Stephen Curry tęskni za NBA – jak dobry teraz będzie MVP ligi?

Share on facebook
Share on twitter
Od finałów 2019 roku widzieliśmy go w akcji zaledwie… pięć razy. Stephen Curry musi jeszcze trochę poczekać na powrót do gry, ale już zapowiada, że jest gotów na start nowego sezonu w składzie - także dawno nie widzianych - Golden State Warriors.
Stephen Curry / fot. wikimedia commons

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Jeśli tęsknicie za NBA to nie jesteście sami. Finały NBA zakończyły się co prawda ledwie miesiąc temu, ale dla Stephena Curry’ego rozbrat z koszykówką trwa już o wiele dłużej. Po raz ostatni pojawił się on na parkiecie na początku marca i był to ledwie jego piąty mecz w całym sezonie 2019/20. To oczywiście efekt złamanej ręki, przez którą Curry musiał kilka miesięcy pauzować.

Start nowego sezonu zaplanowano na 22 grudnia, a to oznacza, że minie ponad dziewięć miesięcy odkąd zawodnik Golden State Warriors wybiegł na parkiet. „To były najbardziej dłużące się miesiące w moim życiu” – przyznał w transmisji na żywo za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych. Dodał także, że z tego powodu trudno było mu oglądać rywalizację w bańce.

Nie ma się jednak czemu dziwić – Curry od zakończenia finałów 2019 nie miał zbyt wielu okazji, by pokazać swoje najlepsze strony. Po odejściu Kevina Duranta to znów on miał być twarzą GSW, tym bardziej pod nieobecność kontuzjowanego Klaya Thomspona. Tymczasem już na starcie rozgrywek 2019/20 dołączył do Thompsona na liście kontuzjowanych.

Była to ogromna strata dla Wojowników, ale pasmo kontuzji i w efekcie słaba gra pozwoliły przynajmniej uzyskać wysoki wybór w drafcie. Dzięki temu 18 listopada GSW wybierać będą z „dwójką”. Teraz zarówno Klay, jak i Curry (oraz Draymond Green) są już zdrowi, a dodanie do składu młodego utalentowanego zawodnika może okazać się kluczowe dla dalszych sukcesów klubu. 

Wybór można też wykorzystać na transfer, a sam Curry stwierdził ostatnio, że drużynie przydałoby się wzmocnienie strefy podkoszowej. Ale najwięcej zdaje się i tak zależeć będzie od postawy 32-latka i tego, czy jest jeszcze w stanie nawiązać swoją grą do tych sezonów, gdy wygrywał MVP. Pewności nie ma, tym bardziej że minęło już trochę czasu odkąd ostatnio był centralną częścią zespołu.

Z drugiej jednak strony, chyba nadal nikt w lidze nie ma takiego „przyciągania” jak Curry – jego gra bez piłki to nieustannie ogromne wyzwanie dla każdej defensywy. To też wciąż znakomity strzelec, który potrafi zdobywać punkty z każdego miejsca na parkiecie. Gra w systemie zbudowanym wokół Stepha wydaje się być dla Warrriors po prostu powrotem do sprawdzonej recepty na sukces. 

Tomek Kordylewski

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

NBA

Paul George przez dwa mecze w Salt Lake City musiał wysłuchiwać jak kibice Jazz krzyczą, że jest przereklamowany. W sobotę odpowiedział więc im na boisku, prowadząc Clippers do pewnego zwycięstwa 132:106 w meczu numer trzy półfinałów Zachodu. Drużyna z LA przegrywa już tylko 1:2.
13 / 06 / 2021 10:12
Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Paul George przez dwa mecze w Salt Lake City musiał wysłuchiwać jak kibice Jazz krzyczą, że jest przereklamowany. W sobotę odpowiedział więc im na boisku, prowadząc Clippers do pewnego zwycięstwa 132:106 w meczu numer trzy półfinałów Zachodu. Drużyna z LA przegrywa już tylko 1:2.
13 / 06 / 2021 10:12
Rudy Gobert pokazał, dlaczego jest najlepszym obrońcą ligi, a Donovan Mitchell znów wypadł doskonale i Utah Jazz wygrali 117:111 z Los Angeles Clippers w drugim meczu półfinałów konferencji zachodniej. Dzięki temu do Miasta Aniołów pojadą z kompletem zwycięstw.
11 / 06 / 2021 9:51
Unicaja Malaga pokonała w wyjazdowym spotkaniu wyżej notowany TD Systems Baskonia 79:70 i przedłużyła swoje szanse na awans do fazy play off. Dobry mecz zagrał Adam Waczyński, który w ciągu 19 minut zdobył 10 punktów i zanotował 4 zbiórki.