Top 100 polskich koszykarzy – najlepsza dziesiątka!

Share on facebook
Share on twitter

Marcin Gortat przed Mateuszem Ponitką i Davidem Loganem – to podium zestawienia najlepszych polskich koszykarzy, które na przełom roku przygotował PolskiKosz.pl.

Maciej Lampe i Marcin Gortat (Fot. Andrzej Romański/PZKosz)
Maciej Lampe i Marcin Gortat (Fot. Andrzej Romański/PZKosz)

PLK, NBA – znasz się na koszu, wygrywaj w zakładach! >> 

Układając ranking braliśmy pod uwagę zawodników grających w Polsce i za granicą, także obcokrajowców z polskimi paszportami, potencjalnych kandydatów do gry w reprezentacji. Nasza redakcyjna ocena jest subiektywną wypadkową obecnego poziomu gry, możliwości koszykarza, jego statystyk i potencjału.

Top 100 polskich koszykarzy – miejsca 81.-100.
Top 100 polskich koszykarzy – miejsca 61.-80.

Top 100 polskich koszykarzy – miejsca 41.-60.
Top 100 polskich koszykarzy – miejsca 31.-40.
Top 100 polskich koszykarzy – miejsca 21.-30.
Top 100 polskich koszykarzy – miejsca 11.-20.

Oto siódmy, ostatni odcinek listy:

10. Łukasz Koszarek (rozgrywający, Stelmet Zielona Góra, 187 cm, 1984 r.)

Wciąż najlepszy polski rozgrywający. Dobry poziom utrzymuje i w PLK, i w Europie – w pucharach lub meczach reprezentacji. Ma ogromne już doświadczenie, potrafi poderwać się na kilka akcji i przesądzić o wyniku. Czasem brakuje sił i szybkich nóg w obronie, ale polskiej koszykówki bez Koszarka wciąż nie można sobie wyobrazić.

9. Aaron Cel (skrzydłowy, Gravelines-Dunkerque, 203 cm, 1987 r.)

Wszechstronny i inteligentny gracz, który odnajduje się wszędzie – i na obwodzie, i bliżej kosza, i w PLK, i w atletycznej lidze francuskiej, i w reprezentacji. Nie jest typem lidera czy strzelca, ale to koszykarz, którego każda drużyna powinna mieć – zespołowy, waleczny, sprytny.

8. Michał Sokołowski (skrzydłowy, Rosa Radom, 196 cm, 1992 r.)

Energiczny skrzydłowy, którego atutem jest przede wszystkim dynamika – szybkość i skoczność wykorzystywane w kontrze, ale też w podkoszowym tłoku. Dobry, nieustępliwy obrońca, w ataku bardzo dobrze gra bez piłki – ucieka obrońcom, wbiega w pole trzech sekund. Do poprawy gra z piłką i nieregularny rzut z dystansu.

7. Damian Kulig (wysoki skrzydłowy, Banvit Bandirma, 205 cm, 1987 r.)

Dobrze odnalazł się w Turcji – zmienił klub na lepszy, w czołowej ekipie ligi gra notuje solidne statystyki, miewa bardzo dobrze mecze w Lidze Mistrzów. Coraz częściej występuje jako rezerwowy środkowy, ale wciąż jest skuteczny w rzutach z dystansu. Doświadczony gracz, który sprawdza się na europejskim poziomie.

6. A.J. Slaughter (rozgrywający, SIG Strasbourg, 191 cm, 1987 r.)

Odpowiedzialny rozgrywający, który nad indywidualną grę i fajerwerki przekłada dobro zespołu, co pokazuje przede wszystkim w reprezentacji. Jak trzeba, potrafi być liderem i zdobywać wiele punktów, gdy gra na dwójce. Pewny w końcówkach spotkań i w obronie, rozgrywający europejskiego formatu.

5. Adam Waczyński (rzucający, Unicaja Malaga, 199 cm, 1989 r.)

Jeden z liderów reprezentacji, świetny strzelec, który ostatnio rozwija się na europejskim poziomie, jeśli chodzi o podania i grę do kosza. W najlepszej w Europie lidze ACB zmienił klub na lepszy, zadebiutował w pucharach, z miesiąca na miesiąc wygląda w Maladze lepiej.

4. Maciej Lampe (środkowy, Shenzen Leopards, 211 cm, 1985 r.)

Szkoda, że wyjechał do Chin, bo to wciąż koszykarz na poziomie czołowych lig w Europie. Po dłuższej przerwie wrócił do reprezentacji i był jej czołowym graczem w eliminacjach – przypomniał o swoich wybitnych umiejętnościach ofensywnych, był zawodnikiem, wokół którego musiała się koncentrować uwaga rywali. Jest naszą nadzieją na dobry wynik na EuroBaskecie.

3. David Logan (rzucający, Lietuvos Rytas, 185 cm, 1982 r.)

Wciąż dynamiczny, wciąż skuteczny, wciąż potrafi zdobywać punkty seriami na wysokim europejskim poziomie. Skończył rok jako trzeci strzelec (18,1 punktu) oraz czwarty podający (6,7 asysty) w Eurocup, w kilku meczach spisał się znakomicie. Mając A.J. Slaughtera selekcjoner Mike Taylor przestał rozważać jego powołanie do reprezentacji, ale ciekawe, co osiągnęłaby ona z Loganem chętnym do gry.

2. Mateusz Ponitka (skrzydłowy, Pinar Karsiyaka, 196 cm, 1993 r.)

Po postępach, których dokonał jeśli chodzi o grę i rozwój kariery w minionych 12 miesiącach, wybraliśmy go koszykarzem roku – Ponitka to już nie tylko efektowny i widowiskowy gracz, który uzupełnia liderów, to coraz częściej lider. Widać to było w reprezentacji, zauważamy to w Turcji. Wciąż może się rozwijać, ma rezerwy jako strzelec, może zrobić dużo większą karierę.

1. Marcin Gortat (środkowy, Washington Wizards, 213 cm, 1984 r.)

Niezmiennie utrzymuje dobry poziom w NBA, gdzie jest cenionym specjalistą od czarnej roboty – broni, walczy na deskach, stawia najlepsze w lidze zasłony, ułatwia grę kolegom. Regularnie zdobywa też po kilkanaście punktów w meczu, jest maszyną do double-double. Jedyny nasz koszykarz rozpoznawalny przez przeciętnego Polaka. Szkoda, że zakończył karierę w reprezentacji.

Nie zgadzacie się z kolejnością i oceną graczy? Podajcie swoją w komentarzach, zachęcamy do dyskusji.

PLK, Euroliga, NBA – znasz się na koszu, wygrywaj w zakładach! >> 

Redakcja PolskiKosz.pl