Top 100 polskich koszykarzy (90-81): Druga dziesiątka!

Share on facebook
Share on twitter
Ranking najlepszych polskich koszykarzy się rozkręca. Kolejną dziesiątkę otwiera Marcin Dymała, lider pierwszoligowego Miasta Szkła Krosno. Zestaw, który zawiera znanych weteranów (Bochno, Dłoniak, Harris) zamyka Jakub Kobel z MKS-u Dąbrowa Górnicza.
Jakub Kobel / fot. MKS Dąbrowa Górnicza

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Inaczej widzisz tę kolejność? Daj znać na Twitterze, albo w komentarzach!

90. Marcin Flieger (rozgrywający, Biofarm Basket Poznań, 184 cm., 1985, rok temu – 77.) – średnio 19,9 punktu (39% z gry) i 4,6 asysty
Pod względem osiągnięć indywidualnych obecny sezon jest bardzo dobry (choć skuteczności mogłyby być lepsze), tak już wyniki zespołu z Poznania są sporym rozczarowaniem. Marcin to jednak wciąż czołowy rozgrywający na parkietach 1. ligi i gracz, który ze sporą łatwością potrafi znajdować sobie pozycje do rzutu. Miał już w tym sezonie m.in. mecz na 38 punktów.

89. Marcin Dymała (rzucający, Miasto Szkła Krosno, 187 cm, 1990 r., rok temu – 87.) – średnio 18,6 punktu, 6.9 zbiórki i 4,6 asysty
Ten sezon pokazuje, że Marcin na parkietach 1. Ligi czuje się jak ryba w wodzie. W Krośnie jest podstawową opcją w ataku (prawie 19 punktów na mecz), a rywale bardzo często mają problemy z rozpracowaniem jego dość oryginalnego stylu gry, który także na parkietach ekstraklasy w poprzednim sezonie sprawiał niektórym kłopoty.

88. Wojciech Czerlonko (skrzydłowy, Asseco Arka Gdynia, 195 cm, 1995 r., rok temu – poza notowaniem) – średnio 7 minut, 1,5 punktu i 1,4 zbiórki
Przez Przemysława Frasunkiewicza jest wykorzystywany na wielu pozycjach, także jako kozłujący, co pokazuje, że Wojciech koszykarsko idzie do przodu. Wciąż jednak brakuje regularnych minut, a o nie w zespole z czołówki będzie mu ciężko. W małej roli może za to sprawdzać się jako uniwersalny obrońca, który jest w stanie bronić 4 różnych pozycji na parkiecie.

87. Bartosz Bochno (rzucający, PGE Spójnia Stargard, 1988, rok temu – 76.) – średnio 11 minut i 2 punkty
Przez lata kojarzony był przede wszystkim jako strzelec, choć w tym sezonie ma spore problemy z trafianiem do kosza. W 12 rozegranych meczach tylko raz trafił za 2 punkty (na 9 prób), co pokazuje, jak jednowymiarowa stała się jego gra. Spadek w porównaniu do poprzedniego sezonu należy także tłumaczyć defensywą, w której nie jest już tak przydatny jak kiedyś.

86. Jakub Nizioł (skrzydłowy, Legia Warszawa, 201 cm, 1996 r. rok temu – poza notowaniem) – średnio 14 minut, 3,9 punktu i 1,6 zbiórki
W Legii zmuszony był często do gry na pozycji numer 4, kiedy Jakub to raczej strzelec z pozycji 2-3. Jego zdolności, jeśli chodzi o rzucanie potwierdzają także liczby, bowiem Nizioł w PLK trafia z dystansu ze skutecznością 42%. Warunki i możliwości ma naprawdę spore, brakuje wciąż jednak ogrania z doświadczonymi graczami (to pierwszy sezon po uczelni), a poprawy wymaga także gra w obronie.

85. Filip Zegzuła (rzucający/rozgrywający, HydroTruck Radom, 188 cm, 1994 r., rok temu – 81.) – średnio 17 minut i 4,5 punktu
Sporą część poprzedniego sezonu stracił z uwagi na kontuzję. Obecne rozgrywki rozpoczął jednak w zdrowiu i jest przydatnym w wygrywającej ekipie z Radomia, która jest rewelacją pierwszej rundy w PLK. To, co można poprawić na już, to skuteczność z dystansu, która wciąż jest poniżej oczekiwanego poziomu – 31,4%.

84. Jakub Dłoniak (rzucający, Energa Kotwica Kołobrzeg, 194 cm, 1983 r., rok temu – 82.) – średnio 19,6 punktu i 2,6 zbiórki
W poprzednim sezonie w GTK nie do końca się odnalazł, ale teraz, kiedy jest główną opcją zespołu z Kołobrzegu w 1. Lidze, wygląda ponownie bardzo dobrze. Od zawsze Jakub kojarzony był ze zdobywaniem punktów i ten sezon tylko to potwierdza – 19,6 punktu na mecz robi wrażenie. To właśnie jego gra ma być czynnikiem decydującym o ucieczce Kotwicy z dołu tabeli na zapleczu ekstraklasy.

83. Darrel Harris (środkowy, MKS Dąbrowa Górnicza, 205 cm., 1984 r., rok temu 59.) – średnio 12 minut, 1,7 punktu i 3,7 zbiórki
W ostatnich miesiącach nieustannie walczy z kontuzjami i w 2019 roku chyba więcej meczów jednak opuścił niż rozegrał. Spadek fizyczny widoczny jest także na parkiecie, gdzie nie jest już takim dominatorem na deskach, a w ataku jego przewag nad rywalami już praktycznie nie ma – zostało tylko doświadczenie, które nadal pozwala mu utrzymać się na poziomie PLK.

