Szansa dla Anwilu, szansa dla Kamila Łączyńskiego (komentarz)

Szansa dla Anwilu, szansa dla Kamila Łączyńskiego (komentarz)

Share on facebook
Share on twitter

Rozwód czasem jest najlepszym rozwiązaniem dla obu stron. Co rozstanie Anwilu z Kamilem Łączyńskim oznacza dla klubu, a co dla samego zawodnika? Czy „Łączka” to pierwsza „ofiara” zmian w przepisach?

Kamil Łączyński / fot. Basketball Champions League

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>

Anwil Włocławek w czwartek poinformował o rozstaniu z Kamilem Łączyńskim, który przez lata był pierwszym rozgrywającym zespołu, a także jego kapitanem (więcej TUTAJ>>). Jak można skomentować tę decyzję i co ona oznacza dla klubu i dla samego zawodnika?

Co to oznacza w kontekście budowy Anwilu?

Kamil Łączyński był pierwszym rozgrywającym, kapitanem i sercem drużyny, ale czasem także głównym ograniczeniem Anwilu. Tak jak w pamięci pozostaną głównie te piękne chwile, czyli decydujące mecze playoff w dwóch ostatnich sezonach, tak nie można zapominać o tym, że ostatni sezon jako całość, był w wykonaniu „Łączki” zdecydowanie słabszy niż poprzedni.

Nie najlepszą dyspozycję można tłumaczyć długą i bardzo uciążliwą kontuzją. A może więc decyzję klubu można także po części tłumaczyć nie do końca pewnym zdrowiem Kamila?

Na pierwsze pole jednak jeśli chodzi o argumentację rozstania wysuwa się zmiana koncepcji budowy składu przez Igora Milicicia. Mocniejszy i walczący w Europie Anwil potrzebuje lepszych graczy na praktycznie każdej pozycji. Tyczy się to także rozgrywających.

Kamil to oczywiście reprezentant Polski i gracz uznany, teraz także w Europie z uwagi na liczbę asyst w Lidze Mistrzów. Ale niech one nie przesłaniają całego obrazu gry i tego, że Łączyńskiemu jako pierwszej jedynce, jak i drużynie z nim, ciężko będzie pójść do góry.

Trener Milicić jeszcze nie miał składu w trakcie swojej pracy we Włocławku składu z dominującym i punktującym rozgrywającym. Może czas pójść w tę stronę, w końcu koszykówka w dużej mierze teraz tak wygląda.

Jeśli Anwil, hipotetycznie, wyrwie na pozycję numer 1 kolejnego strzelca, to przecież zachowując nawet aktualny kształt drużyny, otworzy to kolejne możliwości dla systemu ofensywnego Milicicia.

Oczywiście przeglądu pola i boiskowego przywództwa Kamila nie uda się prawdopodobnie zastąpić. Jednak coś za coś. We wcześniejszych sezonach Anwil rezygnował z punktowania z pozycji numer 1, a teraz być może zrezygnuje z gracza, który pierwsze co, to myśli o podaniu. Czas pokaże, co było lepsze.




Co to oznacza dla Kamila Łączyńskiego?

Być może to idealna okazja i impuls do tego, by spróbować swoich sił za granicą. Niekoniecznie musi tu chodzić o szukanie tłustego kontraktu, a o przygodę i próbę, o którą z każdym kolejnym rokiem będzie po prostu trudniej.

Na polskim rynku także chętnych raczej nie zabraknie. Kamila w roli pierwszego rozgrywającego przyjmą z chęcią w wielu klubach, choć niekoniecznie tych bijących się o mistrzostwo.

Zaraz po ogłoszeniu decyzji klubu na Twitterze dość szybko Łączyński został określony pierwszą „ofiarą” zniesienia przepisu o dwóch Polakach na parkiecie. Nie za szybko trochę?

Czy „Łączka” nadal będzie „ofiarą”, jeśli Anwil zatrudni teraz innego Polaka na pozycję numer 1? „Ofiarą” czego był w takim razie Michał Nowakowski rok temu, kiedy Anwil z nim także nie zdecydował się na dalszą współpracę?

Zmiany w przepisach nie można oceniać na podstawie jednego transferu, szczególnie, że nie wiadomo, co za nim stoi. Strona sportowa i pozaboiskowa, do tego finanse i ambicje zawodnika. To wszystko trzeba pogodzić, a Kamil postacią jest przecież bardzo wyrazistą.

Jakoś skład trzeba modyfikować, by nie stać w miejscu. I nie, nie da się grać na poziomie finałów PLK z 6 obcokrajowcami i jednym dobrym Polakiem. Anwil i tak jest zmuszony do zatrudnienia klasowych Polaków i być może akcenty jeśli chodzi o paszporty mają być przesunięte na inne pozycje?

Ktokolwiek jeszcze wymianę m.in. Mateusza Kostrzewskiego na Aleksandra Czyża i Ivana Almeidę traktuje teraz jako złe posunięcie?

Nie przereagowujmy.

Grzegorz Szybieniecki

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>




POLECANE

tagi

NBA

Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Poprzedni sezon dla Energa Kotwicy Kołobrzeg nie był udany – „Czarodzieje z Wydm” zajęli ostatecznie 14., ostatnie miejsce w 1. lidze. W nadchodzących rozgrywkach zespół nie zamierza znów pałętać się na dole tabeli, a pomóc mają w tym solidne transfery.
8 / 07 / 2020 10:53
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34