PRAISE THE WEAR

To już naprawdę koniec. Ostatni występ Koszarka

To już naprawdę koniec. Ostatni występ Koszarka

Wtorkowy mecz w Ostrowie Wielkopolskim był ostatnim w zawodowej karierze Łukasza Koszarka. 39-latek zakończył profesjonalną przygodę z koszykówką.

fot. Kacper Salamon

Gdybyśmy całą dotychczasową karierę Koszarka spłaszczyli do tego ostatniego występu, czulibyśmy się źle. Chyba wszyscy wiemy, że to pożegnanie miało charakter głównie emocjonalny. Nikt nie liczył, że ma znów stać się liderem drużyny, który w najważniejszym meczu zakręci się w okolicach 30 punktów. Z szacunku do niego przytoczymy za to linijkę z sobotniego starcia: 16 punktów, 1 zbiórka, 2 asysty, a to wszystko w 22 minuty na parkiecie.

We wtorkowy wieczór Koszarek wraz z kolegami z drużyny starał się sięgnąć po brązowe medale za sezon 2022/2023 w Energa Basket Lidze. Nie udało się. Co prawda Legia wygrała spotkanie w Ostrowie Wielkopolskim, ale nie odrobiła całej straty z pierwszego meczu. Na koniec rozgrywek zostanie sklasyfikowana na miejscu numer cztery.

A co z 39-latkiem? Zapewne udziela mu się niedosyt, choć w jego dorobku jest już mnóstwo osiągnięć. Wciąż jednak pozostawał aktywnym zawodnikiem, co generowało kolejne wyzwania, cele, ambicje. W końcu każdy sportowiec pragnie zwycięstw.

– Dobrze, że to już chyba koniec. Dziękuję wszystkim bardzo serdecznie. To był piękny czas dla mnie. Najpiękniejsza przygoda w moim życiu, że mogłem tak długo grać bez kontuzji. Tyle meczów, tyle pięknych chwil… Jak to niestety bywa – wszystko, co dobre, musi się kiedyś skończyć. I my kończymy dzisiaj. “Koszar” out. Nie na długo – słyszymy z ust legendy polskiej koszykówki.

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

Autor wpisu:

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami