To jest playoff Jerela! „Kaszanka” na medal

To jest playoff Jerela! „Kaszanka” na medal

Share on facebook
Share on twitter
Jerel Blassingame (Fot. Andrzej Romański/Plk.pl)
Jerel Blassingame (Fot. Andrzej Romański/Plk.pl)

Jerel Blassingme to jedna z najbardziej wyrazistych gwiazd PLK ostatnich lat. „Kaszanka”, „Napoleon” czy po prostu J-Blass znów jest w świetnej formie. Wszyscy chcemy go oglądać. A warto pamiętać, że jak ten gość kończy w Polsce sezon, to zawsze z medalem.

17 punktów oraz 7.5 asysty na mecz, 44% skuteczności z gry oraz 100% z wolnych (17/17) – to statystyki Jerela Blassingame’a ze zwycięskiego ćwierćfinału z Polskim Cukrem. Ale one, choć bardzo dobre, nie oddają tego, co J-Blass daje Czarnymi. To lider i dowódca, który nie boi się odpowiedzialności, doświadczony cwaniak z niewyparzoną gębą, który wyprowadza rywali z równowagi, swój chłop ze Słupska, który kocha Gryfię, a Gryfia kocha jego.

Od 1/13 z Turowem, do MVP finału

Blassingame gra w Polsce piąty sezon, choć czwarty pełny. Trzy poprzednie – 2010/11 w Czarnych, 2011/12 w Asseco Prokomie oraz 2014/15 ponownie w Słupsku, kończył z medalami na szyi. Brązowym, złotym i brązowym. A przecież jesienią 2010 roku zaczynał jako jeden z wielu nieznanych rozgrywających z USA, który do Polski przyjechał po grze w Szwecji, Finlandii, Grecji, Izraelu, Cyprze i Ukrainie.

Po pierwszych meczach w Słupsku, kibice Czarnych mogli pukać się w czoło. W 1. kolejce J-Blass miał 1/13 z gry w meczu z Turowem. W pierwszych czterech spotkaniach – 15/53, czyli 28%. Ale Czarni wygrywali, sezon zaczęli od 8-0, skuteczność Blassingame’a była na dalszym planie. Zresztą Amerykanin z tygodnia na tydzień był coraz lepszy. Po playoff, w którym Czarni dopiero po pięciu meczach ulegli w półfinale Asseco, mistrzowie z Gdyni wyciągnęli po niego ręce.

W zespole mistrza Polski był już wielką gwiazdą – rzucał po 15.6 pkt., miał po 6.6 asysty, został MVP finału, grał w Eurolidze. Przez dwa sezony, w 20 meczach, zdobywał w niej po 8.3 punktu oraz 4.8 asysty. Gdy w Gdyni kończyły się pieniądze, odszedł do Cibony Zagrzeb, gdzie też spisywał się bardzo dobrze. Ale też nie widział wypłat, więc w trakcie poprzedniego sezonu wrócił do Słupska.

Kto nie da rady na Brooklynie?

Blassingame zawsze lubił podróżować. Pochodzi z Brooklynu, po ukończeniu szkoły średniej w Nowym Jorku, pojechał do Los Angeles, do junior college’u. Potem przez dwa lata studiował i grał w Las Vegas, w UNLV. W 62 meczach rzucał po 10 punktów na mecz, miał po 6.1 asysty. Jego kolegami z drużyny byli m.in. znani potem z NBA Lou Amundson oraz Joel Anthony. J-Blass trafił do Europy, gdzie zadomowił się w Polsce, w Słupsku.

Tutaj, poza tym, że świetnie rozgrywa, dał się poznać jako wielki gaduła. Trash talking to część jego gry, bez tego J-Blass nie byłby taki sam. – Wiesz, grałem w koszykówkę w młodości na Brooklynie i tam trzeba było tak robić. W trakcie meczu nieustannie gadałeś „nie dasz rady”, „nie masz szans”, „zaraz ci pokażę” i tego typu rzeczy – mówił ostatnio w rozmowie z Polsatsport.pl. W czwartym meczu ćwierćfinału sugestywnie wysyłał swojego rywala Danny’ego Gibsona na lotnisko, do samolotu, do domu.