82. Maciej Kucharek (skrzydłowy, King Szczecin, 204 cm, 1993 r., rok temu – 69.) – średnio 8 minut, 2 punkty i 2 zbiórki
Pechowa kontuzja w poprzednim sezonie i znów sezon na odbudowanie. Kucharek trafił do Szczecina gdzie ciężko trenuje i czeka na swoje szanse, choć póki co grał mało, a właściwie tylko wtedy, gdy któryś z pozostałych zawodników był kontuzjowany. Mimo to wciąż trzeba uważać na niego na dystansie, a dobre warunki fizyczne pozwalają mu być przyzwoitym obrońcą.

81. Michał Kołodziej (skrzydłowy, Polpharma Starogard Gdański, 202 cm, 1997 r., rok temu – 63.) – średnio 17 minut, 6 punktów i 3,4 zbiórki
Już końcówka poprzedniego sezonu była dla niego niezbyt udana i w obecnych rozgrywkach Michał także wygląda na nieco przygaszonego. Kołodziej nie trafia już tak dobrze za 3 punkty jak przed rokiem (teraz 33%, wcześniej 41%), co sprawia, że dostaje mniej szans na parkiecie. Spadek o 19 pozycji można także tłumaczyć problemami w obronie i na zbiórce, gdzie rywale często dominują nad nim pod względem fizycznym.

Top 100 polskich koszykarzy (100-91) >>

Redakcja PolskiKosz.pl

.

POLECANE

Profesjonalny obóz koszykarski w wakacje. Do Ustki na PolskiKosz.pl Camp już w lipcu zapraszają trener główny Mihailo Uvalin oraz Kamil Chanas. Codziennie treningi pod okiem fachowców, świetna atmosfera i pobyt w atrakcyjnej miejscowości nad morzem. Trwają zgłoszenia, są jeszcze wolne miejsca!

tagi

NBA

Jeśli to ma być para, która zagra w tegorocznym finale NBA, to oby tylko zdrowie wszystkim dopisało. W sobotnim pojedynku zabrakło m.in. LeBrona, Davisa czy Hardena, a w takich okolicznościach lepsi nieoczekiwanie okazali się Lakers, którzy wygrali 126:101 z Brooklyn Nets.
11 / 04 / 2021 13:03
Mało brakowało, a Jayson Tatum zamiast piłki na pamiątkę swoje znakomitego występu do domu jechałby z porażką. Celtics odrobili jednak straty do Wolves i wygrali po dogrywce 145:136, a 23-latek zaliczył najlepszy wynik w swojej karierze: 53 punkty.
10 / 04 / 2021 12:29
Profesjonalny obóz koszykarski w wakacje. Do Ustki na PolskiKosz.pl Camp już w lipcu zapraszają trener główny Mihailo Uvalin oraz Kamil Chanas. Codziennie treningi pod okiem fachowców, świetna atmosfera i pobyt w atrakcyjnej miejscowości nad morzem. Trwają zgłoszenia, są jeszcze wolne miejsca!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Jeśli to ma być para, która zagra w tegorocznym finale NBA, to oby tylko zdrowie wszystkim dopisało. W sobotnim pojedynku zabrakło m.in. LeBrona, Davisa czy Hardena, a w takich okolicznościach lepsi nieoczekiwanie okazali się Lakers, którzy wygrali 126:101 z Brooklyn Nets.
11 / 04 / 2021 13:03
Mało brakowało, a Jayson Tatum zamiast piłki na pamiątkę swoje znakomitego występu do domu jechałby z porażką. Celtics odrobili jednak straty do Wolves i wygrali po dogrywce 145:136, a 23-latek zaliczył najlepszy wynik w swojej karierze: 53 punkty.
10 / 04 / 2021 12:29
Koszykarze Grupy Sierleccy-Czarnych Słupsk przewagę własnego parkietu wykorzystują w play off tak dobrze, jak czynili to przez cały sezon regularny. W niedzielę pokonali Elektrobud-Investment ZB Pruszków 84:75 i w serii ćwierćfinałowej prowadzą już 2:0.
11 / 04 / 2021 21:50
Bartosz Sarzało, który oficjalnie pożegnał się z zespołem z Pelplina, już w poniedziałek ma zostać ogłoszony nowym trenerem drużyny ze Starogardu Gdańskiego. Niemal na pewno klub, która jako Polpharma zanotował spadek z PLK, wystąpi na parkietach 1. ligi.
10 / 04 / 2021 17:12
Wygrana De’Longhi Treviso i świetny występ Michała Sokołowskiego – to stały obrazek ostatnich tygodni. Tak samo było w Wielką Sobotę, gdyż dzięki 23 punktom reprezentanta Polski jego zespół wygrał w Pesaro 97:89 i odniósł 5. zwycięstwo w lidze z rzędu.
CSKA Moskwa pokonał w Petersburgu tamtejszy Zenit 86:74, dzięki czemu na 3 kolejki przed końcem sezonu zasadniczego zapewnił sobie miejsce w najlepszej „8” Euroligi. Mecz na żywo obejrzało ponad 4 tysiące fanów, a na parkiecie przeciwko sobie rywalizowali Mateusz Ponitka i Gabriel Lundberg.