Szybko w dorosłość – debiutanci silni od początku

Szybko w dorosłość – debiutanci silni od początku

Share on facebook
Share on twitter
W Miami i Memphis już mogą być zadowoleni z wyborów w tegorocznym drafcie. Ja Morant (Grizzlies) wygląda na najlepszego pierwszeroczniaka w lidze, a Tyler Herro i Kendrick Nunn już teraz są ważnymi postaciami w Heat.
Ja Morant / fot. wikimedia commons

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Kończący się miesiąc dał nam emocje, interesujące mecze i niespodziewane rezultaty. Dużo do ligi wnieśli debiutanci, którzy stanowią o siłach swoich drużyn.

Pierwszy sezon w najlepszej lidze świata często bywa trudny (Markelle Fultz coś o tym wie). Przekonajmy się więc, jak sobie radzą potencjalne przyszłe gwiazdy NBA.

Młodzież z Memphis

Ja Morant to na dzisiaj najlepszy pierwszoroczniak w lidze. Memphis Grizzlies są w trakcie przebudowy, a ich najlepszym zawodnikiem jest właśnie 20-letni Morant. Wciąż nie wiadomo, czy Ja wespół z rówieśnikiem Jarenem Jacksonem Jr. przyniosą tyle radości miastu Elvisa, co przez lata dawali Mike Conley&Marc Gasol, ale są powody do optymizmu.

Jak sam Morant podkreślał, jego ulubionym zawodnikiem jest Russell Westbrook. Rozgrywający Niedźwiadków faktycznie przypomina swoją eksplozywnością doświadczonego kolegę. Choć Ja jest niższy i mniej atletyczny od większości jego rywali, nie ma on problemu z penetracją strefy podkoszowej.

To, co stało się jego znakiem firmowym, może okazać się przekleństwem. Bywają momenty w grze Moranta, które przyprawiają kibiców o dreszcze, jak choćby akcja w meczu z Indiana Pacers.

Po tym zderzeniu z kolanem kamerzysty obrońca Grizzlies został odprowadzony do szatni. Już jednak w trzeciej kwarcie powrócił na boisko i znów napierał na kosz. Brak jakichkolwiek hamulców, szybkość i siła ataku zdefiniowały początek kariery Moranta. Choć ogląda się to bardzo dobrze, narastają obawy, czy organizm Ja jest w stanie przetrwać starcia z silniejszymi, wyższymi i cięższymi rywalami.

Póki co styl gry 20-latka okazuje się skuteczny. Rozgrywający Memphis jest na najlepszej drodze, by dołączyć do elitarnego grona. Zaledwie 6 debiutantów (Oscar Robertson, Allen Iverson, Damon Stoudamire, Damian Lillard, Luka Doncić i Trae Young) w historii NBA notowało średnią linijkę na poziomie 19 punktów, 6 asyst i 3 zbiórek.

Nie dużo gorzej od Moranta spisuje się jego kolega z drużyny Brandon Clarke. 21. wybór w drafcie przewodzi debiutantom w kilku ważnych statystykach (m.in.: %TS, eFG%, WS, PER). Zdobywa on średnio 12,7 punktu, 6,3 zbiórki, 1,2 asysty i 1,1 bloku w ciągu 22,3 minuty na mecz. Do tego dodaje świetną i bardzo zróżnicowaną obronę.

Kibice w Memphis mają powody do radości. Ich zespół z trzema młodymi zawodnikami na czele gra ekscytującą i widowiskową koszykówkę, a przyszłość rysuje się optymistycznie.

Druga siła Wschodu

Miami Heat spisują się nadspodziewanie dobrze. Aktualnie są wiceliderami konferencji wschodniej z bilansem 12-4. Niemała w tym zasługa dwóch debiutantów. Tyler Herro i Kendrick Nunn, bo o nich mowa, są ważnymi postaciami w rotacji Erika Spoelstry.

Obaj debiutanci dochodzili zupełnie różnymi drogami do NBA. Herro został wybrany z 13. numerem po rozegraniu zaledwie sezonu w barwach Kentucky Wildcats. Nunn nie został wybrany w drafcie, głównie za sprawą problemów pozaboiskowych (aresztowanie za przemoc domową w 2016). Poprzedni sezon spędził on w drużynie G League należącej do Golden State Warriors.

