Tissot mierzy NBA – play-off to czas dominacji

Tissot mierzy NBA – play-off to czas dominacji

Share on facebook
Share on twitter

LeBron James nie traci ani minuty, Warriors biją kolejne rekordy, a Avery Bradley ratuje sezon Celtics. Czas na najnowszy odcinek magazynu przygotowywanego przy współpracy z Tissot – oficjalnym chronometrażystą NBA.

fot. Tissot

Kolekcja zegarków NBA – Tissot w szczytowej formie! >>

PIERWSZA KWARTA
Król Jakub Bezlitosny
Kluczowa batalia o obronę mistrzowskiego tytułu dopiero przed nim, ale na Wschodzie jego panowanie jest niepodważalne. Rządzi twardą ręką i bez skrupułów już w zalążku dusi oznaki jakiegokolwiek buntu. Co prawda, w trzecim meczu Celtics pokusili się o mały zryw, ale jak go znamy, to w kolejnym spotka ich za to sroga reprymenda.

Już w pierwszym starciu w finale konferencji wysłał w świat odpowiedź na wszelkie spekulacje sugerujące, że ekipa z Bostonu może walczyć z nim na równych prawach. Prawdziwy wykład z dominacji dał jednak dopiero dwa dni później, gdy zafundował bostończykom historyczne lanie.

Według oficjalnego pomiaru zegarów TISSOT LeBron spędził na parkiecie zaledwie 32 minuty i 48 sekund. Uzbierał 30 pkt., 4 zb., 7 as., 4 przechwyty i 3 bloki, a jego zespół był w tym czasie lepszy od „Celtów” aż o 46 oczek! Cavs już po 1. kwarcie byli +14. Na przerwę schodzili z rekordową przewagą 41 punktów, a na początku 4. kwarty dobili nawet do 51. Ostatecznie stanęło na 44, co stanowi najwyższą w historii play-off porażkę drużyny, która po rundzie zasadniczej zajęła pierwsze miejsce w konferencji.

DRUGA KWARTA
24 minuty Leonarda
Spurs z buta weszli w serię z Warriors. Do przerwy prowadzili różnicą 20 punktów i byli na dobrej drodze, aby już w pierwszej potyczce sprawić nie lada niespodziankę. Wszystko szło dobrze, dopóki mieli Kawhia Leonarda. Lider ekipy z Teksasu w niespełna 24 minuty zanotował 26 pkt. i 8 zb., będąc najlepszym zawodnikiem na boisku. Niestety dla Spurs, ale też widowiska, na tym zakończył swój udział w serii.

168 minut Warriors
Od chwili, w której Leonard wypadł z gry na skutek kontuzji, Warriors momentalnie przejęli inicjatywę. Abstrahując od kontrowersyjnej otoczki wokół kolizji z Zazą Paczulią, perfekcyjnie wykorzystali osłabienie rywala i dokonali swoistej, choć wydłużonej i w związku z tym także bardziej bolesnej, egzekucji. Pozostałą część rywalizacji wygrali różnicą 87 punktów, zapewniając sobie aż 9 dni wolnego przed wielkim finałem.

Kolekcja zegarków NBA – Tissot w szczytowej formie! >>

TRZECIA KWARTA
Prawie 2,5 punktu na minutę
Skoro już o dominacji mowa, trudno nie docenić wyczynu Golden State Warriors, którzy jako pierwsza drużyna w historii NBA wygrała pierwsze 12 meczów play-off. Co prawda, Lakers Kobego i Shaqa w 2001 roku również udało się wygrać do zera trzy pierwsze serie, ale wówczas w pierwszej rundzie rozegrać musieli o jedno spotkanie mniej (jedyną porażkę zaliczyli w pierwszym meczu finału z Sixers Allena Iversona).

Zostali również pierwszą drużyną, która we wszystkich pierwszych 11 (teraz już 12) pojedynkach na tym etapie rywalizacji zdobyła przynajmniej 100 oczek. A jakby tego było mało, przeciwników ogrywali też średnio najwyższą różnicą 16,3 pkt. W 576 rozegranych minut zdobyli już 1420 punktów, co daje im rekordowe 2,47 punktu na minutę. W mistrzowskim sezonie 2014/15 było to „tylko” 2,12 pkt. I to wszystko bez Steve’a Kerra na ławce.

