PRAISE THE WEAR

Steven Haney – nowy skrzydłowy w Polpharmie (WIDEO)

Steven Haney – nowy skrzydłowy w Polpharmie (WIDEO)

Grający ostatnio w lidze szwedzkiej Steven Haney, to ostatni obcokrajowiec, jaki dołączy tego lata do Polpharmy Starogard Gdański. Amerykański skrzydłowy notował w poprzednich rozgrywkach 13,5 punktu na mecz.
Steven Haney / fot. YouTube

PZBUK – zarejestruj się i zgarnij cashback aż 200 złotych! >>

Steven Haney (25 lat, 198 cm) to absolwent uczelni Loyola Marymount, na której spędził 3 lata (w ostatnim sezonie śr. 12,9 punktu). Od dwóch lat Amerykanin gra w Europie – najpierw w Kosowie, a w minionych rozgrywkach w Szwecji.

Haney w poprzednim sezonie reprezentował barwy Jamtland Basket, w którym rozegrał 32 spotkania. W lidze szwedzkiej notował średnio 13,5 punktu (33,7% za 3 punkty) oraz 3,1 zbiórki. Zespół Amerykanina skończył ostatecznie z bilansem 15-18 i 6. miejscem (na 10 drużyn).

.

W kolejnym sezonie Haney będzie zawodnikiem Polpharmy Starogard Gdański. To ostatni obcokrajowiec w zespole trenera Marka Łukomskiego, kontrakty wcześniej podpisali James Washington, Peter Olisemeka, Sam Miller oraz Trevon Allen.

Polpharma jest już na finiszu budowy składu. Niewykluczone, że do zespołu dołączy jeszcze ktoś z polskim paszportem (mówiło się o przedłużeniu współpracy z Maciejem Bojanowskim). 

GS

Transfery, nazwiska, składy – wszystkie drużyny sezonu 2020/21 w PLK – TUTAJ >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami