Thunder wreszcie grzmocą – jest porządek w Oklahomie

Share on facebook
Share on twitter

Pięć zwycięstw z rzędu, wygrane z faworytami, marsz w górę tabeli – po dwóch miesiącach sezonu Thunder złapali rytm i w końcu grają na miarę oczekiwań oraz nazwisk w składzie.

fot. wikimedia commons

Buty, w których wymiana Kyrie Irving – możesz je mieć! >>

Pierwsze tygodnie w Oklahomie były jednym wielkim paradoksem. Zresztą nie tylko tam. New York Knicks zaczęli grać lepiej, gdy odszedł od nich Carmelo Anthony. Indiana Pacers mają lepsze wyniki, odkąd odszedł od nich Paul George. A dla odmiany Thunder po wielkich transferach zaliczyli zjazd, wygrywając rzadziej, niż za czasów samotnego Russella Westbrooka.

Wiadomo było, że marsz do góry to tylko kwestia czasu, nawet jeśli ściągnięcie wielkich gwiazd trzeba w NBA zwykle zapłacić radykalnym obniżeniem jakości ławki rezerwowych. Thunder mieli też problem z hierarchią – długo „wielka trójka” grała po równo, oddała równą liczbę rzutów, dbała o dobre samopoczucie. I wciąż wyników brakowało…

Czynnik zgrania zaczyna oczywiście działać, ale pomaga też podział na role. W ostatnich tygodniach (bilans 8-2), wyraźnie inaczej gra Anthony, rzadziej w izolacjach, rzadziej z piłką i kozłujący, raczej czekający na rzut na pozycji, po podwojeniach. Ma z tego więcej rzutów z dystansu, a przede wszystkim są to próby lepszej jakości, bez nacisku obrońcy. Efekt? W ostatnich 4 spotkaniach Carmelo trafił 15-31 trójek, czyli doskonałe 48%. W meczu z Atlantą (wideo poniżej) miał ich aż 7.

W świąteczny wieczór Thunder ograli 112:107 Houston Rockets – drużynę z najlepszym bilansem w NBA. Anthony i Paul George grali dobrze i robili różnicę, nawet jeśli nad wszystkim dominował Russell Westbrook, kończąc mecz z 31 punktami i asystami oraz 24 rzutami z gry w meczu. Pozostali liderzy rzucali wyraźnie rzadziej (12 i 15), ale znów były to rzuty lepszej jakości.

Oklahoma z bilansem 19-15 jest już na piątym miejscu na Zachodzie. W słabnącej konferencji czwarta pozycja (czyli jeszcze ponad Wolves) powinna być absolutnie w zasięgu Thunder, którzy coraz częściej powinni grać na wysokim poziomie. Na przeskoczenie i nawiązanie walki w playoff z czołową trójką (Warriors, Rockets, Spurs) raczej nie wystarczy głębi składu.

Buty, w których wymiana Kyrie Irving – możesz je mieć! >>

https://www.youtube.com/watch?v=L37xVOzFKdk




POLECANE