Top 100 polskich koszykarzy (31-40)

Share on facebook
Share on twitter

Powoli zbliżamy się do czołówki, w tej dziesiątce mamy już reprezentantów Polski z EuroBasketów. PolskiKosz.pl prezentuje Top 100 najlepszych polskich koszykarzy na koniec 2016 roku.

(Fot. Andrzej Romański/Plk.pl)
(Fot. Andrzej Romański/Plk.pl)

PLK, Euroliga, NBA – znasz się na koszu, wygrywaj w zakładach! >> 

Układając poniższy ranking braliśmy pod uwagę zawodników grających w Polsce i za granicą, także obcokrajowców z polskimi paszportami, potencjalnych kandydatów do gry w reprezentacji. Nasza redakcyjna ocena jest subiektywną wypadkową obecnego poziomu gry, możliwości koszykarza, jego statystyk i potencjału.

Top 100 polskich koszykarzy – miejsca 81.-100.
Top 100 polskich koszykarzy – miejsca 61.-80.

Top 100 polskich koszykarzy – miejsca 41.-60. 

Oto czwarty odcinek listy – pozycje 40.-31.

40. Michał Nowakowski (wysoki skrzydłowy, King Szczecin, 202 cm, 1988 r.)

Na poziomie PLK jest wartościową czwórką, która rozciąga grę w rotacji solidnych drużyn. Pasuje szczególnie do zespołów, które mają zielone światło na rzuty z dystansu, Nowakowski umie trafiać seriami, pamiętamy jego mecze z 8/8 czy 6/6 za trzy. Robi niewielkie, ale regularne postępy.

39. Bartłomiej Wołoszyn (skrzydłowy, MKS Dąbrowa Górnicza, 196 cm, 1986 r.)

Niespełna 10 lat temu wychodził w pierwszej piątce na EuroBaskecie, ale na skalę europejską nigdy się nie rozwinął. W PLK dorósł jednak do solidnej trójki, wraz z doświadczeniem gra lepiej – na drugim planie zdobywa nawet po 10 punktów w meczu, ma więcej zbiórek i asyst.

38. Jakub Wojciechowski (środkowy, Vanoli Cremona, 214 cm, 1990 r.)

Na pewno nie zrobił kariery na miarę oczekiwań, ale zadomowił się w lidze włoskiej, gdzie jest zmiennikiem na pozycji środkowego. W 2012 roku był też rezerwowym reprezentacji podczas eliminacji EuroBasketu, ze słabszymi Szwajcarią i Albanią zdobywał po 8 punktów i 6 zbiórek. Ciekawe, jak sprawdziłby się w PLK.

37. Filip Dylewicz (wysoki skrzydłowy, Trefl Sopot, 201 cm, 1980 r.)

Z gracza w PLK topowego, który walczy o medale i zdobywa także te najcenniejsze, powoli staje się weteranem, którego coraz rzadziej stać na świetne mecze. W wieku blisko 37 lat brakuje mu już dynamiki, zostały technika i umiejętność zdobywania punktów. Jednak jak się zmobilizuje, wciąż potrafi błysnąć.

36. Robert Skibniewski (rozgrywający, King Szczecin, 182 cm, 1983 r.)

Trzeci rozgrywający reprezentacji Polski, oaza spokoju na boisku. Najlepiej czuje się w ustawionej grze ułożonej drużyny, wciąż potrafi znakomicie podać, dobrze czyta boiskowe sytuacje. Miewa jednak kłopoty ze skutecznością, brakuje też trochę dynamiki.

35. Jarosław Zyskowski Jr. (skrzydłowy, Rosa Radom, 203 cm, 1992 r.)

Strzelec, który by zostać strzelcem wyborowym, musi unikać tak poważnych wahań skuteczności, jak ostatnio. Po dobrym sezonie w Kutnie i powołaniu do szerokiej kadry reprezentacji Polski, z rytmu wybiło go przedłużone do początku sezonu szukanie klubu, ale być może wyjdzie mu to na dobre, jeśli ustabilizuje formę. I on, i Rosa.

34. Jakub Karolak (rzucający, Trefl Sopot, 196 cm, 1993 r.)

Robi postępy, jeśli chodzi o liczbę zdobywanych punktów, choć wciąż można oczekiwać lepszej skuteczności. Najlepiej czuje się w grze bez piłki, potrafi biegać po zasłonach, wychodzić na pozycję i szybko składać się do rzutu. Czy dołoży do tego coś jeszcze?

33. Michał Chyliński (rzucający, Anwil Włocławek, 196 cm, 1986 r.)

Jaka szkoda, że utracił formę z sezonu 2014/15 z PGE Turowa Zgorzelec! Wówczas „Chylu” grał na reprezentacyjnym poziomie, trafiał za trzy, dobrze rozgrywał akcje pick and roll, dobrze też bronił. Jednak kontuzje wybiły go z rytmu, to już drugi sezon, w którym gra na słabszym poziomie.

32. Kamil Łączyński (rozgrywający, Anwil Włocławek, 183 cm, 1989 r.)

Coraz dojrzalszy rozgrywający, w swoim drugim sezonie we Włocławku jest w najlepszej formie w karierze – jego atuty to przegląd pola i dobre podania. Poprawił też skuteczność za trzy punkty i stoi przed sporym wyzwaniem – poprowadzić zespół do medalu.

31. Karol Gruszecki (skrzydłowy, Stelmet Zielona Góra, 193 cm, 1989 r.)

Zgadza się, trochę za wysoko jak na formę, którą prezentuje w zespole mistrza Polski, gdzie często wypada po prostu słabo. Ale akurat w przypadku „Gruchy” oceniamy potencjał, to gracz, który w ligowym średniaku byłby jednym z liderów, a w drużynie z dołu tabeli – nawet królem strzelców. Dynamika, rzut, wszechstronne akcje w ataku – to widzieliśmy w Enerdze Czarnych, to nie mogło chyba zginąć?

Kolejne pozycje – w najbliższych dniach.

Nie zgadzacie się z kolejnością i oceną graczy? Podajcie swoją w komentarzach, zachęcamy do dyskusji.

PLK, Euroliga, NBA – znasz się na koszu, wygrywaj w zakładach! >>