Tim Hardaway jr – jego stary łamał kostki

Share on facebook
Share on twitter

25-letni rozgrywający kontynuuje solidną karierę w NBA – podpisał kontrakt na 71 mln dol., a ostatnio jest w formie i wygrywa mecze z Knicks. Ale prawdziwą gwiazdą był jego ojciec.

Tim Hardaway (fot. Wikimedia Commons)

W takich butach gra pewnie połowa koszykarzy NBA – sprawdź >>

Tim Hardaway jr rzucił 34 punkty z Cavaliers, w poniedziałek całe 13 zdobył w czwartej kwarcie z Nuggets, a New York Knicks wygrali trzy mecze z rzędu, odżyli po słabym początku, mają bilans 3-3. To także spora zasługa właśnie Hardawaya jr, który wrócił do Nowego Jorku po dobrym sezonie w Atlanta Hawks i pomaga Kristapsowi Porzingisowi.

Ale to, co robi junior, wciąż ma się nijak do seniora – Tim Hardaway grał w NBA przez 14 lat i szczególnie w Golden State Warriors i Miami Heat był gwiazdą. W swoich najlepszych sezonach zdobywał ponad 20 punktów i 10 asyst.

A przede wszystkim – niszczył rywali crossoverami. Na początku lat 90. to zagranie nie było jeszcze tak popularne, Allen Iverson był nastolatkiem. Hardaway łamał kostki w pełnym biegu, po latach niektórzy – np. Dwyane Wade – właśnie jego wymieniali jako gościa z najlepszym crossoverem w historii.

To była inna obrona, rywale trzymali cię na wyciągniętej ręce, bili jak wchodziłeś pod kosz, trzeba było sobie z tym radzić. Żeby kogoś naprawdę minąć, musieliśmy się nieźle napracować, szlifować zwody – wspominał Hardaway senior początki swojego crossovera.

Zobaczyłem to zagranie u Pearla Washingtona i zacząłem je trenować. Ale podstawowa wersja mi nie pasowała, więc wprowadziłem kozioł pod nogą, ale potem szybki powrót na stronę, z której zaczynałem. No i zwykle miałem wolną drogę do kosza – opowiadał.

Zabójczy crossover, tylko popatrzcie:




POLECANE