CZWARTA KWARTA
Rzutem na taśmę
Miało być łatwe 3:0 i we wtorek kończymy, a tu nagle zrobiło się 2:1 i co by się nie działo, seria na pewno wróci jeszcze do Bostonu. Trudno zgadywać, czy to tylko chwilowe odroczenie wyroku, czy jednak reanimacja, która jeszcze przywróci zespół Brada Stevensa do realnej walki o finał. Niemniej zielone serca „Celtów” wciąż biją, a wszystko to dzięki zwycięskiemu rzutowi Avery’ego Bradley’a. Na wygraną zapracował oczywiście cały zespół, z głównym naciskiem na Marcusa Smarta – autora 27 punktów oraz 7 asyst, ale to właśnie na Bradley’a (20 pkt.) trener nakazał grać w ostatniej akcji.

Zegar TISSOT wskazywał wówczas dokładnie 10,7 sekundy. Tyle czasu pozostało Celtics, aby nie dopuścić do dogrywki i uciec z bezcennym zwycięstwem.

Goście sprytnie zamarkowali zagrywkę na ścinającego pod kosz Jae Crowdera, który ściągnął na siebie uwagę obrońców, po czym oddali piłkę do niepilnowanego na obwodzie Bradley’a. Po jego rzucie pomarańczowa zatańczyła jeszcze na obręczy, ale ostatecznie wpadła do kosza, a bostończycy mogli cieszyć się z bądź co bądź sensacyjnego triumfu.

Kolekcja zegarków NBA – Tissot w szczytowej formie! >>

POLECANE

W lidze jest dopiero od kilku tygodni, ale ostatnio był w świetnej formie i podczas konkursu trójek potwierdził, co jest jego największą bronią. Michael Hicks wygrał rywalizację w rzutach z dystansu, osiągając w finale świetny wynik – 23 punkty.

tagi

NBA

Niezwykłe wydarzenie każdego sezonu w NBA już dziś w nocy – o godz. 2.00 polskiego czasu w Chicago zmierzą się „Drużyna LeBrona” z „Drużyną Giannisa”. Podpowiadamy, jak można oglądać tegoroczny Mecz Gwiazd, który rozgrywany będzie według nowych, całkiem nietypowych zasad.
16 / 02 / 2020 18:08
Derrick Jones Jr wygrał tegoroczny Konkurs Wsadów, sprawiając sobie tym samym idealny prezent na urodziny. Wczoraj skończył 23 lata. Aaron Gordon przyznał w wywiadzie, że pierwsze miejsce należało się jemu i był to ostatni raz, kiedy mogliśmy oglądać go w tej imprezie. Czarny koń zawodów Pat Connaughton pokazał się z dobrej strony. Dwight Howard udowodnił, że w wieku 34 lat dalej potrafi latać wysoko nad obręczą!
16 / 02 / 2020 10:13
Rewelacyjne widowisko ostatecznie dla mistrzów z Włocławka! Anwil Włocławek w finale pokonał Polski Cukier Toruń 103:96 i zdobył Puchar Polski. Bohaterem meczu był Shawn Jones, który zdobył aż 27 punktów.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Derrick Jones Jr wygrał tegoroczny Konkurs Wsadów, sprawiając sobie tym samym idealny prezent na urodziny. Wczoraj skończył 23 lata. Aaron Gordon przyznał w wywiadzie, że pierwsze miejsce należało się jemu i był to ostatni raz, kiedy mogliśmy oglądać go w tej imprezie. Czarny koń zawodów Pat Connaughton pokazał się z dobrej strony. Dwight Howard udowodnił, że w wieku 34 lat dalej potrafi latać wysoko nad obręczą!
16 / 02 / 2020 10:13
W Meczu Gwiazd NBA zagra trochę przez przypadek, ponieważ miejsce dla niego zwolniło się dopiero po kontuzji Damiana Lillarda. Obecność Devina Bookera w tegorocznym All Star Game w Chicago jest jednak w pełni zasłużona, ponieważ strzelec Phoenix Suns rozgrywa rewelacyjny sezon i notuje kolejne postępy.
14 / 02 / 2020 17:07
W Bostonie doczekali się gościa, który będzie potrafił – tak jak ostatniej nocy (39 pkt. z Clippers) – regularnie wygrywać pojedynki z najlepszymi obrońcami ligi i prowadzić do zwycięstw nad innymi, ligowymi potęgami. Obecny sezon Jasona Tatuma pokazuje, jak fantastycznie rozwinął się młody skrzydłowy Celtics.
14 / 02 / 2020 10:15
Jedna z największych gwiazd NBA i europejskiego basketu, Luka Doncić, zadeklarował, że tego lata na pewno pojawi się w reprezentacji Słowenii. To o tyle ciekawa wiadomość, gdyż Słoweńcy będą grupowymi rywalami Polaków w trakcie czerwcowego turnieju w Kownie.
15 / 02 / 2020 10:22