Szlagier dla Stali – festiwal trójek w Ostrowie

Share on facebook
Share on twitter
Efektowny mecz, pełen popisów w ataku. Stal w Ostrowie, w hicie kolejki, pokonała Zastal 105:98. Drużynie z Zielonej Góry do wygrywania z mocniejszymi rywalami brakuje lepszej obrony.
Denzel Andersson i James Florence / fot. Rafal Jakubowicz, Arged BM Slam Stal Ostrów Wlkp.

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Rewanż za ostatnie finały, ale przede wszystkim rewanż za ostatni mecz o Superpuchar – motywacji nikomu w tym meczu nie mogło brakować. Stal zaczęła piorunująca – Kobi Simmons podkręcał tempo, a jego koledzy seryjnie trafiali z dystansu. Po niespełna 5 minutach gospodarze mieli już 22 punkty na koncie. Skończyło się ostatecznie na 8 trójkach i 34 punktach w pierwszej kwarcie.

Zastal choć miał spore kłopoty w obronie (lekko powiedziane), to jednak trzymał wynik swoim atakiem. Zielonogórzanie punkty zdobywali bliżej obręczy, gdzie ciężko było Stali zatrzymać Dragana Apicia. Serb po 20 minutach miał już na koncie double double – 10 punktów i 11 zbiórek. Aktywny był także rodak Apicia, czyli Nemanja Nenadić, który trafił chociażby trójkę z faulem. Chwilkę później swoje pierwsze punkty zdobył także Jarosław Zyskowski i było już tylko +5 dla Stali.

Po przerwie dla trenera Igora Milicicia gospodarze jeszcze bardziej przyspieszyli i w kilku kolejnych akacjach zdobywali punkty w tranzycji – znów było ponad 10 punktów przewagi. Jak to w obecnej koszykówce teraz często bywa – seria z jednej strony goni seria z drugiej. Zastal jeszcze przed przerwą zdołał mocno zniwelować straty (56:53), a to głównie za sprawą Brendana Fraziera, który po celnych dwóch trójkach poczuł się naprawdę mocno. Amerykanin był razem z Apiciem najlepszym strzelcem Zastalu w pierwszej połowie (10 oczek).

Po zmianie stron tempo i intensywność spotkania nie spadły ani trochę, a kibice nadal oglądać mogli świetny dla oka, ofensywny mecz. Zastal rozruszał swoją grę w kontrataku, ale końcówka trzeciej kwarty należała do gospodarzy.

Podopieczni Igora Milicicia zdołali odskoczyć na 6 punktów, a prawdziwym bohaterem ostatnich minut trzeciej ćwiartki był Trey Drechsel – jego trzecia, czwarta i piąta trójka w spotkaniu sprawiły, że przewaga ostrowian błyskawicznie urosła (85:71). 

Na początku ostatniej kwarty “Stalówka” powiększyła przewagę nawet do 19 punktów, a w kolejnych minutach utrzymywała dwucyfrową przewagę. Wydawało się, że gościom będzie trudno wrócić do meczu z będącą w świetnej dyspozycji (85 punktów po 3 kwartach!) ekipą gospodarzy, emocje były jednak do końca.

Zawodnicy Olivera Vidina kilkukrotnie wykorzystali swoją przewagę pod koszem, a gdy defensywa Stali zacieśniła obronę pomalowanego, Ci skutecznie znajdowali na obwodzie Tony’ego Meiera. Przydała się też zmiana ustawienia obrony – dzięki temu na minutę przed końcem Zastal przegrywał już tylko 98:102 po serii 9:0.

W kluczowej akcji za trzy nie trafił jednak tym razem Meier. Przyjezdni wciąż mieli teoretyczne szanse na wygraną, ale pogrzebał je James Florence – Amerykanin na 11 sekund przed końcem mimo dobrej obrony trafił trójkę, która przypieczętowała zwycięstwo Stali 105:98. 

Zastalowi do zwycięstwa nie wystarczyła wygrana 44:31 zbiórka i aż 29 asyst – to wciąż było za mało przy grającej bardziej uniwersalnie Stali, która zaaplikowała rywalom 18 trójek. Z pewnością był to jeden z lepszych w tym sezonie meczów PLK, zarówno pod kątem widowiska, jak i poziomu sportowego.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

GS, AŁ

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Był jednym z najlepszych polskich zawodników w tym okienku reprezentacji, pod koszem zachodnich zrobił wiele dobrego. Olek Balcerowski ze swoich występów przeciwko Izraelowi i Niemcom może być zadowolony, a kibice pytają – czemu kadra nie polegała na nim bardziej?
29 / 11 / 2021 12:07
Ważne zwycięstwo zaliczyli we wtorek zawodnicy GKS-u Tychy, którzy na własnym parkiecie wygrali 88:77 z drugą drużyną TBS Śląsk Wrocław. To już ósma wygrana z rzędu tyskiego zespołu, który z bilansem 11-1 jest liderem tabeli 1. ligi.
1 / 12 / 2021 13:09
Ostatnia kolejka Euroligi była jedenastą w trwającym sezonie – oznacza to, że za nami blisko jedna trzecia rundy zasadniczej, można więc powoli pokusić się o pierwsze typowania. Na wyraźnych liderów wyrastają Real Madryt i FC Barcelona, ale za ich plecami tworzy się mała grupa pościgowa. Zawodzą jak na razie obrońcy tytułu – Anadolu Efes Stambuł oraz zawsze groźne i mierzące wysoko CSKA Moskwa.