PRAISE THE WEAR

Szok w Ostrowie – Legia prowadzi 2:0!

Szok w Ostrowie – Legia prowadzi 2:0!

Inteligentny pomysł na rywala i radzenie sobie z presją. Efekt? Dwa mecze w Ostrowie Wielkopolskim i dwa zwycięstwa Legii Warszawa! Tym razem Stal pogrążyła się fatalną skutecznością i po bardzo nieudanej końcówce przegrała 64:67. Jest 0:2 i mistrzowie Polski stoją nad przepaścią.
Grzegorz Kulka / fot. A. Romański, plk.pl

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 1300 i do 200 zł na start. Sprawdź! >>

Legia od samego początku rzuciła mistrzom Polski wyzwanie, a do przerwy kibice oglądali raczej mało popisów w ataku. Twarda, wysoka obrona powodowała straty i rzuty z trudnych pozycji. Mieliśmy więc spore męczarnie, bo obie drużyny miały spore problemy ze skutecznością. Dotyczyło to także największych gwiazd obu zespołów: Robert Johnson w całym meczu zdobył tylko pięć punktów (2/14 z gry), a James Florence zaledwie jedno oczko (0/4).

Po zmianie stron obraz gry się za bardzo nie zmienił. Stal cały czas miała spore kłopoty po atakowanej stronie parkietu, podczas gdy Legia zdołała nawet lekko odskoczyć. Udało się jej wykorzystać choćby fakt, że gospodarze mieli w środę problemy nawet na linii rzutów wolnych: w całym spotkaniu spudłowali koniec końców 10 z 19 rzutów za jeden punkt.

Ostatecznie doszło jednak do zaciętej i bardzo chaotycznej końcówki. Obie drużyny miały w ostatniej minucie swoje szanse, ale kibice byli świadkami festiwalu niemocy. Kluczowe jak się okazało rzuty wolne trafił Łukasz Koszarek, a w odpowiedzi na dogrywkę próbował jeszcze Jakub Garbacz – jedyny gracz Stali, który trafił w tym meczu z dystansu – ale jego próba nie znalazła drogi do kosza.

Legia wygrała więc pomimo fatalnej postawy Johnsona, a dzień uratowali Cowels oraz Abdur-Rahkman – obaj zdobyli po 15 oczek. Ważne akcje w czwartej kwarcie miał też Grzegorz Kulka, którego należałoby określić cichym bohaterem obu spotkań. Po stronie drużyny z Ostrowa Wielkopolskiego trudno kogokolwiek po takim meczu wyróżnić.

Mistrz Polski postawił się więc w bardzo trudnej sytuacji i w stolicy będzie walczyć o przetrwanie. Teraz nie może sobie już pozwolić na wpadkę, choć po środowym meczu trudno jest zachować optymizm: 3/24 za trzy, 9/19 z linii rzutów wolnych, 13 asyst przy 16 stratach. Jasne jest więc, że z taką grą Stal zaraz z fazą play-off się pożegna. Mecz numer trzy w niedzielę w Warszawie.

TK

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 1300 i do 200 zł na start. Sprawdź! >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami