SUPERBET typ dnia: Ja Morant zaszaleje

SUPERBET typ dnia: Ja Morant zaszaleje

Po bardzo efektownym widowisku zwycięzcami pierwszego meczu okazali się Wolves, ale pewne jest, że Grizzlies – jako drugi zespół całej ligi po sezonie zasadniczym – tanio skóry nie sprzedadzą i szybko będą chcieli wyrównać rachunki. Pomóc ma w tym Ja Morant, który pozostaje w świetnej formie.
Ja Morant / fot. Memphis Grizzlies

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 1300 i do 200 zł na start. Sprawdź! >>

Typ PK: Ja Morant zdobędzie ponad 29.5 pkt  za 1.70 w Superbet>>

 Początek spotkania o godz. 2:30 w nocy z wtorku na środę. 

Sporą niespodzianką zakończył się pierwszy mecz serii między Grizzlies a Timberwolves, gdyż lepsi okazali się zawodnicy z Minneapolis, którzy przecież do fazy play-off awansowali dopiero po turnieju play-in. Być może jednak fakt, że byli już w rytmie meczowym po ograniu Los Angeles Clippers w walce o siódme miejsce w konferencji, pomógł im lepiej wejść w fazę posezonową i zaskoczyć nieco wyżej notowaną drużynę Grizzlies.

Świetnie spisał się przede wszystkim Anthony Edwards, który zapisał na konto 36 punkty i poprowadził Wilki do efektownego zwycięstwa. Starał się jak mógł uchronić swój zespół przed porażką Ja Morant, ale jego 32 oczka nie wystarczyły. Teraz przed Grizzlies bardzo istotne więc spotkanie numer dwa w tej serii – ewentualna porażka postawiłaby ich pod ścianą przed kolejnymi meczami, których gospodarzami będą zawodnicy Timberwolves.

W związku z tym można spodziewać się, że Morant we wtorek znów wzniesie się na wyżyny i zdobędzie co najmniej 30 oczek. W sezonie zasadniczym po przerwie na Mecz Gwiazd notował on średnio nieco ponad 30 punktów, spędzając na parkiecie średnio 33 minuty, a w fazie play-off z czasem powinien grać coraz więcej, biorąc pod uwagę to, że Grizzlies powoli pozwalają mu brać na siebie więcej odpowiedzialności po kontuzji kolana.

Morant już w pierwszym meczu przeciwko Wolves spędził na boisku 35 minuty, a w tym czasie zdobył 32 punkty, z czego dokładnie połowę z linii rzutów wolnych, świetnie dostając się w pomalowane rywali. Od niego we wtorek będzie zależało mnóstwo, ale młody rozgrywający już nie raz udowodnił, że w tak ważnych momentach potrafi wrzucić wyższy bieg i na to też będą tej nocy liczyć kibice Memphis.

Typ PK: Ja Morant zdobędzie ponad 29.5 pkt  za 1.70 w Superbet>>

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 1300 i do 200 zł na start. Sprawdź! >>

NBA

Znów mamy Polaka o NBA! O drafcie Jeremy’ego Sochana do San Antonio Spurs mówią najlepsi z możliwych ekspertów – gośćmi Kamila Chanasa są Marcin Gortat i Cezary Trybański, dwaj byli gracze NBA. Anegdoty, doświadczenia, rady – bezcenne!
25 / 06 / 2022 9:38
– Mam nadzieję, że Spurs okażą się klubem, który postawi na Jeremy’ego jako na zawodnika ataku. Że trenerzy przygotują dla niego sety, że będą w niego inwestować pod tym względem – mówi ekspert PolskiKosz.pl Radosław Hyży po wyborze reprezentanta Polski w drafcie przez zespół z San Antonio.
24 / 06 / 2022 20:26
Gregg Popovich, cień Tima Duncana, mistrzowskie banery i takież aspiracje – oto obraz San Antonio Spurs wyłaniający się z naszej wyobraźni, która chciałaby, aby Jeremy Sochan miał w NBA jak najlepiej. Niestety, prawda o tym klubie może się okazać nieco mniej kolorowa.
24 / 06 / 2022 15:51
Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Znów mamy Polaka o NBA! O drafcie Jeremy’ego Sochana do San Antonio Spurs mówią najlepsi z możliwych ekspertów – gośćmi Kamila Chanasa są Marcin Gortat i Cezary Trybański, dwaj byli gracze NBA. Anegdoty, doświadczenia, rady – bezcenne!
25 / 06 / 2022 9:38
Był gwiazdą NBA, zarobił gigantyczne pieniądze, ale nigdy nie zapomniał gdzie zaczął zrzucać zbędne kilogramy. Wczoraj po latach młodszy z braci Gasol ostatecznie spłacił dług wdzięczności. Jego – dosłownie i w przenośni – klub z Girony wrócił do hiszpańskiej ekstraklasy. Miasto długo nie mogło zasnąć.