Strach przed koronawirusem – Chris Dowe nie przybije piątek

Strach przed koronawirusem – Chris Dowe nie przybije piątek

Share on facebook
Share on twitter
Rozgrywający Anwilu Włocławek poinformował, że czasowo nie będzie przybijał piątek z kibicami i prosi o zrozumienie w tej kwestii. Przyczyną jest obawa gracza o zarażenie koronawirusem.
Chris Dowe / fot. A. Romański, plk.pl

Nowa oferta powitalna PZBUK – darmowy zakład 50 zł.! >>

Obawy przez możliwością zarażenia najbardziej medialną chorobą ostatnich lat, dotarły już oczywiście także do koszykówki. W Europie przekładane są (lub próbowane przekładać) mecze z udziałem włoskich zespołów. W NBA głośna była ostatnio deklaracja CJ-a McColluma z Portland Trail Blazers, który oświadczył, że z obawy przed wirusem zaprzestaje podpisywania autografów.

W poniedziałek NBA opublikowała rekomendację dla kibiców i zawodników, aby w obecnej sytuacji nie przybijać piątek, a jedynie popularne „żółwiki”. Jak się okazuje i jak informuje Michał Fałkowski, rzecznik prasowy Anwilu Włocławek, decyzję o zmianach w kontaktach z kibicami podjęli też niektórzy zawodnicy, w tym przypadku Chris Dowe:

.

Carl Lindbom z powodu urazu pleców nie zagrał w dwóch ostatnich meczach ligowych Arged BMSlam Stali Ostrów. Pojechał jednak na zgrupowanie kadry swojego kraju i jak nas poinformowano, tam normalnie trenuje i przygotowuje się do meczów reprezentacji. Jak wygląda sytuacja Fina i jego przyszłość w klubie z Ostrowa?
26 / 11 / 2020 19:24

NBA

W najnowszym odcinku podcastu gościem Kamila Chanasa jest Sitek, wrocławski raper. Rozmowa o koszykówce, stylu życia i muzyce – nie brak mocnych tekstów i dobrego humoru!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Ratiopharm Ulm pokonał JobStairs Giessen 106:81 w sobotnim meczu niemieckiej BBL. Spotkanie długo będzie się pamiętać w rodzinie Miliciciów, gdyż Igor Milicić Jr., syn byłego trenera Anwilu Włocławek, w wieku 18 lat zadebiutował i od razu zapunktował w niemieckiej ekstraklasie.
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53