PRAISE THE WEAR

Świetny Jakub Patoka – WKK lepsze od Siedlec

Świetny Jakub Patoka – WKK lepsze od Siedlec

Kolejna okazja, by udowodnić, że powinien nadal grać w ekstraklasie. Jakub Patoka zanotował 27 punktów i 11 zbiórek, a WKK Wrocław w zaległym meczu 1 . ligi pokonało SKK Siedlce 94:80.

Michał Jędrzejewski / fot. WKK Wrocław

W takich butach w NBA błyszczy Kyrie Irving >>

Drużyna z Siedlec w ubiegły weekend była bardo bliska pokonania Śląska, więc i WKK nie miało łatwej przeprawy. Zespół z Wrocławia zaczął skoncentrowany, wygrał pierwszą kwartę 32:24, a potem utrzymywał dobry poziom. Pomogła zespołowa gra, wrocławianie zanotowali w meczu aż 27 asyst.

Jakub Patoka zagrał przez aż 38 minut, trafił 7/12 z gry, w tym 3/5 z dystansu. Do 27 punktów dodał 11 zbiórek i 4 asysty. Warto zauważyć też bardzo dobry występ Michała Jędrzejewskiego. 20-letni rozgrywający WKK miał 20 punktów i 12 asyst.

SKK Siedlce (wciąż bez wygranej, 0-5) już w sobotę zagra z GKS w Tychach. Drużyna z Wrocławia (zaczęła sezon od mocnego 4-1) w niedzielę na własnym parkiecie zmierzy się z Energą Kotwicą Kołobrzeg.

WKK WROCŁAW – SKK SIEDLCE 94:80 (32:24, 23:20, 21:19, 18:17)
WKK: Patoka 27, Jędrzejewski 20, Koelner 20, Rutkowski 12 Pieloch 9, Ciechociński 4, Malona 2, Fiedukiewicz 0, Józefiak 0, Kroczak 0, Matusiak 0
SKK: Pławucki 24, Sobiło 15, Pabianek 12, Wróbel 11, Król 7 Strzelecki 7, Janik 4, Nędzi 0

W takich butach w NBA błyszczy Kyrie Irving >>




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami