„Szymek” wrócił i zadziwia – rzut pewny jak nigdy

Share on facebook
Share on twitter

Opuścił cztery miesiące sezonu, przez kolejny powoli wracał do gry. Ale ostatnich dniach Daniel Szymkiewicz błyszczał na obwodzie Rosy pokazując coś, czego wcześniej mu brakowało – pewność rzutu.

(fot. Przemysław Nowak/PfotoN)

PLK, Euroliga, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

W ostatnich trzech meczach 22-letni rozgrywający notował średnio po 14,3 punktu i zaliczał po 4,3 asysty. 15 punktów, które rzucał i Polskiemu Cukrowi, i Treflowi w zwycięskich dla Rosy spotkaniach, to jego rekord kariery w PLK. Wicemistrzowie te dwa spotkania wygrali, choć rozegrali je już bez Jordana Callahana i Gary’ego Bella – m.in. dlatego, że bardzo dobrze zagrali Polacy z „Szymkiem” na czele.

Daniel ostatnie trzy mecze miał dobre, choć może ten ze Stalą weźmy w nawias, bo spotkanie wysoko przegraliśmy. Ale te dwa zwycięstwa bez amerykańskich strzelców, to już bardzo dobra gra „Szymka” – i w ofensywie, i w defensywie. Szczególnie dobrze bronił z Treflem, można powiedzieć, że na poziomie zbliżonym do zeszłorocznego – mówi trener Rosy Wojciech Kamiński.

Szymkiewicz ma parametry nowoczesnego rozgrywającego (193 cm wzrostu, długie ręce) i właśnie defensywą wyróżniał się w poprzednim sezonie, m.in. w turnieju o Puchar Polski. Dobrze wypadł z finale ze Stelmetem, potem pomógł zdobyć drużynie srebrne medale, dostał powołanie na zgrupowanie reprezentacji Polski. Ale w lecie doznał też kontuzji, a potem drugiej – przedłużająca się rehabilitacja i wielokrotnie przekładany powrót zabrały mu pół sezonu.

Pierwsze mecze po powrocie w PLK i Lidze Mistrzów miał niezbyt dobre, ale to nic dziwnego – po tak długiej przerwie trzeba odzyskać rytm, poczuć parkiet. Szymkiewiczowi zajęło to miesiąc. Ostatnio rozgrywający Rosy zaskakuje pewną grą w ataku, szczególnie rzutem. Ze Stalą, Polskim Cukerm i Treflem trafił 45 proc. rzutów z gry, miał 6/13 za trzy. Nie jest to wynik rewelacyjny, ale ewidentnie widać postęp.

Efekty przynosi praca, którą „Szymek” wykonał w wakacje, jeszcze przed kontuzją. W Kolbudach, pod okiem ojca, byłego rzucającego m.in. Wybrzeża Gdańsk Jacka Szymkiewicza, wykonał sporą pracę. – Danielowi brakowało szybkości i powtarzalności rzutu, więc pracowaliśmy po 2-3 godziny dziennie nad przyspieszeniem naskoku, pracą nadgarstka, podniesieniem łuku lotu piłki, generalnie – płynnością rzutu. Mieliśmy dostęp do hali, rzuty nagrywaliśmy, oglądaliśmy, poprawialiśmy – opowiadał nam ojciec koszykarza.

To się rzuca w oczy, od razu widać, że Daniel lepiej rzuca z dystansu, że sporo nad tym pracował. Zmienił trochę technikę, są tego efekty – przyznaje Kamiński. – Widać u niego pewność, także fizyczną. Z Treflem jedną z kontr „Szymek” skończył wsadem, a to znak, że czuje się dobrze.

Szymkiewicz trafił idealnie w moment, w którym z zespołu odeszli Bell i Callahan. Na obwodzie zrobiło się miejsce, dostał więcej minut. – Wykorzystał szansę, to na pewno. Przed meczem w Toruniu to zresztą powiedziałem chłopakom – odejście dwóch graczy jest dla nich okazją, by się pokazać – dodaje Kamiński.

Rosa czeka jeszcze na powrót Tyrone’a Brazeltona, który przed kontuzją był czołowym graczem zespołu. Jak może wyglądać rotacja z nim na parkiecie? – Poradzimy sobie – śmieje się Kamiński. – „Szymek” może grać za Tyrone’a, może obok nie go, jest wszechstronny.

Rosa po sprowadzeniu Igora Zajcewa na razie nie planuje dalszych transferów. – W tej chwili zostajemy w takim składzie, w jakim jesteśmy. Jeśli nie wydarzy się nic niepokojącego, nie będziemy szukali nowych graczy na obwód. Wydaje mi się, że w obecnym układzie jest nam dobrze, chcemy razem grać i to nam wychodzi. Nie widzę powodu, by to zmieniać – mówi trener Rosy.

ŁC

PLK, Euroliga, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

NBA

Wydanie specjalne! Kamil Chanas z ekspertami (Mihailo Uvalin i Radosław Hyży) rozmawiają o turnieju o Suzuki Puchar Polski 2021, który odbędzie się w dniach 11-14 lutego w Lublinie. Zapowiadają cztery ćwierćfinałowe mecze oraz typują wygranych tych spotkań. Kto zgarnie Puchar Polski w tym roku, a kto wygra konkurs rzutów za 3 punkty i konkurs wsadów?

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Rawlplug Sokół Łańcut pokonał Grupę Sierleccy-Czarnych Słupsk 86:77 i przerwał serię zwycięstw lidera tabeli 1. ligi, która trwała prawie 2 miesiące. Gospodarze zdominowali słupszczan w walce na tablicach (44:26), grali też bardzo zespołowo w ataku (23 asysty).
6 / 03 / 2021 20:06
Jeszcze kilka dni temu sam Pau Gasol zaprzeczał medialnymi doniesieniom i prosił kibiców o cierpliwość. We wtorek sam jednak poinformował, że rzeczywiście wraca do Barcelony. Zagra w Eurolidze, aby przygotować się do pożegnalnego występu na igrzyskach w Tokio z reprezentacją Hiszpanii.