Łączy ich to, że obaj dodali dużo jakości do ofensywy Heat. Potrafią prowadzić grę, rzucać z kozła, trafiać z dystansu, jak również zdobywać punkty w strefie podkoszowej. Obaj potrafią też bronić. Nunn przebił się do wyjściowego składu zespołu z Florydy dzięki swoim występom w meczach przedsezonowych, natomiast Herro wchodzi z ławki. To w dużej mierze dzięki nim Heat ma jeden z najgłębszych składów w lidze, a Spoelstra może zaskakiwać kolejnymi ustawieniami.

Jeden Gruzin, dwóch wojowników i cała reszta

Jedną z większych niespodzianek początku sezonu jest Goga Bitadze. Wobec kontuzji Mylesa Turnera i Domantasa Sabonisa 20-letni center dostaje minuty w Indiana Pacers. Bitadze to przede wszystkim defensywna siła. Gruzin jest najlepszym blokującym pośród debiutantów. Środkowy wciąż ma dużo elementów koszykarskiego rzemiosła do poprawy, ale nawet jego skuteczność rzutowa z dystansu (36,4% zza łuku przy 1 próbie na mecz) pokazuje, że może on się rozwinąć w naprawdę wszechstronnego zawodnika.

Na kontuzjach swoich kolegów korzysta też młodzież z Golden State Warriors. Sezon jest już niemal na pewno spisany na straty, a to daje okazję do rozwoju młodych zawodników. Eric Paschall ma za sobą już dwa mecze, w których zdobył co najmniej 30 punktów, a średnio zdobywa 16,5 punktu. Skrzydłowy ma jednak potencjał, by stać się nowym Draymondem Greenem, tylko lepiej rzucającym. Paschall potrafi zbierać, blokować, a nawet odnajdywać swoich kolegów w dogodnych pozycjach rzutowych.

Ky Bowman również korzysta na absencji gwiazd Golden State. Jedyny zdrowy rozgrywający w składzie dostaje minuty w dużej mierze dzięki wysiłkom w defensywie oraz skuteczności rzutowej. Bownan legitymuje się linijką 48%/44%/92% (z gry/zza łuku/osobiste).

RJ Barrett również pokazuje, że może być za kilka lat gwiazdą NBA. 15,1 punktów, 5,6 zbiórek, 3,6 asyst i 1,4 przechwytów na mecz to całkiem niezłe statystyki. Dotychczas jego największą wadą były rzuty osobiste, ale i w tym Barrett wygląda już nieco lepiej niż na początku rozgrywek (44,3% w pierwszych 10 meczach, 63,6% w ostatnich 6).

Dobrze w ostatnich tygodniach prezentują się Coby White z Chicago Bulls i DeAndre Hunter z Atlanta Hawks. Bardzo dobrze sezon zaczął też PJ Washington z Charlotte Hornets, ale w ostatnich meczach spuścił nieco z tonu. Natomiast wciąż czekamy na powrót Ziona Williamsona, który miał wstrząsnąć najlepszą ligą świata.

*wszystkie dane statystyczne wg stanu na środę, 29 listopada

Dawid Paluch

.

POLECANE

tagi

Jest najlepszym strzelcem Enei Astorii, tylko raz zdobył mniej niż 12 punktów, a przecież dopiero ma 23 lata i jest to jego pierwszy sezon w profesjonalnej koszykówce. Kris Clyburn wyrasta na jedno z największych transferowych odkryć tego sezonu.
9 / 12 / 2019 18:41

NBA

W najnowszym odcinku podcastu Kamila Chanasa gośćmi są młodzi zawodnicy Sląska Wrocław – Aleksander Dziewa i Jakub Musiał. Czym zaskoczyła ich ekstraklasa i jak widzą swoje koszykarskie kariery?

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Jest najlepszym strzelcem Enei Astorii, tylko raz zdobył mniej niż 12 punktów, a przecież dopiero ma 23 lata i jest to jego pierwszy sezon w profesjonalnej koszykówce. Kris Clyburn wyrasta na jedno z największych transferowych odkryć tego sezonu.
9 / 12 / 2019 18:41
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.
2 / 12 / 2019 10:08
Było 6 punktów przewagi na niecałą minutę przed końcem drugiej dogrywki. Polski Cukier Toruń zaliczył wówczas katastrofalną serię strat i błędów, wypuszczając wygraną w Belgii z rąk. Ostenda skorzystała z prezentu i zwyciężyła ostatecznie 105:103.