Tomasik: Hazardzista Igor Milicić powinien odejść, po prostu

Tomasik: Hazardzista Igor Milicić powinien odejść, po prostu

Można udawać, że właściwie nic się nie stało i tak zapewne szefowie PZKosz. zrobią. Ale tak naprawdę Igor Milicić powinien po klęsce w eliminacjach do MŚ 2023 stracić stanowisko. Natychmiast.
Igor MIlicić / fot. FIBA Europe

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 1300 i do 200 zł na start. Sprawdź! >>

W sierpniu 2010 roku też było gorąco. A polska reprezentacja koszykarzy też znalazła się na dnie. Mając w składzie Marcina Gortata, Macieja Lampego, Thomasa Kelatiego i występującego wówczas w lidze włoskiej Łukasza Koszarka pod wodzą Igora Griszczuka poległa w Coimbrze z Portugalią. Z Portugalią! Chwilę później straciła szansę awansu do EuroBasketu 2011. 

Ale to nie było najbardziej muliste dno, w jakim zatopiła się nasza kadra w XXI wieku. Pięć lat wcześniej drużyna prowadzona przez Veselina Maticia poległa różnicą 127 punktów z Estonią w Tallinie i spadła do II dywizji, tracąc szanse walki o awans do EuroBasketu 2007. Tak naprawdę mecz skończył się porażką 45:74, ale był to dla mnie na tyle abstrakcyjny wynik, że zapamiętałem go jako najgorsze doświadczenie w swojej długiej* historii przygód z reprezentacją Polski koszykarzy. Jakby ktoś mi powiedział, że przegraliśmy wówczas 127 punktami – dałbym wiarę.

Klęska reprezentacji Polski w eliminacjach do MŚ 2023 zajmie w moim prywatnym rankingu dopiero trzecie miejsce. Ale z dwoma poprzednimi całkiem plastycznie się wiąże. Igor na stanowisku trenera polskiej reprezentacji po raz kolejny poległ, a ostatecznie o jego klęsce zadecydowała porażka z Estonią w Tallinie

Veselin Matić w 2005 roku stracił posadę. A później FIBA arbitralną decyzją pozwoliła Polsce zagrać w eliminacjach do EuroBasketu 2007.

Igor Griszczuk w 2010 roku stracił posadę. A później FIBA arbitralną decyzją pozwoliła Polsce zagrać w EuroBaskecie 2011.

W 2022 FIBA raczej nie pomoże. A Igor Milicić – jeśli na poważnie brać zapowiedzi prezesa PZKosz. jeszcze sprzed meczu z Niemcami – posadę zachowa. 

O ile sam się ostatecznie nie zachowa jakby wypadało. 

Prawdę powiedziawszy, oglądając wczoraj rozbiegany wzrok trenera polskiej kadry tuż po meczu z Niemcami, gdy zaczął udzielać wywiadu dziennikarzowi TVP, poczułem nagły przypływ współczucia. To nie był miły widok. Już go kiedyś widziałem – w kasynie, gdy jeden z moich kolegów przegrywał grube pieniądze na ruletce. Stawiał konsekwentnie na to, że po rzucie krupiera kuleczka wyląduje w zagłębieniu z jedną z liczb z drugiego tuzina. Wpadła uparcie w inne. Ponad 30 razy z rzędu. 

To był niesamowity spektakl, bo – matematyka jest nieubłagana – rachunek prawdopodobieństwa wskazywał na to, że pieniądze stawiane na drugi tuzin powinny przynieść zysk 10-krotnie większy. 

Igor Milicić zachował się wczoraj jak hazardzista. Postawił na to, że Dennis Schroeder – koszykarz, który w NBA trafia co trzeci rzut za 3, oddając je z dalszej odległości od tej wyznaczanej regułami FIBA – będzie pudłował na potęgę. Biorąc pod uwagę fakt, że Niemcy mieli w składzie nieco więcej talentu (choć po kontuzji Isaaca Bongi można by już i z tym stwierdzeniem dyskutować) podjęcie takiej decyzji va banque można nawet bronić. Zawsze lepiej jest mieć jakiś pomysł na grę, niż nie posiadać żadnego. 

Ale, do cholery, podejmując ryzyko gry w ruletkę nie możesz później wrócić do domu i powiedzieć żonie/narzeczonej: kochanie, przegrałem całe nasze oszczędności, bo krupier oszukiwał. A właśnie to starał się nam wszystkim wczoraj wmówić tuż po meczu Igor Milicić, zwalając całą winę za niepowodzenie swojej drużyny na sędziów. 

Słuchając tych słów, przypływ współczucia, który poczułem patrząc na rozbiegany wzrok trenera polskiej kadry momentalnie odpłynął. Chociażby za te tanie chwyty, za nawijanie tego makaronu „A Właśnie Że Wcale Nie Byliśmy Dziś Słabsi” na uszy Igor Milicić powinien zapłacić posadą. Po prostu. Natychmiast. 

Bo hazardem była przecież też cała koncepcja rewolucji z odmłodzeniem składu i zmianami po Mike’u Taylorze. Była hazardem, gdzie ryzyko było bardzo znaczące – groził spadek do europejskiej trzeciej ligi. A mimo to trener postanowił zaryzykować.

Obserwowałem Chorwata z bliska kilka tygodni temu po klęsce jego Stali Ostrów Wlkp. z Legią w ćwierćfinale play-off. Też był zdenerwowany, lecz zachował się z klasą. Wczoraj ewidentnie mu jej zabrakło. 

