To już dziś – startuje nowy sezon NBA!

Share on facebook
Share on twitter
W nocy z wtorku na środę startuje 76. sezon w historii NBA - rozpoczną go dwa hitowe pojedynki. Najpierw zagrają mistrzowie, czyli Milwaukee Bucks, którzy zmierzą się z Brooklyn Nets, a potem czeka nas starcie między Los Angeles Lakers i Golden State Warriors.
Giannis Antetokounmpo i Khris Middleton / fot. wikimedia commons

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Tym razem przerwa między sezonami trwała długo, dlatego wszyscy kibice zdążyli sie za NBA stęsknić. Już we wtorkową noc liga powróci i kolejny sezon zacznie rozkręcać się na dobre. Przed nami powrót do 82-meczowych rozgrywek, które zgodnie z planem mają potrwać do połowy kwietnia. Wtedy rozpocznie się natomiast decydująca faza sezonu, czyli play-offs. 

Sezon o 1:30 czasu polskiego zainaugurują mistrzowie z poprzedniego sezonu, którzy w Milwaukee podejmą Brooklyn Nets. Przed rozpoczęciem spotkania odbiorą jednak swoje mistrzowskie pierścienie, a potem rozpoczną bój o obronę tytułu. Już na pierwszy ogień zmierzą się z jednym z największych rywali, czyli naszpikowaną gwiazdami ekipą z Brooklynu.

W barwach Nets nie zagra jednak Kyrie Irving, który nadal się nie zaszczepił, a jako że w Nowym Jorku jest to do gry wymagane, to władze Brooklynu postanowiły na razie odsunąć rozgrywającego od drużyny. Irving mógłby bowiem w teorii grać w meczach wyjazdowych – a więc także w Milwaukee przeciwko Bucks – lecz nowojorski zespół nie jest fanem takiego rozwiązania. 

Pojedynek między klubami, które zmierzyły się w półfinale konferencji wschodniej w poprzedniej fazie play-off, to jednak nie jedyne starcie we wtorkową noc. Spore emocje powinno dostarczyć także spotkanie między Los Angeles Lakers a Golden State Warriors. Ten mecz zaplanowano na 4:00 czasu polskiego, a naprzeciwko siebie staną zespoły, które mierzyły się niedawno w turnieju play-in.

Wtedy górą byli Lakers, a o zwycięstwie przesądził w zasadzie LeBron James, który w samej końcówce trafił piekielnie ważną trójkę. Ostatecznie jednak ekipa z Miasta Aniołów nie narobiła szumu w fazie play-off, bo odpadła już w pierwszej rundzie. Teraz tak Lakers, jak i Warriors mają znacznie większe nadzieje, tym bardziej po letnich zmianach w obu klubach.

Wtorkowy pojedynek będzie okazją do debiutu m.in. Russella Westbrooka w barwach Lakers. Z kolei do gry w koszulce Warriors powróci Andre Iguodala. Pierwszoplanową postacią nadal będzie Stephen Curry, czyli król strzelców poprzedniego sezonu, który już w preseason udowodnił, że od początku rozgrywek jest w wielkiej formie. Poczekać trzeba natomiast jeszcze na powrót Klaya Thompsona.

Tomek Kordylewski

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Ważne zwycięstwo zaliczyli we wtorek zawodnicy GKS-u Tychy, którzy na własnym parkiecie wygrali 88:77 z drugą drużyną TBS Śląsk Wrocław. To już ósma wygrana z rzędu tyskiego zespołu, który z bilansem 11-1 jest liderem tabeli 1. ligi.
1 / 12 / 2021 13:09
Ostatnia kolejka Euroligi była jedenastą w trwającym sezonie – oznacza to, że za nami blisko jedna trzecia rundy zasadniczej, można więc powoli pokusić się o pierwsze typowania. Na wyraźnych liderów wyrastają Real Madryt i FC Barcelona, ale za ich plecami tworzy się mała grupa pościgowa. Zawodzą jak na razie obrońcy tytułu – Anadolu Efes Stambuł oraz zawsze groźne i mierzące wysoko CSKA Moskwa.