• Home
  • PLK
  • Szymon Szewczyk w wielkiej formie – cichy MVP Finałów

Szymon Szewczyk w wielkiej formie – cichy MVP Finałów

Share on facebook
Share on twitter

W playoff był tak naprawdę jedynym centrem Anwilu, ale sprostał zadaniu i wraz z drużyną sięgnął po mistrzostwo Polski. W finałach Szymon Szewczyk zdobywał średnio 8,4 oraz zbierał 6 piłek i grał jak za najlepszych lat.

Szymon Szewczyk / fot. A. Romański, plk.pl

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>

Przed sezonem Szymon Szewczyk przymierzany był do roli trzeciego środkowego, uzupełniającego skład i dającego zmianę na 5-10 minut. 10 miesięcy później rozegrał 37 minut w jednym meczu finałów, co dla każdego 36-latka byłoby ogromnym wyzwaniem.

Jego przydatności dla drużyny nikt nie kwestionował. Dobre zasłony i przede wszystkim rzut za 3 punkty to ogromne jego atuty, które potrafił odpowiednio wykorzystać Igor Milicić. Po kontuzji Josipa Sobina musiał wejść w zupełnie nową rolę, jednak nie była ona dla niego straszna. Wręcz przeciwnie, Szewczyk wyglądał przez to jak topowy środkowy ligi.

O defensywie „Szewca” można w tej chwili rozmawiać tylko i wyłącznie w kontekście jej pozytywnego wpływu na grę zespołu. Dodatkowo w ataku już nie tylko rzucał po pick and popach, ale także ścinał do kosza i… efektownie pakował piłkę z góry (przekonał się o tym chociażby wzięty na plakat Damian Kulig).




Szewczyk ma za sobą udany sezon i świetne playoffy. Samą serię finałową skończył ze średnimi na poziomie 8,4 punktu, 6 zbiórek i 50% z gry. Zaliczył mecz na 18 punktów i miewał znakomite momenty, w których w przeciągu kilku minut punktował kilkukrotnie.

To była najlepsza koszykówka od lat w wykonaniu byłego reprezentanta Polski. Ale czy na pewno powinniśmy mówić byłego? Jeśli tylko Szymon wyraziłby chęć ponownej gry w biało-czerwonych to może jego kandydaturę należałoby rozpatrzeć?

Pod koszem wybór graczy jest bardzo ograniczony. Marcin Gortat z kadry zrezygnował, Przemysław Karnowski jest kontuzjowany, wokół Macieja Lampe dzieją się dziwne rzeczy i tak naprawdę, jeśli chodzi o pozycję środkowego, to Mike Taylor zostaje z Adamem Hrycaniukiem.

Są oczywiście tacy gracze jak Jakub Wojciechowski, Dariusz Wyka, czy Krzysztof Sulima, którzy w kadrze już byli, ale czy Szewczyk w formie nie jest po prostu od nich lepszy?  Szczególnie w ataku wydaje się, że nie ma gracza, który mógłby dawać kadrze na ten moment więcej (oprócz niepewnego Lampego).

Szymon stał się jednym z ulubieńców włocławskiej publiczności i tak zostanie przez przynajmniej kolejny rok, ponieważ ma w Anwilu ważny kontrakt na następny sezon.

GS

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>