„Kaszanka” – taką ksywę Blassingame dostał od kolegów z drużyny, gdy zamówił ją w barze – to wielki lider. – Owszem, lubię czuć się liderem, mówić kolegom, co i jak trzeba robić. Nie tylko w czasie meczów. Jestem jednym z najstarszych graczy zespołu i na dodatek jego rozgrywającym. Pozytywne oddziaływanie na zespół to mój obowiązek. Czasem koledzy przed meczem sami proszą, bym im powiedział coś mobilizującego – mówił „Przeglądowi Sportowemu”, jeszcze kiedy grał w Gdyni.

Jakie mecze ze Stelmetem?

W PLK Blassingame rozegrał już 140 meczów, z czego 98 w Czarnych. Setkę w zespole ze Słupska przekroczy w półfinale ze Stelmetem. Już kiedyś zmierzył się na tym etapie z zespołem z Zielonej Góry, w 2012 roku, gdy grał w Asseco. Był wówczas znakomity, to jego statystyki z trzech meczów: 31 punktów i 7 asyst, 12 punktów i 14 asyst, 23 punkty i 14 asyst.

Czy teraz będzie w stanie zagrać na takim poziomie? Obecny Stelmet to zespół lepszy niż tamto Asseco, w tym sezonie zielonogórzanie nie pozwolili Blassingame’owi na zbyt wiele w dwóch meczach. Wygrali je pewnie, a „Kaszanka” w sumie zdobył w nich 15 punktów, miał 11 asyst i 11 strat. Łukasz Koszarek i Dee Bost to rywale klasowi, także świetni liderzy, ograni w Europie.

Jeśli Czarni ze Stelmetem chcą powalczyć – a chcą! – Blassingame musi zagrać lepiej. I na to liczymy. Bez niego ten playoff nie będzie taki elektryzujący.

POLECANE

tagi

Premie za sukces reprezentacji Polski na mundialu w Chinach uzależniono od podpisania bardzo specyficznych dokumentów i dodatkowych świadczeń dla sponsorów – pisze Przegląd Sportowy. Na taką współpracę z PZKosz poszła jedynie część kadrowiczów.
30 / 05 / 2020 16:11

NBA

Na grę Denis Long, pod kiepskim pretekstem, nie zgodził się komisarz NBA. Lusia Harris miała Harris miała dostać szansę, ale zaszła w ciążę. Kilka razy przymierzano się do zatrudnienia koszykarek w NBA, ale pomysł ostatecznie nigdy (jeszcze?) nie wypalił.
30 / 05 / 2020 11:45
Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
W Europie jest dziś prawdopodobnie najpopularniejszym celebrytą promującym koszykówkę. Darko Perić, jedna z gwiazd serialu “Dom z papieru” robi ostatnio furorę także jako dziennikarz. Jest częstym gościem na meczach, rozpoczął współpracę z Euroligą.
26 / 05 / 2020 10:03
Najlepiej czuł się na prowincji, miał duszę farmera, który po prostu musi porządnie skończyć swoją robotę. Jerry Sloan (1942-2020) był legendą Utah Jazz, ale i Chicago Bulls, jednym z najwybitniejszych i charyzmatycznych trenerów NBA.
23 / 05 / 2020 10:14
Jednej z najlepszych strzelców w historii koszykówki w dzieciństwie bliżej był kalectwa niż zawodowego sportu. Wybitna siostra i twarde wychowanie pomogły mu dotrzeć na szczyt. Dzięki temu, na boisku Reggie Miller nie bał się nikogo i niczego.
20 / 05 / 2020 11:38
Reprezentanci Polski w koszykówce 3×3 budowali formę przed turniejem kwalifikacyjnym do igrzysk w Tokio, ale wybuch epidemii pokrzyżował także te plany. FIBA poinformowała, że nasza drużyna zagra o awans olimpijski dopiero za rok.
22 / 05 / 2020 9:23
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34