Sport jest piekielnie wymierną częścią show-biznesu – na początku decydujesz się na ryzyko bądź na ryzyko, że go nie podejmujesz. Na końcu wygrywasz lub przegrywasz. Igor Milicić wczoraj zaryzykował i poległ.  

Nie on jest największym problemem polskiej koszykówki. Nie sposób nawet wykluczyć, że podczas wrześniowego EuroBasketu w Pradze drużyna z nim na ławce trenerskiej mogłaby np. wyjść z grupy. Wbrew pozorom nie jesteśmy w tego kosza tacy słabi! Ale wolałbym wówczas na ławce trenerskiej naszej kadry widzieć kogoś innego. Polską koszykówkę darzę zbyt wielkim uczuciem, by komfortowo czuć się z trenerem z tak fatalną passą na stanowisku selekcjonera. EuroBasket już za niespełna dwa miesiące. 

Koledze, który uparcie trwonił pieniądze na ruletce następnego dnia nie proponowałem, by zajął się inwestowaniem moich oszczędności. 

Michał Tomasik

*Wszystko zaczęło się wiosną 1997 roku, gdy ówczesny kapitan reprezentacji Polski Tomasz Jankowski w wywiadzie ze mną tuż przed EuroBasketem w Hiszpanii narzekał, że na zgrupowaniu w Polanicy-Zdrój zawodnikom nie schło pranie, gdyż zostali zakwaterowani w domkach z wszędobylską zgnilizną. Ćwierć wieku później przedstawiciele ówczesnego zarządu PZKosz. wciąż chodzą zadowoleni z siebie po salonach polskiej koszykówki. 

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 1300 i do 200 zł na start. Sprawdź! >>

POLECANE

Początek września przejdzie do historii polskiej koszykówki. Mamy nadzieję, że również ze względu na zwycięstwa biało-czerwonych w mistrzostwach Europy. Jesteśmy pewni, że ze względu na najlepszy wyjazd koszykarski, jaki fani polskiego basketu kiedykolwiek widzieli – „EuroBasket Trip 2022”.

tagi

Podkoszowy duet Adam Hrycaniuk – Adrian Bogucki brzmi oryginalnie i na pewno będzie bardzo ciekawił kibiców. Polski środkowy, który ostatnio próbuje też sił w koszykówce 3×3, postanowił zostać na jeszcze jeden sezon w Arce Gdynia.
8 / 08 / 2022 19:46

NBA

Znów mamy Polaka o NBA! O drafcie Jeremy’ego Sochana do San Antonio Spurs mówią najlepsi z możliwych ekspertów – gośćmi Kamila Chanasa są Marcin Gortat i Cezary Trybański, dwaj byli gracze NBA. Anegdoty, doświadczenia, rady – bezcenne!
25 / 06 / 2022 9:38
– Mam nadzieję, że Spurs okażą się klubem, który postawi na Jeremy’ego jako na zawodnika ataku. Że trenerzy przygotują dla niego sety, że będą w niego inwestować pod tym względem – mówi ekspert PolskiKosz.pl Radosław Hyży po wyborze reprezentanta Polski w drafcie przez zespół z San Antonio.
24 / 06 / 2022 20:26
Początek września przejdzie do historii polskiej koszykówki. Mamy nadzieję, że również ze względu na zwycięstwa biało-czerwonych w mistrzostwach Europy. Jesteśmy pewni, że ze względu na najlepszy wyjazd koszykarski, jaki fani polskiego basketu kiedykolwiek widzieli – „EuroBasket Trip 2022”.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Gościem Kamila w najnowszym odcinku podcastu jest Michał Baran, były zawodnik wielu klubów 1. ligi, głównie na Podkarpaciu. Kopalnia anegdot o niższych ligach koszykarskich oraz m.in. informacje o rosnącym w siłę klubie Wilki Rzeszów.
1 / 08 / 2022 23:22
W lutym dał się we znaki reprezentacji Polski w meczach eliminacyjnych, a wcześniej dobrze pokazał się chociażby na tle Legii Warszawa – Janari Joesaar, bo oni mowa, został nowym zawodnikiem Anwilu Włocławek. Reprezentant Estonii ma za sobą grę w lidze VTB, lidze hiszpańskiej, a ostatni sezon spędził w niemieckim Medi Bayreuth.
22 / 07 / 2022 10:16
Początek września przejdzie do historii polskiej koszykówki. Mamy nadzieję, że również ze względu na zwycięstwa biało-czerwonych w mistrzostwach Europy. Jesteśmy pewni, że ze względu na najlepszy wyjazd koszykarski, jaki fani polskiego basketu kiedykolwiek widzieli – „EuroBasket Trip 2022”.
18 / 07 / 2022 20:54
Zawsze lubiłem i szanowałem Igora Milicica, także po porażkach i nieudanych sezonach. Ale zwyczajnie nie znoszę, gdy ktoś próbuje zrobić ze mnie idiotę. Mam jednak przeczucie, że na dzisiejszej wypowiedzi trenera się nie skończy i w najbliższych tygodniach będę musiał się do tego przyzwyczaić.
10 / 08 / 2022 17:37
Stracili konto facebookowe po ataku hackerów, ale na nowy sezon spoglądają optymistycznie. Nowym trenerem w Pelplinie będzie Przemysław Łuszczewski, a gwiazdą Thomas Davis, który w poprzednich sezonach grał w ekstraklasie.
10 / 08 / 2022 17:09