Świetne derby Trójmiasta – Arka lepsza o włos 

Świetne derby Trójmiasta – Arka lepsza o włos 

Share on facebook
Share on twitter

Przed sezonem mało kto spodziewał się, że trójmiejskie derby będą spotkaniem pierwszej i ostatniej drużyny w tabeli. Mało kto spodziewał się w takim razie, że ten mecz będzie wyrównany – ostatecznie Arka Gdynia wygrała z Treflem Sopot, jednak tylko 90:88.

Arka Gdynia / fot. A. Romański, plk.pl

PZBUK – DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >> 

W pierwszej kwarcie Arka w ogóle nie przypominała faworyta ligi. W ataku istniał jedynie James Florence (szybkie 8 pkt, ale i szybka prośba o zmianę). Trener Przemysław Frasunkiewicz dużo rotował już przed meczem – jako silny skrzydłowy derby rozpoczął Bartłomiej Wołoszyn (po 80 s usiadł na ławce z 2 faulami), a po 5 minutach przeciwko wyjściowemu składowi gości biegała już rezerwowa piątka gdynian. Występ Filipa Dylewicza przeciwko byłej drużynie pomińmy dobrotliwie milczeniem.

Tymczasem skoncentrowany od pierwszej minuty Trefl wygrał pierwszą kwartę 23:14. Pod nieobecność kontuzjowanych Bakera i Varanauskasa ataku rozwinął się Łukasz Kolenda – dwie ładne trójki, przechwyt i 10 pkt w 9 minut.

Od drugiej kwarty gospodarze wzmocnili obronę i stopniowo odrabiali straty. O ile Milan Milovanovic walczył z gdyńskimi wieżami, to szybko łapał faule, co znacznie utrudniło grę sopocianom. W ostatniej sekundzie drugiej kwarty piękną trójką popisał się Deivydas Dulkys i Arka ostatecznie wygrała pierwszą połowę 38:37.

Trzecia kwarta to już wymiana cios za cios – atak Trefla przejął Phil Greene, Arki – ponownie Florence (po 10 pkt w III kwarcie). Na początku czwartej po kolejnej serii tego drugiego Arka w końcu zbudowała sobie niewielką przewagę.

Sopocianie nie odpuścili nawet na moment – po fantastycznym wsadzie Milovanovica zdołał jeszcze wyjść na prowadzenie, ale wyrwać bezcennej wygranej już nie zdołał. Po dziwnej stracie Greena strata wynosiła znów ok. 3-4 pkt. Dobrze grał Kolenda, który wymuszał faule i punktował z linii rzutów wolnych.

W ostatniej akcji szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy – na kilka sekund przed końcem przy 2-punktowym prowadzeniu Arki w ogromnym zamieszaniu piłka odbiła się od nogi Kolendy. Dwóch rzutów wolnych nie trafił Florence (drugiego specjalnie) i Treflowi zabrakło już czasu na kolejne punkty.

Trefl walczył dzielnie – wręcz jak drużyna na play-offy – ale wciąż musi walczyć o utrzymanie. Arka grała nierówno, ale udowodniła, że ma szeroki skład z gwiazdami ligi, i może wygrać każdy wyrównany mecz.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

Michał Świderski, Gdynia

PZBUK – DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >> 




POLECANE

tagi

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, kenijski skrzydłowy Nuni Omot (26 lat, 206 cm) jest jednym z kandydatów do gry w Treflu Sopot. Klub z Trójmiasta stara się o wypożyczenie go z tureckiego Tofasu Bursa, tamtejszy zespół cały czas nie podjął jednak w tej sprawie decyzji.
4 / 12 / 2020 14:00

NBA

Od tygodni spekulowano, że Russell Westbrook pożegna się z Houston Rockets przed startem sezonu. Tak się ostatecznie stało, gdy Westbrook został wytransferowany do Waszyngtonu. Jak się okazuje, był to ruch zgodny z preferencjami Jamesa Hardena, który wobec tego ma zacząć sezon w koszulce “Rakiet”.
4 / 12 / 2020 10:35
W najnowszym odcinku podcastu gościem Kamila Chanasa jest Sitek, wrocławski raper. Rozmowa o koszykówce, stylu życia i muzyce – nie brak mocnych tekstów i dobrego humoru!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
„To największa niespodzianka od…wczoraj” – tak FIBA Europe zatytułowała na twitterze informację o wygranej 92:90 Szwajcarii z Serbią, dzień po chyba jeszcze bardziej sensacyjnym triumfie Danii nad Litwą. Bohaterami zostali bracia Marko i Dusan Mladjan, nie tylko skuteczni przez cały mecz, ale też autorzy decydującej o zwycięstwie akcji.
29 / 11 / 2020 10:30
Są niespodzianki i są sensacje. Ta druga wydarzyła się w piątkowy wieczór, gdy w meczu eliminacji do EuroBasketu 2022 reprezentacja Danii pokonała Litwę 80:76. Bohaterem spotkania był koszykarz Zastalu Zielona Góra Gabriel „Iffe” Lundberg, autor 28 punktów i autor decydującej o zwycięstwie akcji w końcówce.
– Jestem zaszczycony, że znalazłem się tutaj i będę reprezentował reprezentację Republiki Zielonego Przylądka – napisał na twitterze w środę Ivan Almeida. Gwiazdor Anwilu Włocławek nie rzucał słów na wiatr i w piątkowy wieczór poprowadził do zwycięstwa 80:73 swoją reprezentację w starciu z Marokiem.