PRAISE THE WEAR

Tabak kontra Milicić – gorąco po meczu!

Tabak kontra Milicić – gorąco po meczu!

Kto był winien grania dzień po dniu i czyj to problem? W trakcie środowego spotkania, wygranego przez Arged BM Slam Stali Ostrów z Enea Zastalem Zielona Góra 90:80, ciekawie było nie tylko na parkiecie, ale także poza nim, na pomeczowej konferencji prasowej. Mocno wypowiedzieli się obaj trenerzy – Żan Tabak i Igor Milicić.
Arkadiusz Miłoszewski i Żan Tabak / fot. A. Romański, plk.pl

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

– Ten mecz to wstyd dla polskiej federacji i szczególnie dla tego klubu (Stali Ostrów – red.). Dzisiaj przeszliśmy do historii, gdyż jako pierwszy polski zespół w tym sezonie zagraliśmy mecze dzień po dniu w polskiej lidze. Nie mogę uwierzyć, że zespół musi się posuwać do takich zagrań, by wygrać spotkanie – trener Żan Tabak zaczął swoją wypowiedź od mocnego uderzenia.

Tradycyjnie dla meczów rozgrywanych w Ostrowie jego bohaterowie komentowali wydarzenia w specjalnie przygotowanym studiu. Szkoleniowiec zielonogórskiej drużyny odpowiadał na pytania jako pierwszy, a jego komentarze głównie dotyczyły terminarza, gdyż Zastal rozegrał mecz w Ostrowie następnego dnia po spotkaniu w lidze VTB przeciwko estońskiemu BC Kalev/Cramo.

– Nie uważam, żeby było to w porządku, gdyż zespół Stali ma kolejny mecz oddalony o nie wiadomo ile dni. Z tego, co rozumiem, to nie było żadnych przeszkód, by dzisiejszy mecz przełożyć, poza życzeniem tutejszego klubu – kontynuował chorwacki szkoleniowiec.

– Prawdopodobnie i tak przegralibyśmy mecz, gdyż nasi rywale grali lepiej, a my mamy wiele kontuzji i wielu nowych graczy. Ale to nie powinno się odbywać w ten sposób – dodał.

Dziennikarze przesyłający pytania byli ciekawi między innymi szczegółów rozmowy, która po zakończeniu spotkania wywiązała się pomiędzy oboma trenerami.

– Znam się z trenerem Miliciciem od dawna i uważam, że nasze stosunki są dobre. Ale powiedziałem mu to samo, co teraz. Uczyniłem to zarówno przed meczem, jak i po jego zakończeniu – odpowiedział szkoleniowiec gości.

Żana Tabaka zapytano się również o sytuację zdrowotną Geoffreya Groselle’a. Znakomity amerykański środkowy Zastalu zagrał we wtorek tylko 9 minut w lidze VTB, a w środę nie było go z zespołem w Ostrowie.

– Nie mamy na ten temat informacji, gdyż w ciągu dnia Geoffrey przechodził badania i prawdopodobnie więcej będziemy wiedzieć w czwartek. Na razie kompletujemy wszystkie dokumenty i czekamy na wyniki – stwierdził trener zielonogórskiego zespołu.

Szkoleniowiec Zastalu zgodził się również z sugestią, że ostrowski zespół wygląda na najgroźniejszego przeciwnika dla jego zespołu w walce o mistrzostwo Polski.

– Właśnie szczególnie z tego powodu cała ta sytuacja jest absurdalna. To jest drugi najlepszy zespół w Polsce i uważam, że powinien z nami rywalizować na normalnych zasadach. Mają dobrego trenera, dobry zespół i nie powinno dojść do takiej sytuacji. Po ostatnich zmianach będą walczyli o tytuł – zakończył Chorwat, który wyglądał przez cały czas na mocno zirytowanego, ale tradycyjnie poważnie podszedł do swoich obowiązków wobec mediów i kibiców.

Zanim w studiu pojawił się trener Stali Igor Milicić, to zawitali w nim Łukasz Koszarek i James Florence.

