PRAISE THE WEAR

Top 10 polskich transferów w PLK – od Big Mamby do Karolaka

Top 10 polskich transferów w PLK – od Big Mamby do Karolaka

Największym wydarzeniem, jeśli chodzi o polskich graczy, był powrót do PLK Przemysława Karnowskiego. Za głośne i ciekawe ruchy należy uznać też m.in. zmiany u Michała Sokołowskiego, Adama Łapety i Przemysława Żołnierewicza.

Adam Łapeta / fot. A. Romański, plk.pl

W tych butach Stephen Curry zadziwia NBA >>

Jeszcze przynajmniej kilku wolnych agentów zostało na rynku, ale nie ma już dostępnych (może poza Thomasem Kelatim w specyficznej sytuacji) Polaków, którzy mogą być istotnymi graczami w rotacjach drużyn PLK. Oceniając rangę i atrakcyjność transferu, braliśmy pod uwagę szereg czynników, m.in. klasę sportową, znaczenie dla nowej drużyny, medialność, etc.

1. Przemysław Karnowski – z Andorry do Polskiego Cukru Toruń
Ogromny sportowy spadek dla zawodnika, ale i duża szansa, aby na nowo zacząć budować karierę. Wiele ekscytujących pytań dla kibiców – czy środkowy reprezentacji Polski będzie w stanie dominować na parkietach PLK? Czy zapowiadana odbudowana formy fizycznej stanie się faktem? Bezapelacyjnie najgłośniejsze wydarzenia lata na rynku transferowym w PLK.

2. Michał Sokołowski – z Rosy Radom do Stelmetu Zielona Góra
Wszyscy wiedzieli, że odejdzie z Rosy, niewielu spodziewało się, że zostanie w PLK. „Sokół” w sezonie w Zielonej Górze będzie miał sporo do udowodnienia, przede wszystkim to, że wybrał właściwą drogę, nie wyjeżdżając jednak do silniejszych lig. Ciekawe będzie obserwowanie go w nowej roli – raczej nie dostanie tyle swobody na boisku, ile miał w Radomiu.

3. Adam Łapeta – z BM Slam Stali do Arki Gdynia
Wbrew brawurowym opiniom, nie był najlepszym centrem biegłego sezonu w PLK, ale na pewno był w czołówce – przez kilka lat gry na Litwie zanotował znaczące postępy i dziś potrafi robić różnicę po obu stronach parkietu, wykorzystując doskonałe warunki fizyczne. Podobnie jak w Stali, także w Gdyni ma być podstawowym środkowym zespołu grającego o medale, ciekawa też będzie konfrontacja z europejską koszykówką.

4. Przemysław Żołnierewicz – z Arki Gdynia do BM Slam Stali
Wreszcie odmiana, po kilku latach cieplarnianych warunków w Gdyni, które ostatnio nie owocowały bardzo zauważalnymi postępami. I także, jak w przypadku Sokołowskiego, słychać wiele opinii, że mógł spróbować już sił gdzieś za granicą. Trafia jednak do trenera, który już od kilku lat chciał go widzieć w składzie i do drużyny, w której powinien być jednym z liderów. Idealne okoliczności do naprawdę przełomowego sezonu.

5. Michał Michalak – z Tecnyconty Saragossa do Anwilu Włocławek
Nie utrzymał się w ACB, bo miał pecha do tłoku na jego pozycji czy dlatego, że nie był jeszcze na nią gotów? W Anwilu, w wymagającym otoczeniu, będzie miał szansę odlepić łatki, które w pierwszych latach kariery do niego przykleiły – choćby te o selekcji rzutów czy obronie. Czy zdoła się wreszcie przebić do meczowych składów kadry? Ciekawych pytań jest dużo.




6. Mathieu Wojciechowski – z JL Bourg (Francja) do MKS Dąbrowa Górnicza
Jeszcze jedno przejście ze sporo silniejszej ligi. Był bliski reprezentacji tylko z racji paszportu, czy faktycznie zaprezentuje umiejętności na poziomie wyróżniających się Polaków? O szanse do pokazania się może być spokojny – w mocno odchudzonej krajowej rotacji MKS zapewne będzie ważnym graczem z dużymi minutami.

7. Daniel Szymkiewicz – z Rosy Radom do BM Slam Stali
Było wiadomo, że pożegna się z Radomiem, ale to jednak duże zaskoczenie, że znów spotkał się z trenerem Wojciechem Kamińskim. Tak jak Michalak – „prawie reprezentant”. I trochę podobnie jak w przypadku Sokołowskiego, ciekawie będzie zobaczyć go w nowej roli i nowym otoczeniu. Czy w końcu uda się zaliczyć sezon w pełnym zdrowiu i ze stabilną formą?

8. Filip Dylewicz – z Trefla Sopot do Arki Gdynia
Świetna okazja, by pokazać, że od metryki ważniejsze są umiejętności i aktualna forma. Jednym z najbardziej medialnych transferów. „Dylu” głośno tego nie powie, ale z pewnością będzie chciał coś udowodnić także Treflowi, który nie był zdesperowany, by kontynuować dalszą współpracę z jednym ze swoich symboli.

9. Piotr Pamuła – z MKS Dąbrowa do Spójni Stargard
Czy koszykarz, z którym wiązano tak duże nadzieje przed dekadą, może być jeszcze lepszym i ważniejszym graczem niż ligowa przeciętność? Z różnych powodów w MKS nie błyszczał, teraz dostanie szanse bycia jednym z liderów i mentorów słabszej drużyny. Idealna okazja, aby o sobie i swoim talencie znów przypomnieć.

10. Jakub Karolak – z Trefla Sopot do Legii Warszawa
W sumie to samo mówiono, gdy przechodził z Turowa do Trefla – że wreszcie może trafi na klub, który da mu ważniejszą rolę i taką taktykę, w której będzie mógł wykorzystać swoje nieprzeciętne umiejętności strzeleckie. W Warszawie będzie kluczowym Polakiem, szanse dostanie na pewno, czy będzie w stanie regularnie prezentować poziom, który znamy z przebłysków typu derby Trefl – Asseco?

W tych butach Stephen Curry zadziwia NBA >>




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami