Super – niski eksperyment Houston Rockets – czy to ma sens?

Super – niski eksperyment Houston Rockets – czy to ma sens?

Share on facebook
Share on twitter
Czterostronna wymiana w przeddzień trade deadline zaprowadziła m.in. Roberta Covingtona do Houston i Clinta Capelę, wraz z kontuzjowanym Nene, do Atlanty. Tym samym szeroka rotacja Rockets została ukrócona o podkoszowych, a jej najwyższym graczem stał się pozyskany 206-centymetrowy Covington – uniwersalny 3&D skrzydłowy – co oznacza 48 minut koszykówki niskiej, nie tylko bez typowego centra, ale także klasycznego silnego skrzydłowego. To rewolucja, a zarazem eksperyment na żywym organizmie. Czy pacjent przetrwa?
James Harden i Russell Westbrook / fot. wikimedia commons

Nowa oferta powitalna PZBUK – darmowy zakład 50 zł.! >>

Daryl Morey wysłał jasny sygnał: stawiając na więcej tego samego, zwiększamy swoje szanse na końcowy sukces. Powodów ku – jak i przeciw – temu miał kilka. 

Im bardziej Rockets uciekali w izolację, tym bardziej rola Clinta Capeli malała. Od sezonu 2016/17 z każdymi kolejnymi rozgrywkami zespół z Teksasu coraz rzadziej sięgał po pick and rolle. Jeszcze trzy lata temu Rakietki notowały ich 20,4, by obecnie liczba ta wynosiła 12,6 – z 9. miejsca pod względem tego typu akcji ekipa z Houston przesunęła się na miejsce ostatnie. 

Z drugiej strony to nie do końca tak, że Capela w ataku pozycyjnym – poza dodatkowymi zbiórkami w ofensywie, które ponadplanowo zapewniał – był niepotrzebny. Wciąż dodawał możliwość gry powietrznej – będąc przy linii końcowej łatwym celem lobów dla Jamesa Hardena – i atletyzm, dzięki któremu Rockets udawało się regularnie dominować pojedynki np. z Denver Nuggets. 

I choć trudno powiedzieć, aby Szwajcar był w Houston niezastępowalny, to tak czy inaczej Morey nie zdołał go bezpośrednio nikim zastąpić, zabierając drużynie określony styl gry, który w niektórych sytuacjach mógł okazać się przydatny. 

Rakietki poniekąd same sobie ograniczyły opcje: inaczej się gra, kiedy możesz balansować między różnymi ramami, bawić się nimi i na bieżąco je zmieniać, a inaczej, kiedy tkwisz w jednym narzuconym sobie schemacie. Bez uszczerbku na jakości nie są w stanie przejść ze stylu gry A – super-niskich ustawień – do stylu gry B – ustawień z klasycznym centrem – tylko muszą trzymać się jednej opcji, przez co pojawia się ryzyko łatwiejszego rozszyfrowania w najważniejszych meczach.

Jak wcześniej kombinacje z P.J. Tuckerem na centrze używane były selektywnie jako forma zaskoczenia, tak teraz wszyscy będą na nie przygotowani – w końcu trudno o zaskoczenie, kiedy korzystasz z czegoś cały czas. 

Faktem rzeczywiście jest, że gra w half-court w tym sezonie ze Szwajcarem kulała (w porównaniu do trzech poprzednich sezonów), ale trudno uznać to za winę blisko 26-letniego centra. Po prostu nie do końca funkcjonowały ustawienia na dwóch nierzucających graczy.

Jak można dostrzec na podstawie poniższej tabelki, największe powodzenie Rockets osiągali w minutach, w których rozdzielona została dwójka Capela & Westbrook, zwłaszcza kiedy z tego duetu na parkiecie przebywał tylko Westbrook. 

Biorąc pod uwagę efektywność w ofensywie ogółem, sprawa wygląda podobnie: Rakietki w ustawieniach, w których na parkiecie przebywał tylko jeden nierzucający zawodnik wchodziły na bardzo dobry lub wręcz elitarny poziom, z kolei sparowanie minut Capeli i Westbrooka skutkowało wylądowaniem wśród najgorszych ataków ligi. 

Chcąc zmaksymalizować obecność w drużynie byłego rozgrywającego Oklahomy City Thunder, najrozsądniejszym wyjściem wydaje się usunięcie części, która do niego nie pasuje – w tym przypadku tym elementem będzie Capela – i zamienienie jej na strzelca. I tak jak zauważył dziennikarz „ESPN” Zach Lowe, w tym przypadku bardziej niż o wzrost chodzi o umiejętności; przestrzeń, która wraz z odejściem szwajcarskiego podkoszowego i grą na czterech strzelców otworzy się dla kozłujących. 

Ponadto w posiadaniach, w których James Harden biega bez piłki, nieco łatwiej powinno się grać pozostałej czwórce – w podobnych sytuacjach atak pozycyjny przypomina grę 4v4, jako że Brodacz z reguły decyduje się w nim nie uczestniczyć, czekając przy linii środkowej i… wypadając z kadru. 

Kłopotów należy spodziewać się po drugiej stronie parkietu. Covington w najlepszej formie – w jakiej był w poprzednim sezonie w Minnesocie dopóki nie doznał kontuzji – to poziom jednej z dwóch drużyn All-Defensive; jest szczególnie dobrym defensorem z pomocy i nieco gorzej radzi sobie w sytuacjach 1v1 (o czym zapewne pamiętają kibice Philadelphii 76ers po przegranej dwa lata temu serii z Boston Celtics).

Ta zdolność do umiejętnego skracania przestrzeni pomoże w próbie spowolnienia najlepszych wysokich Konferencji Zachodniej, przy podwojeniach na bloku, przesunięciach się do ścinającego po zasłonie czy samotnym operowaniu na słabej stronie. 

O ile jeszcze sytuacje w post-up są relatywnie niegroźnegrajcie tak a rzucimy od was więcej trójek – tak oddanie zbiórek, zmęczenie fizycznością oraz wrzucenie na karuzelę w dwójkowych akcjach zawodnika akurat broniącego pozycję centra może wyrządzić poważniejsze szkody. Rockets przeciwko Los Angeles Lakers nie mieli odpowiedzi na pick and rolle z udziałem Anthony’ego Davisa i LeBrona Jamesa – szczęście Rakietek polegało na tym, że z jakichś przyczyn rywale w drugiej połowie 4. kwarty przestali ich szukać

via Gfycat

Tylko nadal: grajcie tak a rzucimy od was więcej trójek

Lakers we wspomnianym meczu trafiali niemal 50% z gry, ale Rockets wygrali, m.in. dlaczego, że na punkty zamienili o dziesięć rzutów za trzy więcej. W ustawieniach z Tuckerem na centrze blisko połowę wszystkich rzutów stanowią próby z dystansu. Czy ktoś byłby w szoku, gdyby tych dalej przybywało?

David Epstein w jednym z rozdziałów książki „Range” opisuje, jak wyróżniający się studenci w szkole muzycznej skupiali się na danym instrumencie dopiero po uprzednim etapie „próbkowania”, który cechował się testowaniem różnych instrumentów, luźno prowadzonymi lekcjami i szerokim spektrum zainteresowań. Dopiero później przychodziło zawężenie uwagi na jeden konkretny instrument połączone z intensywną praktyką i bardziej ustrukturyzowanymi zajęciami.

W pewnym sensie przez podobną ścieżkę przechodzili Rockets: pomimo tego, że współpraca Moreya z Hardenem od początku opiera się na rzutach wolnych, za trzy i tych spod kosza, to w żadnym momencie nie bazowała tak bardzo na wymienionych elementach, jak obecnie. Przytrafiały się różne wariacje stylów, które niejako przeplatały się ze sobą.

Zawsze też pozostawiona była jakaś wysoka furtka, w postaci Dwighta Howarda, Donatasa Motiejunasa czy Clinta Capeli. Teraz tej furtki nie ma. W Teksasie podjęli świadomą decyzję, stawiając na super – niski sposób gry: jedną rzecz uczynimy „własną”, w której nikt nie może być od nas lepszy.

I lepiej, żeby rzeczywiście tak było. Bowiem w razie potrzeby, w Houston nie ma planu B. 

Łukasz Woźny, @l_wozny, Blog Autora na Facebooku znajdziesz TUTAJ >>

.

POLECANE

Każdy z nich zagrał bardzo dobry sezon. Łukasz Koszarek i Krzysztof Szubarga w teorii powinni być już blisko koszykarskiej emerytury, a oni wciąż na parkiecie potrafią rządzić i dominować. Kamil Łączyński, prowadząc Śląsk Wrocław, zaliczył najlepsze w karierze statystyki.

tagi

NBA

Powraca rywalizacja między zawodnikami NBA – jednak nie klasyczna, a wirtualna. 16 graczy, w tym tak znani Kevin Durant czy Trae Young, zmierzy się w turnieju NBA 2K Players Tournament, który organizuje producent gry wraz z NBA i związkiem zawodników.
1 / 04 / 2020 13:00
Mnóstwo kibiców narzeka, że przez styl gry Jamesa Hardena i jego kolegów, mecze Houston Rockets ogląda się naprawdę ciężko. Tymczasem jest w NBA kilku graczy, którzy przy piłce utrzymują się zwykle jeszcze minimalnie dłużej niż słynny brodacz. Rekordzistą bieżącego sezonu jest Trae Young.
31 / 03 / 2020 17:58
Świetny zestaw gości najnowszego odcinka podcastu Kamila Chanasa. Gospodarz rozmawia z Maciejem Wiśniewskim, prezesem Polskiego Cukru Toruń, komentatorem Wojciechem Michałowiczem oraz Adamem Waczyńskim, jednym z najlepszych polskich koszykarzy.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Phoenix Suns w sezonie 1992/93 awansowali do Finałów NBA, na ostatnim etapie play-offów na zachodzie pokonując Seattle SuperSonics. I choć do wyłonienia zwycięzcy koniecznych okazało się aż siedem spotkań, to tym kluczowym był niezwykle wyrównany mecz nr 5, w którym Charles Barkley zaliczył imponujące triple-double.
29 / 03 / 2020 10:17
Międzynarodowy Komitet Olimpijski wyznaczył nową datę Igrzysk, które zostały przeniesione z tego roku na przełom lipca i sierpnia 2021. Tym samym zagrożone mogą być mistrzostwa Europy w koszykówce, które teoretycznie mają odbyć się kilka tygodni później.
30 / 03 / 2020 16:06
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34