Szok w Ostrowie – Start wygrywa ze Stalą

Share on facebook
Share on twitter
Totalne zaskoczenie - teraz to zespół z Lublina będzie miał przewagę parkietu. Pszczółka Start wygrał w Ostrowie ze Stalą 100:94 i wyrównał stan serii na 1:1. Teraz czas na 2 spotkania w Lublinie.
David Dedek i Start Lublin / fot. Elbrus Studio

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Już pierwsze minuty pokazały, że trenerowi Davidowi Dedkowi udało się zmobilizować swoich graczy po klęsce (81:106) w pierwszym spotkaniu – Start zaczął dobrze i prowadził nawet 22:13. Końcówkę 1. kwarty przegrał jednak 0:12 i można było się zastanawiać, czy tak, jak to miało miejsce w kilku poprzednich spotkaniach, lubelscy gracze nie złamią się pod naporem rywala.

Tym razem było jednak inaczej. Start dobrze chronił piłkę (tylko 9 strat w meczu), dobrze też trafiał za 3 punkty (13 na 30). 4 z tych rzutów na punkty zamienił Martins Laksa, najskuteczniejszy gracz spotkania (22 pkt). Zarówno do przerwy (54:53), jak i po 3 kwartach (79:77) Stal prowadziła minimalnie.

W trakcie spotkania nawarstwiały się problemy z faulami graczy gości (łącznie 31), jednak także to nie zatrzymało ich marszu po zwycięstwo. W 4. kwarcie świetnie pod koszem kończył akcje Devin Searcy, a gdy zawodnicy gospodarzy pomagali z obwodu przeciwko akcjom dwójkowym, to celnymi rzutami z dystansu karał ich choćby Sherron Dorsey Walker (16 pkt, 3×3).

W decydujących akcjach spotkania trener Igor Milicić miał zaskakująco małe pole manewru. Jego dwójka liderów, Jakub Garbacz i Chris Smith zdobyła łącznie tylko 13 punktów (3/12 z gry), a decydujące rzuty oddawał Trey Kell. Także to nie mogło jednak zadziałać – Amerykanin spudłował dwie kluczowe „trójk”, a w całym meczu nie trafił żadnej z 6 prób zza linii 6,75 metra.

Przez cały mecz w zespole gospodarzy bardzo dobrze grali rezerwowi – trójka Florence, Andersson i Ogden zdobyła łącznie aż 52 punkty, jednak z różnych powodów tylko pierwszy z nich przebywał w końcówce na parkiecie. Obrona Startu była jednak czujna i „Jimmy” nie poradził sobie ze ścisłym kryciem rywali.

Od prowadzenia 94:93 gospodarze nie zdobyli już żadnego punktu w ciągu finałowych 106 sekund. Goście trafili za to 7 z 8 rzutów wolnych i dzięki temu cieszyli się po zakończeniu spotkania z niespodziewanego, ale na pewno zasłużonego zwycięstwa 100:94.

Rywalizacja w tej parze przeniesie się teraz do Lublina. To właśnie tam, przy stanie 1-1, w najbliższy wtorek (6 kwietnia) zostanie rozegrany mecz numer 3, a dwa dni później numer 4. Do półfinału PLK awansuje zespół, który wygra 3 spotkania.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

WM

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Opóźnienie trwało kilka miesięcy, ale zawodnicy i kibice HydroTrucka wreszcie się doczekali. Radomskie Centrum Sportu – nowa hala mogąca pomieścić ponad 5 tysięcy widzów uzyskała zgodę na użytkowanie. Niewykluczone, że zawodnicy Mihailo Uvalina zadebiutują w niej już 12 grudnia w meczu ze Śląskiem Wrocław.
3 / 12 / 2021 17:58

NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Sporo cudzoziemców, którzy w ubiegłym sezonie biegali po boiskach PLK, w nowym sezonie zakłada koszulki klubów z najlepszych sześciu lig Europy.Przyjrzeliśmy się losom tych graczy. Dodatkowo w tekście spojrzę na dwóch zawodników, którzy co prawda nie grają w topowych rozgrywkach, ale wyróżniają się w swoich, silnych ligach.
2 / 12 / 2021 11:34
Ważne zwycięstwo zaliczyli we wtorek zawodnicy GKS-u Tychy, którzy na własnym parkiecie wygrali 88:77 z drugą drużyną TBS Śląsk Wrocław. To już ósma wygrana z rzędu tyskiego zespołu, który z bilansem 11-1 jest liderem tabeli 1. ligi.
1 / 12 / 2021 13:09
Ostatnia kolejka Euroligi była jedenastą w trwającym sezonie – oznacza to, że za nami blisko jedna trzecia rundy zasadniczej, można więc powoli pokusić się o pierwsze typowania. Na wyraźnych liderów wyrastają Real Madryt i FC Barcelona, ale za ich plecami tworzy się mała grupa pościgowa. Zawodzą jak na razie obrońcy tytułu – Anadolu Efes Stambuł oraz zawsze groźne i mierzące wysoko CSKA Moskwa.