taki przykładowo legendarny strzelec Ray Allen, aby to zrobić, musiał rozegrać ich aż 693. Magiczny próg Curry osiągnął w typowy dla siebie sposób, z dystansu dla wielu nieosiągalnego:

https://www.youtube.com/watch?v=_V9WqUcS0rM

Kolejną setkę „Stefek” rozpoczął w niedzielę, gdy miał 5/8 za trzy z Phoenix Suns. Te kolejne setki zalicza szybciej niż Allen, ale na liście najlepszych strzelców wszech czasów do byłego gracza Bucks, SuperSonics, Celtics oraz Heat jeszcze mu dużo brakuje. „Sugar Ray” pozostaje liderem klasyfikacji z wynikiem 2973 trójek. Drugi jest Reggie Miller, który zaliczył 413 celnych prób mniej.

MVP dwóch ostatnich sezonów zajmuje w tym zestawieniu 19. miejsce. Do rekordu pobitego w minionych rozgrywkach, w których zza łuku trafił aż 402 razy, raczej nie nawiąże. Nie z Kevinem Durantem w składzie.

Jednak jeśli zdołałby utrzymać średnią z trzech poprzednich lat, która wyniosła dokładnie 273, awansowałby na pozycję 10. (zakładając, że Joe Johnson nie da się wyprzedzić, notując w tym roku liczbę zbliżoną do 120 celnych rzutów z sezonu 2015/16).

Po zaledwie ośmiu latach gry w NBA Curry najprawdopodobniej wyprzedzi więc kolejne legendy – Steve’a Nasha, Peję Stojakovicia czy Kobego Bryanta. Jak tak dalej pójdzie, do emerytury może wyśrubować wynik, którego pobicie graniczyć będzie z cudem.

Buty Stephena Curry’ego – też możesz takie mieć >>

MO

POLECANE