Świetna Łotwa w ćwierćfinale – to już nie tylko Porzingis

Share on facebook
Share on twitter

Ładny, ofensywny basket i dominacja w walce o zbiórki. Łotwa dosłownie zgniotła Czarnogórę 100:68 i w ćwierćfinale zagra ze Słowenią.

Kristaps Porzingis (fot. FIBA Europe)

BACK ON THE COURT – świetne rabaty w Sklepie Koszykarza >>

Aż 53 punkty zdobyte do przerwy pokazały olbrzymi potencjał ofensywny Łotyszy oraz to, że mają dużo więcej broni, niż tylko wielka gwiazda tych mistrzostw – Kristaps Porzingis. Obrona Czarnogóry miała olbrzymi problem z braćmi Bertansami, ale i Strelnieksem, wszechstronnym Timmą czy niezniszczalnym weteranem Blumsem.

W Czarnogórze brakowało za to regularnego wsparcia dla jej wysokich graczy. Nikola Vucević i Bojan Dubljević robili co mogli, ale po przerwie i oni byli bezradni. W meczu we dwóch zdobyli wyraźnie ponad połowę punktów zespołu (37 z 68).

Łotwa zaprezentowała istny koncert rzutów z dystansu (sam Timma trafił 3 z rzędu w III kwarcie), w meczu wpadło im łącznie 15 z 25 trójek (60%). Przed ostatnią kwartą było już 82:52 i po emocjach w tym meczu.

Porzingis tym razem w 22 minuty na parkiecie uzbierał 19 pkt, 6 zbiórek, 3 asysty i 2 bloki. Były gracz Stelmetu, Nemanja Djurisić zagrał przez 19 minut, miał 2 zbiórki i 3 punkty.

We wtorek Łotwa w ćwierćfinale zmierzy się ze Słowenią i – w takiej formie strzeleckiej – z pewnością nie będzie łatwym przeciwnikiem.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ>>

Kolekcja butów Kevina Duranta – zobacz modele! >>

 

POLECANE