Świetny Gordon Hayward – Celtics wreszcie jak drużyna!

Share on facebook
Share on twitter

Pięć porażek w ostatnich sześciu meczach, słaba gra i rozbita szatnia – nie jest łatwo być ostatnio kibicem Boston Celtics, lecz we wtorek bostoński zespół w końcu dał swoim fanom trochę radości.

Gordon Hayward / fot. wikimedia commons

Jeśli jest jedna rzecz, którą często zarzuca się w tym sezonie Celtom to będzie to przede wszystkim brak walki. Ale na szczęście dla kibiców Celtics, ten zarzut przynajmniej we wtorkowym starciu z Golden State Warriors nie ma racji bytu. Celtowie prowadzeni przez Gordona Haywarda (30 punktów) rozmietli bowiem w pył mistrzów, wygrywając 128:95 na ich terenie.

Bostończycy są tym samym jednym zespołem w lidze, który na przestrzeni ostatnich pięciu lat ma… dodatni bilans w hali Warriors. We wtorek podopieczni Brada Stevensa prowadzili od początku do końca, fundując Wojownikom 33-punktową porażkę, co jest największą domową przegraną GSW w erze Steve’a Kerra. Duża w tym zasługa wspomnianego Haywarda, który miał wiele do udowodnienia.

Pomijając już fakt, że jego powrót do gry po koszmarnej kontuzji kostki nie był łatwy, Hayward w ostatnich pięciu meczach znów mocno obniżył loty i spisywał się słabo. Dodatkowo, skrzydłowy był także niewidoczny w poprzednim starciu między Warriors a Celtics w Bostonie, a po meczu jeden z zawodników GSW anonimowo nazwał go „obciążeniem” bostońskiego zespołu.

Trudno wyobrazić sobie więc lepszą odpowiedź zarówno Celtics, którzy bardzo potrzebowali takiego zwycięstwa i w końcu zagrali jak prawdziwa drużyna, jak i Haywarda, który po raz trzeci w tym sezonie dobił do granicy 30 oczek. Co więcej, 28-latek zrobił to w zaledwie 28 minut, a do swojego dorobku dopisał też 7 zbiórek, 4 asysty oraz 2 przechwyty (i ani jednej straty).

Tym samym Hayward stał się dopiero trzecim zawodnikiem w historii Celtics – obok Kevina McHale’a oraz Ricky’ego Davisa – z trzema spotkania z co najmniej 30 punktami w roli rezerwowego. „To fajne i budujące uczucie jak pierwsza próba wpada do kosza, a to też sprawia, że defensywa musi respektować mój rzut, co otwiera mi sporo przestrzeni” – mówił po meczu bohater Celtów.

Warto dodać, że Celtics wygrali 10 z 12 spotkań w tym sezonie, w których Hayward zdobył 18 lub więcej punktów. Wielka wygrana w Oakland dobrze pokazuje zresztą, jak ważny dla sukcesów bostońskiej drużyny jest były zawodnik Jazz. „To wielka rzecz, tego właśnie potrzebujemy” – dodaje Marcus Smart, a kibice Bostonu z pewnością liczą, że to początek drogi ku lepszemu.

Tomek Kordylewski




NBA

Gościem podcastu Kamila Chanasa są chłopaki z zespołu Bullseyes – fani koszykówki i twórcy fajnej muzyki! Przed rozmową spotkanie z ekspertem podcastu, Radosławem Hyżym. Rozmowa o najgorętszym temacie – meczach reprezentacji Polski. Jak wygląda gra ekipy Mike’a Taylora i kto powinien załapać się do składu na turniej w Kownie, gdzie powalczymy o igrzyska?
17 / 06 / 2021 20:12
76ers mieli już Jastrzębie w garści, ale zawodnicy Hawks po raz kolejny w ostatnich dniach pokazali swój wielki charakter. Odrobili 26-punktową stratę i wygrali 109:106, dzięki czemu są już o krok od awansu do finałów konferencji – prowadzą 3:2!
17 / 06 / 2021 11:35
Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Gościem podcastu Kamila Chanasa są chłopaki z zespołu Bullseyes – fani koszykówki i twórcy fajnej muzyki! Przed rozmową spotkanie z ekspertem podcastu, Radosławem Hyżym. Rozmowa o najgorętszym temacie – meczach reprezentacji Polski. Jak wygląda gra ekipy Mike’a Taylora i kto powinien załapać się do składu na turniej w Kownie, gdzie powalczymy o igrzyska?
17 / 06 / 2021 20:12
76ers mieli już Jastrzębie w garści, ale zawodnicy Hawks po raz kolejny w ostatnich dniach pokazali swój wielki charakter. Odrobili 26-punktową stratę i wygrali 109:106, dzięki czemu są już o krok od awansu do finałów konferencji – prowadzą 3:2!
17 / 06 / 2021 11:35
Wreszcie Michael Jordan dokonał jakiegoś dobrego wyboru! 51 meczów LaMelo Balla wystarczyło, by 19-latek zgarnął nagrodę dla najlepszego debiutanta sezonu 2020/21. Zawodnik Charlotte Hornets pokonał więc m.in. Anthony’ego Edwardsa.
17 / 06 / 2021 10:07