Top 100 polskich koszykarzy (81-100)

Share on facebook
Share on twitter

Zaczynamy od Marcina Dymały, ale na kim skończymy? PolskiKosz.pl prezentuje Top 100 polskich koszykarzy na koniec 2016 roku.

(fot. Rafał Kurianowicz/kurian.pl)
Jakub Schenk, (fot. Rafał Kurianowicz/kurian.pl)

PLK, Euroliga, NBA – znasz się na koszu, wygrywaj w zakładach! >> 

Układając poniższy ranking braliśmy pod uwagę zawodników grających w Polsce i za granicą, także obcokrajowców z polskimi paszportami, potencjalnych kandydatów do gry w reprezentacji. Nasza redakcyjna ocena jest subiektywną wypadkową obecnego poziomu gry, możliwości koszykarza, jego statystyk i potencjału.

Oto pierwszy odcinek listy – pozycje 100.-81.

100. Marcin Dymała (rzucający, Spójnia Stargard, 187 cm, 1990 r.)
Do PLK próbował wbić się dwa razy, udało się tylko na epizody. Ale może do trzech razy sztuka? W I lidze jest jednym z najlepszych, najbardziej wszechstronnych graczy – zdobywa wiele punktów, notuje sporo zbiórek i asyst. Ale też trochę sporo strat.

99. Łukasz Bonarek (wysoki skrzydłowy, Start Lublin, 201 cm, 1993 r.)
Grając w ekstraklasie na czwórce ogranicza się głównie do rzutów z dystansu, zdecydowanie groźniejszy w I lidze. Szuka dla siebie miejsca w PLK, a w Radomiu liczą, że z wypożyczenia do Lublina wróci mocniejszy i pewniejszy siebie.

98. Michał Hlebowicki (środkowy, R8 Basket Kraków, 199 cm, 1976 r.)
Skończył 40 lat, ale na poziomie II ligi jest tak produktywny, że raczej nie ma wątpliwości, iż poradziłby sobie także o klasę wyżej. Zresztą taki jest plan, to na Hlebowickim ma być budowany awans R8 Basket Kraków. Bonus za wielkie doświadczenie.

97. Roman Szymański (środkowy, Asseco Gdynia, 209 cm, 1991 r.)
Z racji polskiego paszportu i dobrych warunków fizycznych od lat utrzymuje się w PLK, ale ciężko mu wyjść na poziom ponad 15 minuty gry oraz 4 punktów i 4 zbiórek. Ot, typowy duży gość pod kosz, który postawi zasłonę, zbierze, pobroni. W obecnym Asseco u Przemysława Frasunkiewicza robi to na lepszym poziomie niż zwykle.

96. Szymon Łukasiak (środkowy, King Szczecin, 205 cm, 1987 r.)
Gracz o podobnych warunkach i umiejętnościach do Szymańskiego, który jednak od trzech lat zmienia kluby na trochę lepsze i radzi w nich sobie w swojej ograniczonej roli drugiego środkowego. Byłoby świetnie, gdyby nauczył się przyzwoicie rzucać wolne.

95. Maciej Bojanowski (skrzydłowy, Rosa Radom, 200 cm, 1996 r.)
W trwającym sezonie debiutuje w PLK i dobrze wykorzystuje średnio 10 minut na boisku. Na razie jego atutem jest świetna motoryka, ale też spora odwaga w grze i umiejętność podejmowania dojrzałych decyzji. Rozwija się także grając w I lidze.

94. Marcin Salamonik (wysoki skrzydłowy, GTK Gliwice, 202 cm, 1983 r.)
Od lat czołowy podkoszowy I ligi, w poprzednim sezonie przyzwoicie spisywał się w najgorszym w PLK Starcie Lublin. Nie jest specjalnie dynamiczny, ale wie, jak się ustawiać, grać tyłem do kosza, no i może trafić z dystansu.

93. Jakub Patoka (skrzydłowy, Siarka Tarnobrzeg, 200 cm, 1994 r.)
Od pięciu sezonów stara się wykorzystywać swoje szanse w Tarnobrzegu i zdarzają mu się solidne mecze w roli dynamicznej trójki. Chyba zasłużył na szansę w silniejszym klubie, choć nie ma żadnych gwarancji, że odnajdzie się w PLK poza specyficznym Tarnobrzegiem.

92. Mateusz Jarmakowicz (środkowy, Legia Warszawa, 208 cm, 1988 r.)
Nierówny, czasem wyglądający na zagubionego na boisku, ale wciąż obecny na pograniczu PLK i I ligi jako uzupełnienie podkoszowej rotacji. Warunki fizyczne pozwalają mu na skuteczną walkę o zbiórki i na tym powinien się koncentrować. Im dalej od kosza, tym gorzej.

91. Dariusz Oczkowicz (rzucający, Miasto Szkła Krosno, 182 cm, 1981 r.)
Przez wiele lat był czołowym graczem I ligi, gdzie dał się poznać jako twardy, skuteczny strzelec o silnych nerwach, który może grywać jako jedynka. Teraz debiutuje w PLK i daje radę, choć decyzje rzutowe i skuteczność z dystansu czasem mogłyby być lepsze.

90. Michał Jankowski (rzucający, Start Lublin, 191 cm, 1987 r.)
Ma opinię strzelca, ale w siedmiu sezonach w PLK tylko raz – i to nieznacznie – przekroczył 40 proc. skuteczności z gry. Uwielbia rzucać z dystansu, gdyby grał więcej, biłby rekordy oddanych rzutów. Tylko że w koszykówce chodzi o to, by trafiać.

89. Seid Hajrić (środkowy, Miasto Szkła Krosno, 204 cm, 1983 r.)
Wydawało się, że to już koniec Bośniaka z polskim paszportem w PLK, ale z I ligi w Radomiu wyciągnęło go Krosno. Hajrić to już nie tak wartościowy zmiennik, gracz coraz bardziej uziemiony, ale w słabszych zespołach może się jeszcze odnaleźć.

88. Marcin Stefański (wysoki skrzydłowy, Trefl Sopot, 200 cm, 1983 r.)
Wydaje się, że gdyby nie przywiązanie gracza do Sopotu i przywiązanie klubu do gracza, „Stefan” nie znalazłby już miejsca w PLK. Szanowany zawodnik, dobry duch i twarz Trefla, na boisku zwykle waleczny i doświadczony obrońca.

87. Filip Zegzuła (rozgrywający, Rosa Radom, 188 cm, 1994 r.)
W PLK i w Lidze Mistrzów zalicza całkiem spore minuty ze względu na kontuzje w zespole i choć szału nie robi, to radzi sobie przyzwoicie. Na pewno materiał na obwodowego z pogranicza ekstraklasy i I ligi, w której ostatnio błyszczy.

86. Daniel Szymkiewicz (rozgrywający, Rosa Radom, 191 cm, 1994 r.)
Powinien być o jakieś 70 miejsc wyżej, ale od pół roku nie wiedzieliśmy go w grze ze względu na kontuzje i przedłużające się leczenie, więc w rankingu trochę na ślepo akurat w tym miejscu. Na pewno był kandydatem na czołowego polskiego rozgrywającego, oby nim pozostał jak wróci na boisko. Dużo zdrowia!

85. Jakub Zalewski (rzucający, AZS Koszalin, 184 cm, 1986 r.)
Jest w stanie zdobywać po kilkanaście punktów w meczu w PLK, ale nie średnio, tylko okazyjnie i nie w średnich, a słabych klubach. Dynamiczny, szybki gracz, który siłą woli przebijał się do większej koszykówki z nizin w Radomiu.

84. Marcin Piechowicz (rozgrywający/skrzydłowy, MKS Dąbrowa, 198 cm, 1993 r.)
Uniwersalny gracz obwodowy, ale ta uniwersalności bywa chyba jego przekleństwem. Niektórzy wystawiają go jako jedynkę, dla innych jest skrzydłowym, a jak na dwójkę – za słabo rzuca. Trzeci sezon w coraz silniejszym klubie z Zagłębia, postępów nie widać.

83. Jakub Schenk (rozgrywający, Polpharma Starogard, 183 cm, 1994 r.)
Zerkamy na niego z nadzieją, że będzie rozgrywającym być może na miarę reprezentacji – potrafi podejmować ważne decyzje, nie boi się gry, w I lidze zdarzało mu się rzucać wiele punktów i być liderem słabej drużyny. Teraz czas na pokazanie choć części tego na wyższym poziomie.

82. Grzegorz Grochowski (rozgrywający, Polfarmex Kutno, 180 cm, 1993 r.)
Coraz większe doświadczenie, coraz solidniejsze minuty w PLK, ale postępy wciąż niesatysfakcjonujące dla ambitnego „Groszka”. Jest szybki, silny fizycznie jak na swoją posturę, ale rywale korzystają często w przewagi wzrostu zdobywając przeciw niemu punkty.

81. Marcin Sroka (skrzydłowy, Sokół Łańcut, 199 cm, 1981 r.)
Aż dziwne, że nie znalazł miejsca w żadnym ze słabszych klubów PLK – występuje w Sokole, najlepszym zespole I ligi, w którym pokazuje cwaniactwo, doświadczenie, ale też skuteczność. Przez lata gry w ekstraklasie sprawdzał się i jako niski, i jako wysoki skrzydłowy.

Kolejne pozycje – najbliższych dniach.

Nie zgadzacie się z kolejnością i oceną graczy? Podajcie swoją w komentarzach, zachęcamy do dyskusji.