– Nie było łatwo przyjechać tu i zagrać mecz. Ja personalnie czułem się chyba najgorzej w karierze, ale jesteśmy profesjonalistami i przyjechaliśmy tu po zwycięstwo. Przed meczem nie narzekaliśmy i nie płakaliśmy. Nasza gra bazuje na tym, że jesteśmy fizyczni i dużo biegamy, a z tym dzisiaj było ciężko. Dzisiaj Ostrów był lepszy, wykorzystał to i gratulacje dla nich.– stwierdził rozgrywający Zastalu.

– Nie myśleliśmy o tym pojedynku, jako starciu Dawida z Goliatem, czy czymś w tym stylu. Uważamy, że jesteśmy na ich poziomie i dzisiaj chcieliśmy to udowodnić – powiedział z kolei obwodowy snajper ostrowskiej drużyny.

Igor Milicić rozpoczął swoją wypowiedź od podsumowania meczu.

– Bardzo trudny mecz tak, jak zawsze z Zieloną Górą. Bardzo się cieszymy, że wygraliśmy. Moi zawodnicy zdawali sobie sprawę, że i tak, i tak go przegramy. Widzimy wciąż, gdzie cały czas mamy braki i mamy teraz trochę czasu, by odpocząć, przegrupować się i zagrać bardzo ważną „bańkę” w Holandii – stwierdził.

Szkoleniowiec Stali poszedł za to o krok dalej, gdy zapytano się go o ocenę całej sytuacji i komentarzy trenera Tabaka.

– Absolutnie nie było między nami ostrej wymiany zdań. Trener Tabak powiedział, że to nie jest profesjonalne. Ja nie chciałem się do tego odnosić, gdyż to nie jest moja rola. W tym wszystkim wydaje mi się, że znowu klub, który gra przeciwko nam, ma mistrzostwo w PR. To jest już któryś raz, gdy oni odwracają całą rzeczywistość w swoją stronę. Wcześniej tak było z sędziami, gdy podobno sędziowali przeciwko nim. Potem z flopowaniem, a sami mieli zawodników, którzy bardzo flopują – powiedział trener gospodarzy.

– Gdyby się zgłosili wcześniej, tak jak my się zgłosiliśmy do Spójni, to byśmy znaleźli termin, może na przykład od razu po przerwie (reprezentacyjnej – red.). My patrzymy na siebie, a nie na układ meczów innych i to jeszcze nie w naszej lidze. W ogóle mnie to nie interesuje, chcę się zająć koszykówką. Sprawę nieudolności organizacyjnej innych klubów to zostawiam dla nich – dodał Milicić.

Szkoleniowiec Stali przyznał także, że nie wie do końca, co ten mecz pokazał mu w kontekście jakości jego zespołu. A także dystansu, który dzieli go od zielonogórskiej drużyny, która do środowego spotkania wygrała 26 z 28 meczów w Energa Basket Lidze.

– Przegraliśmy ten mecz, gdyż nie wiemy do końca, na co nas stać. Choćby z powodu kontuzji Groselle’a, który jest bardzo ważnym zawodnikiem w rotacji Zastalu. Mogli też się czuć zmęczeni, gdyż granie dzień po dniu na pewno nie jest łatwe. Wiemy, że idziemy w dobrym kierunku, ale tu nie mamy żadnych odpowiedzi. Mam nadzieję, że play offy pokażą, jak blisko jesteśmy Zastalu i wtedy pokażemy naszą najlepszą koszykówkę — stwierdził Igor Milicić.

WM

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Milwaukee Bucks pokonali na własnym parkiecie Los Angeles Clippers 113:106, choć do rywalizacji przystępowali bez Giannisa Antetokounmpo oraz Khrisa Middletona. Z kolei Minnesota Timberwolves wykorzystała potknięcie Oklahomy City Thunder i powróciła na pozycję lidera Konferencji Zachodniej po wygraniu z Portland Trail Blazers 119:114.
5 / 03 / 2024 12:35
Boston Celtics potwierdzili swoją absolutną dominację w NBA, deklasując na własnym parkiecie Golden State Warriors aż 140:88. W tym samym czasie Minnesota Timberwolves przegrała z Los Angeles Clippers 88:89, tracąc prowadzenie w Konferencji Zachodniej na rzecz Oklahomy City Thunder, która ograła Phoenix Suns 118:110.
4 / 03 / 2024 7:32
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami