PRAISE THE WEAR

Tomasz Komosa na meczu ekstraklasy kobiet. Jak wrażenia?

Tomasz Komosa na meczu ekstraklasy kobiet. Jak wrażenia?

Padło na inaugurację Orlen Basket Ligi Kobiet, czyli starcie Sosnowiec - Pruszków. Frekwencja? Przepisy? Wypowiedzi trenerów. Opisujemy wszystko!

fot. Sylwia Balińska

Od znajomego dziennikarza usłyszałem ostatnio smutne słowa, mianowicie – żeńska koszykówka w Polsce upada na naszych oczach. Dzieje się to w momencie, gdy dwie polskie ekipy (mistrz Polski z Lublina i wicemistrz z Polkowic) grają w Eurolidze, aczkolwiek wiem – że ów znajomy miał przede wszystkim na myśli frekwencję na spotkaniach kobiecego basketu.

Mam mieszane uczucia – z jednej strony sympatyzuję również z kobiecą koszykówką. Z drugiej – mam świadomość, że ta męska jest szybsza i bardziej widowiskowa, stąd płeć piękna jest z góry na przegranej pozycji w kontekście rywalizacji o kibica basketu. W Zagłębiu Dąbrowskim, gdzie przede wszystkim bywam na meczach koszykówki, jest ekstraklasa kobieca (MB Zagłębie Sosnowiec) i męska (MKS Dąbrowa Górnicza), więc mogę to pogodzić.

Lubię kobiecą ekstraklasę, bowiem regulamin rozgrywek promuje młode koszykarki. Podobnie jak w męskiej pierwszej lidze (czyli zapleczu ekstraklasy), w Orlen Basket Lidze Kobiet mamy przepis o obowiązku przebywania na parkiecie polskiej młodej zawodniczki (U23), ponadto kolejnej (drugiej) polskiej zawodniczki (już bez ograniczeń wiekowych). Analogicznie jak w męskiej Pekao S.A. 1. Lidze Mężczyzn – młode zawodniczki grają z numerami od 90 wzwyż, więc miłośnicy młodzieżowego grania mogą skupić się na grze konkretnych zawodniczek.

W minionym sezonie MB Zagłębie Sosnowiec ukończyło kobiecą ekstraklasę na najwyższym w swojej historii 4 miejscu. Zostało to zwieńczone “przeprowadzką” do znanego już ArcelorMittal Park – gdzie odbywały się już mecze Kosz Kadry, turnieje finałowe kobiecego i męskiego Pucharu Polski czy rywalizacja o Superpuchar. Ponadto zespół przystąpił do kobiecego EuroCupu. W kontekście słabej frekwencji, nawiążę do słów dziennikarza – w minionym sezonie Zagłębie grało w wiekowej sosnowieckiej hali przy ulicy Żeromskiego, a rozgrywki nie były biletowane. Jednak nawet wtedy miejscowa publika nie była zainteresowana zapełnieniem popularnego “Żeroma”. Wspomnę, że na kończącym sezon meczu o brązowy medal z ekipą z Gorzowa Wielkopolskiego pojawiło się… 550 osób.

Miałem świadomość, że w nowym miejscu spotkania ligowe i pucharowe będą biletowane, co może spowodować spadek już i tak marnej frekwencji. Zapewne taką świadomość miał też prezes MB Zagłębia Marek Lesiak, stąd proponowane ceny karnetów i biletów w moim przekonaniu są umiarkowane, biorąc pod uwagę występy w europejskich pucharach. Sam prezes witał karnetowiczów upominkiem – szalikiem klubowym. Papierkiem lakmusowym – w kontekście frekwencji – był też mecz o Superpuchar Polski, który odbył się oczywiście w ArcelorMittal Park, a na którym było ponad 700 osób. Jednak należy wziąć pod uwagę, że grały topowe polskie ekipy, które przyjechały z wiernymi kibicami.

W sobotnie pochmurne popołudnie w Sosnowcu zainaugurowano sezon 2023/24 Orlen Basket Ligi Kobiet. O godzinie czternastej Zagłębie rozpoczęło rozgrywki, podejmując MKS Pruszków. Na mecz przybyło 300 kibiców, którzy mogli wygodnie rozsiąść się w hali i posłuchać największego profesjonalisty wśród spikerów Macieja Guzika – cenionego byłego koszykarza i sędziego. Rywalki Zagłębia w minionym sezonie debiutowały w ekstraklasie, zajmując przedostatnie miejsce, co nie było niespodzianką – biorąc pod uwagę, że grały polską młodą rotacją. Mam sporo szacunku i uznania dla organizacji wychowujących koszykarską młodzież – takie właśnie kluby spotkały się w sobotę w ArcelorMittal Park. W MKS-ie debiutowały aż 3 młode zawodniczki. Ba, debiutował w Orlen Basket Lidze Kobiet również pierwszy trener Pruszkowa – Rafał Haponik!

Zdecydowanym faworytem spotkania było Zagłębie, pomimo sporego osłabienia. Przypomnę, że dotychczasowa liderka sosnowiczanek – Jessica January – przyleciała po przerwie wakacyjnej z kontuzją. Niedawno wróciła na leczenie do USA., a Zagłębie zostało bez podstawowej playmakerki. Zresztą, na pomeczowej konferencji zapytałem o to trenera miejscowych Jorge Aragonesa, który przytomnie odpowiedział, że trzeba skupić się na tym, co jest i zaakceptować bieżący stan posiadania. Dodam, że klub na szybko dokooptował do składu amerykańską rozgrywającą Britney Jones – znaną z występów w Ślęzie Wrocław w sezonie 2019/20.

Przedstawiciele klubu bardzo ją chwalą. Jest zaangażowana i chętna do pracy. Amerykanka dobrze wypadła jako wchodząca z ławki – zanotowała 15 punktów (3/6 za 3) i 3 asysty. Najlepsze wrażenie zrobiła debiutująca w Zagłębiu brązowa medalistka minionego sezonu z ekipą z Gorzowa Wielkopolskiego Zoe Wadoux. Inteligentnie dzieliła się piłką, szczegolnie szukała podkoszowej Zempare. Finalnie Zoe – niesiona obecnością bliskich z Francji, którzy pojawili się na trybunach – zagrała 25 minut, notując 28 punktów (60% z gry), a po meczu w ogóle nie wyglądała na zmęczoną.

Powyższe nie dziwi. Pamiętam, że w minionym sezonie w dwóch meczach o brąz zagrała dwa razy po 40 minut. Dlatego to świetny transfer Zagłębia. W moim przekonaniu zawodniczka “może wejść w buty” January. Na plus też występy wracających do Sosnowca z wypożyczeń Jasiulewicz i Czyżewskiej. Hiszpańskiego trenera zapytałem także o powrót do gry wyczekiwanej i rehabilitującej się Oli Wojtali – powinno to nastąpić w tym roku.

Natomiast trener Haponik zapytany o debiutujące w jego zespole trzy młode zawodniczki, był zadowolony z debiutów, ponadto wyróżnił Karolinę Giżyńską (5 punktów). Szkoleniowiec przyznał, że młoda podkoszowa z USA, która niedawno dołączyła do zespołu – Emily Maupin – potrzebuje jeszcze czasu. MKS bardzo dobrze zaczął zawody, świetnie dowodzony przez filigranową Sonię Frojdenfal, jednak już w połowie pierwszej kwarty zabrakło cwaniactwa, doświadczenia czy umiejętności. Punktów Pruszków musi szukać w kolejnych spotkaniach, aczkolwiek terminarz nie rozpieszcza. Pierwszy mecz u siebie zagrają dopiero pod koniec października – w 4. kolejce.

Z kolei sosnowiczanki jadą teraz na mecz EuroCup do Francji. W czwartek spotkanie z Lattes-Montpellier, a następnie w weekend podejmą groźną Eneę AZS Politechnikę Poznań z Agnieszką Skobel w składzie. Będzie to rewanż za ostatnie play-offy, w których Zagłębie ograło faworyzowaną Politechnikę w ćwierćfinale.

Rozpocząłem od frekwencji, czyli kibiców i na nich zakończę. Szczególne brawa dla dopingujących, dziś w Sosnowcu dziewczyny wspierali głośnym dopingiem: po stronie Zagłębia – tata młodzieżowej reprezentantki Polski Alicji Jarząb, z kolei po przeciwnej stronie – z megafonem głośna była przyjezdna kibicka.

Autor tekstu: Tomasz Komosa

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami