Szymon Szymański – to jest interesantny chłopak!

Szymon Szymański – to jest interesantny chłopak!

Share on facebook
Share on twitter

Wypatrzył go Mladen Starcević, chwalił Saso Filipovski, szansę w europejskich pucharach daje Rosa. 21-letni podkoszowy ma świetne warunki fizyczne, szkoda że hamowały go kontuzje.

Koszulki, buty, bluzy – nowa NBA już w Sklepie Koszykarza! >> 

Widzieliście akcję Szymona Szymańskiego z końcówki środowego meczu w Bayeruth? Zobaczcie, warto – nr 2 w całej Lidze Mistrzów:

On jest niesamowicie skoczny, z łatwością mógłby chwycić zębami za obręcz – mówi Arkadiusz Miłoszewski, obecnie asystent w Stelmecie, ale też trener, który wciągał Szymańskiego do poważniejszej koszykówki. Z tymi zębami pewnie przesadza, jednak świetne warunki fizyczne Szymona są widoczne – mierzy 205 cm wzrostu, dobrze biega, wygląda na znacznie silniejszego niż kilka lat temu.

Szymańskiego objawieniem sezonu jeszcze nie nazwiemy, jego rola wciąż jest ograniczona (13 minut w trzech meczach PLK, 49 w czterech Ligi Mistrzów), ale jedno jest pewne – żółtodziób na tym poziomie wykorzystuje swoje szanse. Kontuzje leczą Robert Witka i Jarosław Trojan, Szymański wchodzi w ich miejsce.

Przed tygodniem w Lublanie zdobył 5 punktów i miał 5 zbiórek w 18 minut na boisku, w środę w Bayeruth rzucił 2 punkty i zebrał 6 piłek w kwadrans. – Jest sprawny, potrafi biegać, dobrze skacze, piłka go szuka. Często jest tam, gdzie powinien być. Chcemy dawać mu szanse, chcemy, by miał impuls do postępów – mówi Piotr Kardaś, prezes Rosy.

Był jedynką z długimi włosami

Szymański w styczniu skończy 22 lata, ale dla wielu kibiców to wciąż gracz anonimowy. Nic dziwnego – przed Rosą zaliczył trzy ligowe kluby (AZS Politechnika Warszawska, SMS PZKosz Władysławowo, Muszkieterowie Nowa Sól), ale grał niewiele. Ledwie 66 spotkań w siedem sezonów, z czego 41 przypada na poprzednie rozgrywki.

Powód? Kontuzje – kręgosłupa, mięśniowe, pęknięcie kości… – Brakuje mu ogrania. Takiego zwykłego, juniorskiego otrzaskania po 30 minut w meczu. Stracił przez kontuzje kilka lat, nie mógł regularnie trenować i grać. Mam nadzieję, że teraz zdoła to nadrobić, bo możliwości fizyczne ma wielkie – mówi Miłoszewski, trener, który prowadził Szymańskiego w poprzednich latach.

Szymon pochodzi z Rzeszowa, jest synem Artura Szymańskiego, byłego gracza Resovii – lokalnego Adama Hrycaniuka, jak obrazowo określił mierzącego też ponad dwa metry twardziela Miłoszewski.

Wypatrzyliśmy go z Mladenem Starceviciem w Nowym Targu, na turnieju kadr wojewódzkich. Mladen miał to coś, co pozwalało mu wychwycić talent – przez chwilę spojrzał na Szymona i powiedział: „Ten!”. A Szymon był wtedy trochę niższy, miał długie włosy i grał w drużynie z Podkarpacia jako jedynka. Zaczęliśmy namawiać go na wyjazd do Warszawy, rodzice od razu się nie zdecydowali, ale w sezonie 2011/12, jak miał 16 lat, w końcu do nas przyjechał – wspomina Miłoszewski.




Treningi u Saso

Wspomniane kontuzje nie pozwoliły mu grać regularnie, Szymański problemy ze zdrowiem miał także w SMS, a potem w Zielonej Górze, gdzie – do gry w Muszkieterach Nowa Sól – ściągnął go Miłoszewski. – Pamiętam, że na jakiś trening przyszedł Saso Filipovski, popatrzył i powiedział: „To jest interesantny chłopak”. Wziął go na treningi Stelmetu, w okresie przygotowawczym, gdy nie było jeszcze obcokrajowców. Ale Szymon doznał wtedy kolejnej kontuzji – opowiada „Miły”.

Po roku w Zielonej Górze Szymańskim zainteresowała się Rosa. Cynk o koledze z młodzieżówki dał Maciej Bojanowski, graczem zainteresował się trener Dawid Mazur, a po testach w Radomiu bardzo pozytywnie ocenił zmarły niedawno Karol Gutkowski. Koszykarz zdecydował się na zmianę klubu i wreszcie jest zdrowy – w minionym sezonie rozegrał aż 33 mecze w I lidze, notował średnio po 5,8 punktu oraz 4,8 zbiórki. Do tego doszło odpowiednio 10,3 oraz 9,8 w ośmiu spotkaniach II ligi.

Teraz Szymański też gra w II lidze (10,1 punktu oraz 7,0 zbiórki), ze Stalą Stalowa Wola miał nawet niezły wyskok – zdobył 24 punkty, miał 15 zbiórek i 2 bloki. Do tego dochodzą regularne treningi z pierwszym zespołem i wspomniane wejścia w Lidze Mistrzów i PLK.

Mladen Starcević powtarzał Szymonowi: „Masz bardzo dobrą głowę do koszykówki, potrafisz słuchać. Ciała nie masz, ale będziesz je miał. Będziesz, bo masz głowę”. No i teraz Szymon ma ciało, ma granie. I duże możliwości, oby tylko był zdrowy – kończy Arkadiusz Miłoszewski.

ŁC

Koszulki, buty, bluzy – nowa NBA już w Sklepie Koszykarza! >> 




POLECANE

Ostrożny optymizm – tak można określić przekaz płynący z Polskiego Cukru Toruń. Nowy prezes klubu, Piotr Barański, nie wyobraża sobie, aby klubu miało zabraknąć w ekstraklasie i informuje o trwających negocjacjach ze sponsorami.

tagi

NBA

Wrócił sezon najlepszej ligi świata i wszyscy kibice zadają sobie pytanie – gdzie i jak wygodnie można ją oglądać? Jednym z rozwiązań są strony legalnych firm bukmacherskich, które oferują darmowe transmisje spotkań dla swoich klientów. Jedną z takich firm jest PZBUK.
31 / 07 / 2020 10:30
Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34